OPIS2-WYWIAD-MF zrewiduje budżet'04, możliwy kompromis z NBP

Tadeusz Stasiuk
03-07-2003, 19:28

OPIS2-WYWIAD-MF zrewiduje budżet'04, możliwy kompromis z NBP (Depesza uzupełniona o dodatkowe cytaty) WARSZAWA (Reuters) - Minister finansów Andrzej Raczko powiedział w czwartek, że
wstępny projekt budżetu na przyszły rok zostanie zrewidowany i prawdopodobnie oparty
będzie o porozumienie z bankiem centralnym w kwestii wykorzystania części rezerw
walutowych w celu redukcji długu zagranicznego. W wywiadzie udzielonym agencji Reutera po spotkaniu z prezesem Narodowego Banku
Polskiego (NBP) Leszkiem Balcerowiczem i Ministrem Gospodarki i Polityki Społecznej
Jerzym Hausnerem, minister finansów powiedział, że jest optymistą co do możliwości
osiągnięcia porozumienia z NBP. Zapowiedział, że dalsze rozmowy z bankiem centralnym skupią się na wykorzystaniu części rezerw walutowych NBP do ograniczenia długu zagranicznego, dodając że kwestia
rezerwy rewaluacyjnej jest kwestią "wtórną". "Naszym wspólnym celem jest racjonalizacja zadłużenia zagranicznego przy współpracy z
NBP. Chcemy obniżyć koszty obsługi długu oraz poziom zadłużenia, ale w taki sposób, aby
nie odbiło się to negatywnie na poziomie rezerw walutowych banku centralnego" -
powiedział Raczko. "Bezwzględnym prymatem jest w tym przypadku dla nas bezpieczeństwo funkcjonowania
banku centralnego, ale dyskutowaliśmy, czy istnieje pole, by bank centralny mógł wziąć
udział w racjonalizacji zadłużenia zagranicznego" - dodał. Raczko zasygnalizował, że resort finansów zrezygnuje z planów poprzedniego ministra
finansów, Grzegorza Kołodki, który zwiększył prognozowane wpływy budżetowe na przyszły
rok o dziewięć miliardów pochodzących z rezerwy rewaluacyjnej banku centralnego. Planom tym ostro sprzeciwiła się Rada Polityki Pieniężnej (RPP), twierdząc, że
rezerwa rewaluacyjna jest czystym zapisem księgowym i spowodowanie, by jej część została
przekazana do budżetu w postaci zysku NBP byłoby faktycznym dodrukowaniem pieniądza. "Ja chcę skonstruować budżet w istniejących warunkach prawnych, a one mówią ze Rada
Polityki Pieniężnej określa sposób naliczania i sposób zawiązywania i rozwiązywania
rezerwy rewaluacyjnej. Jeżeli ja będę się tych przepisów prawnych trzymał, to
interpretacja jest prosta" - powiedział Raczko. "Jestem bardzo optymistycznie nastawiony po dzisiejszych rozmowach. Ważne, że mamy
jeden sposób myślenia - zdecydowanie widzę możliwość robienia dobrych interesów z bankiem
centralnym" - dodał, odnosząc się do możliwości osiągnięcia kompromisu w zakresie
współpracy z NBP nad wcześniejszą spłatą części zadłużenia zagranicznego. NOWE PLANY BUDŻETOWE Minister powiedział, że wejście Polski do Unii Europejskiej w przyszłym roku obciąży
finanse publiczne dodatkowymi kosztami, ale zapowiedział, że będzie restrukturyzował
wydatki budżetowe i szukał oszczędności także po stronie wydatków socjalnych. "Będziemy musieli wrócić do założeń budżetowych i je ponownie przedyskutować.
Ostateczny kształt deficytu budżetowego będzie zależał od rozmów z bankiem centralnym,
ale bardzo istotnym elementem będzie też skala prywatyzacji" - powiedział. Szef resortu finansów nie chciał wypowiadać się na temat prognozowanej wysokości
przyszłorocznego deficytu budżetowego i tego, czy i o ile wzrośnie on z tegorocznych
czterech procent PKB, licząc według standardów unijnych. "Deficyt budżetowy trzeba móc sfinansować, a więc musimy patrzeć na potencjalne
możliwości wchłonięcia papierów skarbowych przez instytucje finansowe i od tego żaden
minister finansów nie może abstrachować" - powiedział. "Moją wolą jest przyjrzenie się wszystkim wydatkom budżetowym z punktu widzenia
racjonalności. Chcemy wiedzieć, czy pieniądz budżetowy jest wydawany w sposób efektywny i
czy można tu dokonać pewnych oszczędności" - dodał. Raczko powiedział, że choć założenie przyszłorocznego wzrostu PKB na poziomie pięciu
procent jest "optymistyczne", to nie widzi obecnie konieczności jego rewizji, biorąc pod
uwagę sygnały o ożywieniu gospodarczym. Raczko powiedział też, że Polska skorzystałaby na jak najwcześniejszym przyjęciu
euro, jednak nie za cenę wzrostu gospodarczego albo gotowości do wykorzystywania funduszy
unijnych. "Ekonomiści zgadzają się, że im szybciej wejdziemy do euro tym lepiej i w takim razie
należy dołożyć starań, by ten proces przebiegał szybko. Natomiast jest pytanie, czy
musimy tego dokonać za wszelką cenę" - powiedział Raczko. "Jak najszybsze wejście do Eurolandu leży w polskim interesie, ale w polskim
interesie leży rownież przyspieszenie wzrostu gospodarczegpo i zbudowanie mechanizmów
absorpcyjnych środkow z Unii Europejskiej" - dodał. ((Autor: Marta Karpińska; Redagował: Paweł Florkiewicz; warsaw.newsroom@reuters.com;
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: marta.karpińska.reuters.com
@reuters.net)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / OPIS2-WYWIAD-MF zrewiduje budżet'04, możliwy kompromis z NBP