Open Finance - maszynka do robienia pieniędzy

Katarzyna Latek
opublikowano: 18-03-2011, 00:00

Jeśli zaskoczy sprzedaż

Pośrednik jest wart od 893 mln do 1,15 mld zł — wynika z raportu Unicredit, do którego dotarł "PB"

Jeśli zaskoczy sprzedaż

planów emerytalnych,

wyniki poszybują,

bo marża na nich to... 167

proc. Ale nie brakuje ryzyk.

Największy pośrednik finansowy w Polsce, a właściwie doradca, jak chce go widzieć zarząd, walczy właśnie o względy inwestorów. Inwestorzy głowią się nad wartością spółki. Cenę emisyjną poznamy we wtorek, maksymalną ustalono na 19,5 zł, co oznacza to, że spółka wycenia się na 1,06 mld zł. Okazuje się, że podobny osąd mają analitycy Unicredit. Z raportu, do którego dotarł "Puls Biznesu", wynika, że Open Finance jest wart od 893 mln zł do 1,15 mld zł, czyli 17,86-21,2 zł za akcję (nie uwzględnia podwyższenia kapitału oraz jego efektów).

Stabilnie do przodu

Co czeka Open Finance? Według analityków, regularny, ale nie spektakularny, wzrost przychodów i zysków. W tym roku przychody wzrosną do 365 mln zł z 320 mln zł w 2010 r. W 2014 r. wyniosą już 438 mln zł. Zysk netto będzie rósł od 88 mln zł, prognozowanych na 2011 r. do 112 mln zł w 2014 r. (patrz infografika).

Open Finance stoi na dwóch nogach. Wyrósł z kredytów hipotecznych. W 2010 r. sprzedał ich za 6,6 mld zł, a że inkasuje z nich prowizję na poziomie 2,9 proc. (wzrosła z 2,5 proc. w 2009 r.), to przyniosły mu 192 mln zł przychodów.

Druga noga to produkty inwestycyjne (fundusze inwestycyjne, polisolokaty, produkty strukturyzowane czy depozyty). W 2010 r. za jego pośrednictwem klienci zainwestowali 6,9 mld zł. Nic dziwnego, że zarząd Opena chce jeszcze mocniej na tym korzystać. Przejął już towarzystwo ubezpieczeniowe Link4 Life, myśli o TFI i domu maklerskim.

Gdyby się udało, nie musiałby się z nikim dzielić marżą. I wyniki by poszybowały, zwłaszcza gdyby powiódł się plan zwiększenia sprzedaży planów emerytalnych z regularną składką. To dla Open Finance prawdziwa żyła złota — w 2010 r. sprzedał ich za 60 mln zł, za co zainkasował... 99 mln zł. Unicredit wyliczył, że marża z tego tytułu wzrosła z 99,7 proc. w 2009 r. do 167,7 proc. w 2010 r. A jest jeszcze dużo do zrobienia.

"Obecnie tylko co 10 klient odwiedzający Open Finance kupuje długoterminowe plany oszczędnościowe. To największy potencjał wzrostu" — czytamy w raporcie.

Skąd ta kosmiczna marża?

— Umowa programu jest tak skonstruowana, że pozwala firmie od razu księgować przychody z całej umowy. Dla spółki to korzystne, dla klientów nie bardzo, bo jeśli nie będą regularnie wpłacać, to po prostu stracą pieniądze — tłumaczy anonimowo ekspert.

Taka metoda księgowania to właśnie powód, dla którego Getin Noble Bank schodzi poniżej 50 proc. udziałów w Open Finance. Po sprzedaży nie będzie już musiał konsolidować wyników metodą pełną.

Ryzyko uzależnienia

Open Finance jest bardzo rodzinny — w 2010 r. 69 proc. przychodów pochodziło ze spółek, należących do Getin Holding (41 proc. z Getin Noble Bank, 26 proc. z TU Europa i 2 proc. z innych). To wprawdzie mniej niż w 2009 r., gdy spółki z grupy przynosiły aż 80 proc. przychodów, bo Open Finance zaczął aktywniej sprzedawać kredyty hipoteczne Nordei, DnB Nord, PKO BP, Pekao czy Deutsche Banku, ale nadal uzależnienie znacznej części przychodów od spółek z grupy Getin Holding analitycy postrzegają jako jedno z głównych ryzyk.

"Chociaż model biznesowy, przyjęty przez Open Finance pozwoli spółce łatwo przetrwać bez sprzedaży produktów Getin Holding, to jego przychody i marże mogą się w takim wypadku znacząco obniżyć" — czytamy w raporcie.

Analitycy radzą także zwrócić uwagę na ryzyka powiązane z sytuacją na polskim rynku kredytów hipotecznych. Negatywny wpływ na wzrost sektora mogą mieć m.in. rekomendacje nadzoru oraz zmiany w Rodzinie na Swoim. Jeśli chodzi o sprzedaż produktów inwestycyjnych i oszczędnościowych, ryzykiem może być sytuacja na rynkach kapitałowych. Nie zanosi się, aby spółce mógł poważnie zagrozić którykolwiek z jej konkurentów. Chyba że na polski rynek zechce wejść jeden z zagranicznych pośredników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu