OPIS1-Projekt budżetu '04 przyjęty, ale obawy pozostają

09-09-2003, 18:12

OPIS1-Projekt budżetu '04 przyjęty, ale obawy pozostają Paweł Sobczak WARSZAWA (Reuters) - We wtorek rząd zatwierdził projekt przyszłorocznego budżetu
wśród oskarżeń o ukrywanie prawdziwej skali deficytu budżetowego w roku przystąpienia
Polski do Unii Europejskiej (UE). W projekcie rząd określił przyszłoroczny deficyt budżetowy na poziomie 45,5 miliarda
złotych, czyli 5,3 procent PKB w porównaniu do 38,7 miliarda złotych planowanych w tym
roku. Jednak zarówno analitycy jak i bank centralny uważają, że - po wyłączeniu zmian w
rachunkowości - realny niedobór budżetowy w roku 2004 może wynieść 60 miliardów złotych. "To jest ciągle bardzo wysoki deficyt, ale deficyt na poziomie, który jest jeszcze
bezpieczny" - powiedział wicepremier i minister gospodarki i pracy Jerzy Hausner na
konferencji prasowej. Minister Finansów Andrzej Raczko nie rozwodził się na temat tego, ile środków
Polska będzie musiała zebrać na rynkach kapitałowych, by pokryć deficyt finansów
publicznych, szacowany przez analityków na siedem procent Produktu Krajowego Brutto
(PKB). Minister bronił jednak rządowej prognozy pięcioprocentowego wzrostu gospodarczego w
przyszłym roku, twierdząc, że przyspieszone tempo ożywienia przyczyniło się do tego, iż
cel 3,5-procentowego wzrostu PKB w tym roku "jest w zasięgu ręki". "To jest budżet utrzymania i przyspieszenia wzrostu, jest to budżet wejścia do Unii
Europejskiej" - powiedział Raczko na konferencji prasowej. Równocześnie wywiadzie dla telewizji publicznej, szef resortu finansów odbierał
zarzuty, że jego rząd boi się podjąć odważne decyzje w sprawie reformy finansów
państwa. "My się nie odżegnujemy od reformy finansów publicznych. Przyjęliśmy projekt
budżetu, potem przygotujemy strategię średnioterminową (przygotowywaną przez Ministerstwo
Finansów). Trzeci element to będzie element konstruowany przez wicepremiera Hausnera,
który polegać będzie na racjonalizacji wydatków" - dodał Raczko w wywiadzie dla TVP 1. Rząd twierdzi, że dostosowuje budżetową arytmetykę do norm panujących w Unii
Europejskiej (UE), ale zdaniem analityków gabinet korzysta z mniej rygorystycznego
traktowania przez UE takich kwestii jak przekazywanie środków do Otwartych Funduszy
Emerytalnych (OFE), by zamaskować prawdziwą skalę problemów budżetowych. Ostatnią zmianą jest wprowadzenie ujednoliconej, 19-procentowej stawki podatkowej
dla małych przedsiębiorstw, do tej pory rozliczających się w ramach podatku PIT. Zmiana
ta ma być jedną z form obniżania bezrobocia, obecnie na poziomie prawie 18 procent. "Chcemy ożywić przedsiębiorczość i wzmocnić trend wzrostowy w gospodarce. Im
szybciej zwiększą się inwestycje, tym szybciej przybędzie nam miejsc pracy" - powiedział
Hausner, powtarzając, że w przyszłym roku chce obniżyć bezrobocie do poniżej 17 procent. Przedsiębiorcy z entuzjazmem przyjęli to posunięcie, twierdząc, że może się ono
przyczynić do stworzenia od 90.000 do 180.000 miejsc pracy. "Wprowadzenie 19-procentowego podatku może rozbudzić wzrost na dobre" - powiedziała
Henryka Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych (PKPP). KREATYWNA KSIĘGOWOŚĆ Analitycy pozostają ostrożni wobec obietnicy Hausnera obniżenia deficytu w 2005
roku. Będzie to bowiem rok wyborów, więc debata dotycząca ograniczenia wydatków budżetowych może być politycznie utrudniona. "Z tego co wiemy budżet 2004 będzie zawierał trudną do oszacowania dozę kreatywnej
księgowości" - powiedział Krzysztof Rybiński, główny ekonomista w BPH PBK. "Wydatki są sztucznie obniżone, a główne agencje państwowe takie jak ZUS i Fundusz
Pracy potrzebują środków, więc będą zmuszone zwiększać własne zadłużenie" - dodał. Dochody budżetowe oszacowane zostały na przyszły rok w wysokości 152,8 miliarda
złotych wobec 155,7 miliarda złotych w tym roku, czyli tyle ile wcześniej sugerowali
przedstawiciele rządu. Wydatki rosną jednak do 198,2 miliardów złotych z 194,4 miliardów złotych, ale do
budżetu nie włączono przepływów do funduszy emerytalnych na poziomie co najmniej 11
miliardów złotych. Wicepremier Hausner zapowiedział, że wydatki na prefinansowanie zostaną zaksięgowane
pod kreską. "Środki budżetowe pre i ko-finansowanie funduszy z UE wyniosą około ośmiu miliardów
złotych" - dodała na konferencji wiceminister finansów. Raczko powiedział także, że w 2004 roku przychody z prywatyzacji mają sięgnąć kwoty
ośmiu miliardów złotych. Będzie to więc znacznie więcej niż wartość tegoroczna - 4,5
miliarda złotych, która w większości pochodzić będzie z planowanej sprzedaży 14,5
procent akcji skarbu państwa w Telekomunikacji Polskiej. Projekt budżetu trafi teraz do konsultacji z partnerami społecznymi - grupami
pracodawców i związków zawodowych. Później wróci pod obrady rządu 26 września, tak by do
końca września zgodnie z wymogami prawnymi trafić do parlamentu. ((Autor: Paweł Sobczak; Redagował: Kuba Kurasz; warsaw.newsroom@reuters.com;
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: pawel.sobczak.reuters.com@reuters.net))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / OPIS1-Projekt budżetu '04 przyjęty, ale obawy pozostają