Opera TFI: Kontynuacja trendu spadkowego jest bardzo możliwa

Maj przyniósł realizację oczekiwanego przez nas pesymistycznego scenariusza. Problemy z nadmiernym zadłużeniem państw UE były przez cały miesiąc dominującym tematem. W pierwszej kolejności uwaga inwestorów skupiła się na Grecji, zmagającej się z coraz poważniejszymi problemami. Rosnąca obawa o możliwość bankructwa tego kraju doprowadziła giełdy na krawędź krachu? 6 maja na amerykańskiej sesji indeksy zanotowały największy dzienny spadek od ponad 20 lat. Dopiero skoordynowana interwencja wszystkich głównych krajów UE uspokoiła nieco nastroje i zapobiegła całkowitej katastrofie na rynkach. Ostateczne rozwiązanie problemów trapiących Europę jest jednak nadal bardzo odległe. Uniknięcie pułapki zadłużenia i doprowadzenie budżetów poszczególnych krajów do przyzwoitego stanu będzie wymagało znacznego ograniczenia wydatków publicznych i/lub podwyższenia podatków. To z kolei będzie się wiązało z ponownym spowolnieniem gospodarczym, ciągle niestabilnej i powoli wydobywającej się z recesji gospodarki UE.

Opera TFI: Kontynuacja trendu spadkowego jest bardzo możliwa

DI
opublikowano: 11-06-2010, 00:00

Maj przyniósł realizację oczekiwanego przez nas pesymistycznego scenariusza. Problemy z nadmiernym zadłużeniem państw UE były przez cały miesiąc dominującym tematem. W pierwszej kolejności uwaga inwestorów skupiła się na Grecji, zmagającej się z coraz poważniejszymi problemami. Rosnąca obawa o możliwość bankructwa tego kraju doprowadziła giełdy na krawędź krachu? 6 maja na amerykańskiej sesji indeksy zanotowały największy dzienny spadek od ponad 20 lat. Dopiero skoordynowana interwencja wszystkich głównych krajów UE uspokoiła nieco nastroje i zapobiegła całkowitej katastrofie na rynkach. Ostateczne rozwiązanie problemów trapiących Europę jest jednak nadal bardzo odległe. Uniknięcie pułapki zadłużenia i doprowadzenie budżetów poszczególnych krajów do przyzwoitego stanu będzie wymagało znacznego ograniczenia wydatków publicznych i/lub podwyższenia podatków. To z kolei będzie się wiązało z ponownym spowolnieniem gospodarczym, ciągle niestabilnej i powoli wydobywającej się z recesji gospodarki UE.

Nic więc dziwnego, że w tej atmosferze indeksy głównych rynków pozostawały do końca miesiąca w pobliżu minimów. Kontynuacja trendu spadkowego jest wysoce prawdopodobna. Sytuacja fiskalna Hiszpanii, Portugalii i Włoch, bańka spekulacyjna na rynku nieruchomości w Chinach oraz nadmierne zadłużenie USA — to czynniki ryzyka, które mogą zyskiwać na znaczeniu w czerwcu i lipcu. Należy jednak mieć na uwadze, że rynki są już w fazie dość znaczącego wyprzedania, więc ewentualne korekty wzrostowe będą mieć dynamiczny charakter. Przez kolejne tygodnie zmienność prawdopodobnie pozostanie bardzo wysoka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane