Opłaty to nie zarobki

Andrzej Kulągowski
opublikowano: 27-01-2010, 00:00

Egzekwowanie prawomocnych wyroków sądowych to zadanie trudne,

odpowiedzialne oraz pociągające za sobą znaczne koszty i ryzyko. Działalność komorników nie jest bowiem w żaden sposób finansowana z budżetu państwa. Koszty poniesione w związku z nieskuteczną egzekucją stanowią wyłączne ryzyko osoby, która jej dokonuje.

Analizując zapisy przyjętej 8 stycznia przez Sejm nowelizacji ustawy o komornikach sądowych i egzekucji, można dojść do wniosku, że posłowie nie przyjęli tych okoliczności do wiadomości. Pod hasłem "obniżania zarobków komorników" dokonano zmiany wysokości opłat egzekucyjnych. Tymczasem służą one pokrywaniu kosztów działalności egzekucyjnej, nie stanowią zaś wynagrodzenia komornika! Ich obniżenie spowoduje utrudnienie działalności kancelarii komorniczych, a tym samym negatywnie wpłynie na skuteczność postępowań. Nowelizacja wprowadza również dwukrotne obniżenie dolnej granicy opłaty egzekucyjnej — z 1/10 do 1/20 przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego. Opłata w takiej wysokości nie pokryje nawet wydatków związanych z… założeniem akt sprawy i podjęciem czynności.

Skuteczność wykonywania wyroków sądowych jest jednym z probierzy wiarygodności państwa prawa, w tym również dla zagranicznych inwestorów. Uchwalając przepisy blokujące skuteczną egzekucję, posłowie o tym zapomnieli. Cała nadzieja w Senacie, który niebezpieczną dla polskiego systemu prawnego nowelizację powinien odrzucić.

Andrzej Kulągowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Kulągowski

Polecane