OPIS2-Reforma ma pozwolić na spełnienie kryteriów w 2006

Naftobudowa Spółka Akcyjna
opublikowano: 28-02-2003, 13:32

(Depesza uzupełniona o komentarze analityków i reakcję rynku)

Paweł Florkiewicz

WARSZAWA (Reuters) - Minister finansów przedstawił w piątek zarys programu reformy finansów publicznych państwa, którego celem jest spełnienie kryteriów Traktatu z Maastricht w 2006 roku. Analitycy są zadowoleni, że Grzegorz Kołodko chce by Polska szybko przyjęła wspólną walutę, ale podkreślają, że brak im jest szczegółów reformy.

Polska ma wejść do Unii Europejskiej w 2004 roku, a w 2007 roku chciałaby przyjąć wspólną walutę europejską. Państwa pragnące przystąpić do unii walutowej i gospodarczej muszą spełnić kryteria określone traktatem z Maastricht i temu jest podporządkowana reforma finansów Grzegorza Kołodki.

Zakłada ona, że do 2006 roku deficyt budżetu państwa w relacji do Produktu Krajowego Brutto (PKB), liczony w unijnych standardach ESA 95, spadnie do 2,9 procent z szacowanych na rok 2004 3,8 procent, a dług publiczny do 44,6 procent PKB z 44,7 procent planowanych na 2004 rok. Bezrobocie ma spaść w 2006 roku poniżej 14 procent.

Kołodko powiedział dziennikarzom, że reforma zakłada przyspieszenie wzrostu gospodarczego do sześciu procent w 2006 roku z szacowanych przezeń na 2003 rok poziomu 3,5 procent.

"Rzecz idzie o to, aby nasza gospodarka mogła funkcjonować tak, by przejść z rachitycznego wzrostu, do wzrostu ciągnionego przez eksport. Wymaga to ekspansji inwestycyjnej" - powiedział na konferencji prasowej Kołodko.

Analitycy pozytywnie oceniają założenia ministra, ale podkreślają, że reforma jest na razie zbiorem haseł, w którym brak jest interesujących ich szczegółów.

"Ogólny kierunek jest dobry, ale nie znamy detali, więc trudno o ocenę" - powiedział Jacek Wiśniewski, ekonomista z Banku Pekao SA.

Analitycy podkreślają jednak, że na poziomie kalendarza wchodzenia Polski do strefy euro resort finansów zgodny jest z oczekiwaniami Narodowego Banku Polskiego (NBP).

"Przynajmniej w tym punkcie rząd zgadza się z bankiem centralnym. Jedni i drudzy chcą wejść do strefy tak szybko jak to możliwe. To pozytywny sygnał. Czy jednak to się uda, czy nie, to pokaże czas" - powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska, analityk z Banku Handlowego.

Sprawą, która jednak ministra i NBP dzieli jest tak zwana rezerwa rewaluacyjna. Kołodko oświadczył w piątek, że rozmawia z bankiem centralnym o jej wykorzystaniu. Minister chciałby przeznaczyć jedną trzecią środków z rezerwy rewaluacyjnej NBP na współfinansowanie programów unijnych.

Według przedstawicieli NBP uwolnienie środków z rezerwy rewaluacyjnej, której wysokość stanowi około 27 miliardów złotych, oznaczałoby dodrukowanie pieniędzy, ponieważ rezerwa jest efektem procedur księgowych.

"Byłby to impuls nadmiernej podaży pieniądza, byłoby to ryzykowne i bank centralny nie brał tego pod uwagę w swoich założeniach polityki pieniężnej zarówno tegorocznych jak i średniookresowych" - powiedział Reuterowi Janusz Krzyżewski, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP).

Zastrzyk gotówki z rezerwy pomógłby resortowi finansów, który szuka dodatkowych środków ponieważ Polska musi wydawać pieniądze, by móc zaabsorbować miliardy euro w ramach funduszy z Brukseli po przystąpieniu naszego kraju do Unii Europejskiej.

Tak zwana rezerwa rewaluacyjna stanowi różnicę między średnim kursem po jakim NBP kupił swoje rezerwy w twardej walucie, większość z nich w połowie lat 90., a obecnym.

Od chwili ujawnienia założeń przygotowanych przez ministra na spotkanie z dziennikarzami złoty zyskał wobec dolara i stracił w stosunku do wspólnej waluty.

O godzinie 13.22 dolara wyceniano na 3,9100 złotego, a euro na 4,2215, podczas gdy przed publikacją założeń ministerstwa było to odpowiednio 3,9123 i 4,2060 złotego.

((Autor: Paweł Florkiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; warsaw.newsroom@reuters.com; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: marcin.goclowski.reuters.com@reuters.net))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Naftobudowa Spółka Akcyjna

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / OPIS2-Reforma ma pozwolić na spełnienie kryteriów w 2006