OPIS-Stocznia przestraszyła inwestorów, banki spadają

13-06-2002, 16:48

(Depesza zbierająca informacje na temat sytuacji wokół Stoczni Szczecińskiej uzupełniona o komentarze i reakcję rynku)

Marcin Gocłowski

WARSZAWA (Reuters) - Ledwie rynek zapomniał o kosztach jakie sektor bankowy musiał ponieść z powodu upadłości Banku Staropolskiego, nerwy inwestorów przyzwyczajonych do tego, że sektor ten jest relatywnie bezpieczny, znów zostały wystawione na szwank. Kłopoty Stoczni Szczecińskiej mogą zagrozić kondycji całego sektora.

Stocznia zaciągnęła w konsorcjum banków 293 miliony dolarów kredytu. Skarb państwa zdecydował się ratować pogrążoną w kłopotach spółkę renacjonalizując ją. Wezwał jednak kredytodawców do redukcji jej zobowiązań o 80 procent. W reakcji na to oświadczenie ceny giełdowych banków spadły - rynek zaczął się bać o wpływ redukcji na finanse sektora.

W czwartek lider konsorcjum, państwowy PKO BP, zdecydował się na redukcję kredytów Stoczni Szczecińskiej Porta Holding SA do wysokości 80 procent. W ślad za nim poszedł prywatny BPH-PBK. Pekao SA, kolejny członek konsorcjum poinformował zaś, że o tym czy zredukować dług zdecyduje gdy zobaczy program ratowania Stoczni.

Źródło zbliżone do Pekao SA poinformowało, że zaangażowanie banku w finansowanie Stoczni wynosi około 600 milionów złotych. Źródło podało też, że finansowanie to jest zabezpieczone na statkach.

Jakie jest zaangażowanie pozostałych banków w konsorcjum (BRE Banku, BIG-BG, WestLB i ING BSK) - nie wiadomo. Reuters nie uzyskał komentarza w BRE Banku, ale jego prezes już wcześniej mówił, że zaangażowanie BRE jest "niewielkie". WestLB uchylił się od komentarza.

Rzecznik Banku Handlowego, Iwona Ryniewicz oświadczyła, że bank nie udziela żadnych informacji w sprawie Stoczni. Według źródeł zbliżonych do banku Handlowy jest ósmym uczestnikiem konsorcjum, jednak jego zaangażowanie jest "znikome".

"Na chwilę obecną nie będziemy deklarować (czy będziemy redukować, czy nie dług Stoczni). Nie udzielamy informacji na temat wysokości naszego zaangażowania" - powiedziała natomiast Edyta Bracik z ING BSK.

BIG-BG zadeklarował, że redukcji dokona, jeśli zgodzą się na nią wszystkie banki. Zastrzegł, że jego udział w konsorcjum jest "nieznaczny".

KURSY W DÓŁ

Awantura o Stocznię negatywnie wpłynęła na ceny akcji. W czwartek spadły kursy wszystkich giełdowych banków zaangażowanych w Stocznię - Pekao SA o 2,8 procent, BPH-PBK o 3,5 procent, BIG-BG o 2,8 procent. ING BSK zamknął sesję bez zmian, po wcześniejszych spadkach, a BRE nawet zyskał - 0,8 procent.

Część analityków jest zdania, że kłopoty ze Stocznią mogą w dłuższej perspektywie zaszkodzić sektorowi bankowemu notowanemu na giełdzie, który do niedawna był oczkiem w głowie zagranicznych inwestorów.

"Inwestorzy, głównie zachodni, mogą zmienić swoje pozytywne ostatnio podejście do polskiego sektora bankowego i może to mieć przełożenie na jutrzejszy spadek kursów banków" - powiedział Paweł Bogusz, zarządzający funduszem TFI DWS Polska.

W ciągu ostatnich sześciu miesięcy indeks sektora bankowego zyskał 34 procent, a największy udział w tym wskaźniku miały bank Pekao SA i BPH-PBK - łącznie ponad 50 procent. Wzrosty były efektem dobrych ocen perspektyw sektora w gronie zagranicznych inwestorów.

"Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego jakie konsekwencje dla gospodarki i systemu bankowego może mieć zamieszanie wokół Stoczni. Skala kosztów jest przecież wyższa niż w przypadku upadłości Banku Staropolskiego" - powiedział zarządzający.

W 2000 roku banki musiały przekazać na Bankowy Fundusz Gwarancyjny 480 milionów złotych z powodu upadłości Banku Staropolskiego.

Analitycy podkreślają jednak, że to jak na poszczególne banki wpłyną kłopoty Stoczni i ewentualna redukcja jej zobowiązań w dużej mierze zależy od ich zaangażowania i zabezpieczenia, pod które kredyty zostały zaciągnięte.

"Za wcześnie prorokować jaki wpływ na wyniki banków będzie miała sprawa Stoczni, wiele zależy od tego jakie są zabezpieczenia poszczególnych banków" - powiedział Dariusz Górski, analityk w ING Securities.

((Współpraca: Paweł Florkiewicz, Paweł Kozłowski i Kuba Kurasz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, warsaw.newsroom@reuters.com))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / OPIS-Stocznia przestraszyła inwestorów, banki spadają