Open Finance: Niespodzianka w Szwajcarii, Bernanke postraszył

Open Finance
04-03-2008, 18:42

PKB w Szwajcarii wzrósł w IV kwartale o 3,6 proc. (r/r), wobec oczekiwanych 2,9 proc. Nieoczekiwanie silny wzrost gospodarczy umocnił franka wobec euro i dolara.

Ci, których dobra kondycja szwajcarskiej gospodarki martwi ze względu na możliwe umocnienie franka, powinni jednak zwrócić uwagę na detale. Jak podaje agencja Bloomberga, w Szwajcarii spadły wydatki inwestycyjne na maszyny i wyposażenie, wzrosły zapasy, wolniej rosły wydatki detaliczne. Z innych danych wynika, że inflacja utrzymała się na poziomie 2,4 proc. w lutym (tak jak w styczniu). Wydarzeniem dnia na rynkach finansowych jest jednak apel Bena Bernanke, szefa Fed, który apeluje do banków, by silniej działały w kierunku obniżenia rat kredytów hipotecznych i w ten sposób przeciwdziałały wyprzedaży domów i spadkowi ich wartości.


SYTUACJA NA GPW
Otwarcie mieliśmy neutralne i na tym dobre wiadomości z dzisiejszej sesji się kończą. Do południa na GPW trwały spadki, później WIG20 ustabilizował się na niskim poziomie. Dziś dla odmiany indeks ściągały akcje spółek o średniej (w WIG20) wielkości, jak Agora, BZ WBK czy BRE. Akcje wymienionych banków otrzymały rekomendacje''sprzedaj'' od krajowych biur maklerskich, na spadku BRE o prawie 9 proc. mogły zaciążyć informacje o planowanej gruntownej przebudowie zarządu spółki i reorganizacji samego banku. mWIG i sWIG straciły dziś po 0,9 proc. - druga i trzecia liga naszej giełdy zdaje się mniej interesować inwestorów. Trudno zresztą mówić o dużym zainteresowaniu akcjami w ogóle, skoro obroty podliczono dziś na 1,2 mld PLN. Wygląda na to, że inwestorzy zamierzają cierpliwie poczekać, aż indeksy przetestują styczniowe dołki i od wyniku tego testu uzależniają swoje dalsze działania.
Podrożały akcje 113. spółek, potaniały 181.


GIEŁDY W EUROPIE
Inwestorzy europejscy przedłużyli trend spadkowy sprzedając akcje piątą sesję z rzędu. Niemiecki DAX stracił 2,3 proc., francuski CAC40 1,6 proc., a brytyjski FTSE 1,4 proc. w wyniku przeceny spółek z sektora technologicznego oraz motoryzacyjnego. Pierwszy tracił po obniżeniu prognoz dla amerykańskiego Intela oraz kilku negatywnym rekomendacjom (miedzy innymi dla Nokii), natomiast do spadków producentów samochodów przyczyniły się gorsze prognozy koncernu Peugeot Citroen. Tradycyjnie, inwestorzy nie mogli liczyć na swoich kolegów zza oceanu. Wall Street na otwarciu traciła prawie 1 proc. i dalej kontynuowała spadki, na co wpłynęła również wypowiedź Bena Bernanke, który ponaglił banki do dalszych odpisów oraz  fakt, że w kolejnych dniach będziemy mieli ważne publikacje makro. Biorąc pod uwagę ostatnie tygodnie to nie wróży najlepiej.


WALUTY
Korekty kursu euro do dolara nie widać na horyzoncie, choć wskaźniki techniczne sugerują wykupienie wspólnej waluty. Dziś kurs euro wzrósł do 1,525 USD, po południu był tylko nieznacznie niższy. Wciąż dominują obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki, choć w serwisach agencyjnych mnożą się już doniesienia o ''zaniepokojeniu europejskich przedsiębiorców wysokim kursem euro wobec dolara''.
Jen umocnił się dziś o 0,5 proc. wobec dolara i o 0,3 proc. wobec euro. Na wykresie franka wskaźnik MACD zasugerował zamianę złotówek na franki, co może być zapowiedzią dalszego wzrostu notowań szwajcarskiej waluty.
U nas dużych zmian nie było. Dolar kosztuje niewiele poniżej 2,32 PLN, euro podrożało do 3,53 PLN, frank natomiast przekroczył poziom 2,24 PLN.


SUROWCE
Ropa utrzymuje się w okolicach rekordów - po południu londyńską baryłką brent handlowano po 100,75 USD. Rynek oczekuje tym samym na jutrzejszą decyzję OPEC w sprawie ograniczenia wydobycia oraz raport dotyczący zapasów paliw w Stanach. Dużo ważniejsza będzie oczywiście informacja po posiedzeniu organizacji zrzeszającej eksporterów odpowiadających za 40 proc. światowego wydobycia ropy. Gdyby produkcja została znacząco ograniczona, kurs ropy powinien powrócić do trendu wzrostowego. Kolejny (ósmy z rzędu) wzrost zapasów paliw w Stanach jest już uwzględniony w cenach.
W przypadku miedzi również mieliśmy lekkie odreagowanie. Cena tego surowca na londyńskim LME spadła o 1,1 proc. do poziomu 8.565 USD za tonę. Przy spokojnym eurodolarze oraz braku ważnych publikacji makro to wynik realizacji zysków.
Chęć do zamykania zyskownych pozycji po ostatnich wzrostach widać również w przypadku złota, które potaniało dziś o 1,1 proc. do 970 USD za uncję. Do ataku na poziom 1.000 USD potrzebne będą zapewne kolejne słabe dane makro ze Stanów.


KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
OPEN FINANCE: Łukasz Mickiewicz - giełdy w Europie, surowce;
Emil Szweda - wydarzenie dnia, sytuacja na GPW, waluty

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Open Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Open Finance: Niespodzianka w Szwajcarii, Bernanke postraszył