OPIS3-NBP ocenia reformy Kołodki jako niewystarczające

OPIS3-NBP ocenia reformy Kołodki jako niewystarczające (Depesza uzupełniona o komentarz analityka) Marcin Gocłowski WARSZAWA (Reuters) - Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz skrytykował w czwartek program reform finansów publicznych ministra finansów, oświadczając, że nie są one wystarczająco głębokie, by doprowadzić do przyspieszenia wzrostu gospodarczego do poziomu sześciu procent. Wezwał też do reform strukturalnych. Nad programem Kołodki Rada Polityki Pieniężnej (RPP) debatowała w środę rano, ale dokument z oceną reformy nie został na razie opublikowany - jest to planowane na godzinę 10.00. Balcerowicz powiedział jednak w czwartek, jakie części programu budzą wątpliwości Rady. "Rada wyraziła bardzo głębokie zaniepokojenie w kilku sprawach: po pierwsze zdaniem Rady nie widać działań, które by sprawiły, że tak bardzo pożądany cel jak przyspieszenie rozwoju gospodarki do poziomu sześciu procent zostanie rzeczywiście osiągnięty" - powiedział Balcerowicz. Kołodko spodziewa się, że wzrost Produktu Krajowego Brutto (PKB), który w minionym roku wyniósł 1,3 procent, przyspieszy do sześciu procent w 2006 roku. Szef NBP jest zaś zdania, że gospodarka rzeczywiście będzie przyspieszać, ale nie z powodu planu Kołodki, lecz z powodu dokonanych obniżek stóp i cyklu koniunkturalnego, w którym się znalazła. "Pytanie jednakże do jakiego poziomu (będzie przyspieszać polska gospodarka). Nam nie chodzi o to żeby to był poziom trzech procent. Rzeczywiście chodziłoby o to, żeby to był poziom 5-6 procent i całe doświadczenie światowe pokazuje, że to daje się osiągnąć, ale jeśli dokona się głębokich reform poprawiających warunki dla przedsiębiorstw" - dodał. A ruchów zmierzających do poprawy warunków działania przedsiębiorstw w programie Kołodki brak - sądzi szef NBP. Balcerowicz jest też zdania, że propozycje zmian w systemie podatkowym doprowadzą prawdopodobnie do podwyżki podatków i powtarza, że Polsce potrzebne są reformy strukturalne. "Brak jest głębszych reform po stronie wydatków, które pozwoliłyby na ograniczenie złego wykorzystywania środków publicznych. Bez głębokich reform trudno liczyć na to, by bardzo ważna choroba naszego państwa, czyli deficyt została usunięta" - powiedział Balcerowicz. Zaproponowany przez ministra finansów Program Naprawy Finansów Rzeczpospolitej ma pozwolić na spełnienie kryteriów Traktatu z Maastricht do 2006 roku. Reforma zakłada przyspieszenie wzrostu gospodarczego, zmniejszenie deficytu budżetowego, długu publicznego i bezrobocia. "Rada uznała potrzebę autentycznej naprawy finansów naszego państwa. Jest to warunek przyspieszenia gospodarczego, czyli nie ma rozbieżności co do celów. Rada uznała za słuszne co do kierunku takie rozwiązania jak nadanie większej elastyczności wydatkom publicznym w tym likwidację waloryzacji i indeksacji" - powiedział szef NBP. "Rada także uważa za słuszne by scalić finanse publiczne, czyli usunąć rozmaite fundusze pozabudżetowe i aby iść w kierunku decentralizacji. Likwidacja ulg i zwolnień podatkowych byłaby działaniem słusznym gdyby temu towarzyszyły odpowiednie obniżki stawek podatkowych" - powiedział Balcerowicz. Analitycy są zdania, że krytyka ze strony NBP nie jest zaskoczeniem, choć część inwestorów może obawiać się zaognienia stosunków na linii bank centralny - Ministerstwo Finansów. Komentarze ze strony NBP mogą doprowadzić do zmian na rynku długu, ale nie wpłyną raczej na poziom złotego, oceniają specjaliści. "Krytyka planu reform może prowadzić do małej korekty na rynku finansowym - obniżyć mogą się ceny obligacji o krótszych terminach zapadalności, ponieważ część inwestorów uznać może, że skoro Rada krytykuje plany reform, to wstrzyma się z redukcjami stóp" - powiedział Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK. "Z drugiej jednak strony Rada zawsze krytykowała budżet i politykę fiskalną i jednocześnie obniżała stopy, więc taka reakcja rynku będzie ograniczona. Sądzę, że w drugim kwartale stopy zostaną obniżone dwukrotnie" - stwierdził Reluga. Balcerowicz po raz kolejny opowiedział się w czwartek przeciwko uwolnieniu części środków z rezerwy rewaluacyjnej - co zakłada reforma Kołodki - mówiąc, że oznaczałoby to w efekcie dodrukowanie pieniędzy. ((Autor: Marcin Gocłowski; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700; Reuters Messaging: marcin.goclowski@reuters.com@reuters.net))

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 1 zł za pierwszy miesiąc
potem 79 zł
Zrób sobie prezent z okazji 25. urodzin „PB”! Czytaj najlepsze treści biznesowe w Polsce w promocyjnej cenie
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ