OPIS3-Obligatariusze Elektrimu chcą wykupu obligacji

Poznańska Korporacja Budowlana Pekabex SA
11-12-2001, 15:59

(Depesza uzupełniona o wypowiedź jednego z przedstawicieli obligatariuszy i kurs spółki)

Kuba Kurasz

WARSZAWA (Reuters) - Elektrim będzie musiał na wykup swoich obligacji przeznaczyć około 488 milionów euro, ponieważ prawie wszyscy obligatariusze zgłosili chęć realizacji opcji "put" na te papiery, podała spółka we wtorkowym komunikacie.

"Obligacje wymienne na kwotę 438.869.000 euro (...) zostały przedstawione do wykupu na dzień 17 grudnia 2001 r. Kwota przedstawionych do wykupu obligacji wraz z odsetkami, które jak się oczekuje zostaną ustalone w najbliższą środę wyniesie około 488 milionów euro" - głosi komunikat.

Na wtorkowe informacje akcje Elektrimu zareagowały gwałtowną przeceną i kurs spadł do najniższego poziomu od początków stycznia 1996 roku.

Opcja "put" na papiery polskiej spółki przypada 15 grudnia, ale ze względu na to, że jest to sobota, faktycznie przypada ona 17 grudnia, czyli w poniedziałek.

"Chcemy zapłacić obligatariuszom. Potrzebujemy tylko więcej czasu, by była to pełna wypłata" - powiedziała Ewa Bojar, rzecznik prasowy spółki.

Elektrim podał także, że pracuje nad "alternatywnymi źródłami" refinansowania długu. Szuka również możliwości sprzedaży niektórych aktywów, "między innymi aktywów branży kablowej i części aktywów telekomunikacyjnych".

"Rozważamy scenariusze sprzedaży aktywów, ale po cenach rynkowych. Prowadzimy rozmowy z bankami na temat restrukturyzacji naszego krótkoterminowego długu. Rozmawiamy także z Vivendi" - dodała Bojar, ale nie podała więcej szczegółów na ten temat.

Dwa tygodnie temu urząd antymonopolowy (UOKiK) zgodził się, aby KFK kupiła pakiet akcji Elektrimu Kable. W sierpniu UOKiK nie zgodził się na tę sprzedaż obawiając się naruszenia konkurencji na rynku.

Analitycy wskazywali, że ewentualna sprzedaż 70 procent akcji Elektrimu Kable za około 100 milionów dolarów Krakowskiej Fabryce Kabli może rozwiązać problemy bieżące Elektrimu, jednak nadal nie rozwiewa obaw o przyszłość tej spółki w długim terminie.

"Działania te prowadzone są nieustannie nie ma jednak gwarancji, że do 17 grudnia osiągnięte zostanie porozumienie bądź poczynione zostaną uzgodnienia" - podała spółka.

"W przypadku, gdyby starania o uzyskanie dodatkowych środków finansowych nie powiodły się, Elektrim nie wywiąże się w dniu 17 grudnia z płatności kwoty podstawowej wobec posiadaczy obligacji" - głosi komunikat.

UTRZYMUJE SIĘ RYZYKO NIEWYPŁACALNOŚCI

Właściciele mają prawo złożyć żądania wykupu obligacji po cenie 109,22 procent ich wartości nominalnej plus odsetki.

"Elektrim włożył kij w mrowisko (...). Obecnie jest prawdopodobne, że spółka będzie chciała zapłacić mniej, coś około 100-105 (procent)" - powiedział przedstawiciel kilku obligatariuszy, pragnący zachować anonimowość.

"Wielu obligatariuszy mogłoby z tego skorzystać, ale obawiam się, że są też tacy, którzy są niezadowoleni i mogą odrzucić ofertę"- dodał.

Jak uważa Michał Marczak, analityk w DI BRE Banku zapłacić za obligacje Elektrim będzie musiał w terminie najpóźniej do siedmiu dni po dniu ustalenia opcji "put".

Analitycy nadal uważają, że jest prawdopodobieństwo, iż kłopoty finansowe spółki mogą doprowadzić do jej niewypłacalności.

"Podtrzymujemy nasz scenariusz - szanse na bankructwo 50 do 50. Badamy teraz prospekt obligacji i być może po tej analizie coś się zmieni w tej proporcji" - powiedziała Benita Mikołajewicz, analityk w ING Barings w Londynie.

W ostatnim raporcie z końca listopada ING Barings obniżył rekomendację dla akcji Elektrimu do "sprzedaj" ze "zdecydowanie kupuj" (strong buy) oceniając, że istnieje 50 procent szans na to, iż firma zbankrutuje.

POGROM NA ELEKTRIMIE

Spekulacje, że pozyskanie funduszy na wykup obligacji przez Elektrim może się nie udać negatywnie wpływały na wycenę rynkową spółki w ostatnim czasie.

Analitycy uważają, że wtorkowe informacje z Elektrimu nie rozwiązują niejasności i wywołają kolejne spekulacje kursem spółki w najbliższych dniach.

"To nie jest to na co wszyscy czekali, nie wyjaśnia się niepewność. Po raz pierwszy przyznają się (Elektrim) do możliwości niewypłacalności" - powiedział Marczak.

Do godziny 15.45 akcje Elektrimu wyceniano na 9,2 złotego, czyli 24,0 procent poniżej poniedziałkowego zamknięcia. Taki poziom kursu jak we wtorek, Elektrim nie notował od początków stycznia 1996 roku.

"To co się teraz dzieje nie można nazwać tylko paniką" - powiedział Przemysław Nowicki, makler w BDM PKO BP.

Obroty akcjami tej spółki są wyjątkowo wysokie. Wyniosły one 145,7 miliona złotych.

We wrześniu spółka zawarła transakcje z francuskim koncernem Vivendi, który w zamian za oddanie kontroli nad aktywami telekomunikacyjnymi, zasilił finansowo spółkę kwotą w wysokości około 600 milionów euro.

Od tego czasu akcje Elektrimu straciły ponad 50 procent, a od ostatniego piątku ich przecena wynosi 39,3 procent.

((Współpraca Christopher Borowski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, warsaw.newsroom@reuters.com))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Poznańska Korporacja Budowlana Pekabex SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / OPIS3-Obligatariusze Elektrimu chcą wykupu obligacji