Opozycjoniści zadowoleni z planów włączenia ich w poczet kombatantów

PAP
15-03-2008, 18:03

Opozycjoniści z różnych środowisk zebrani w  sobotę w Warszawie wyrazili zadowolenie z projektu rządu objęcia ich ustawą kombatancką.

Postulują uchwalenie nowelizacji do 2009 r. i zapewniają, że znają się na tyle dobrze, iż minimalne będzie ryzyko uzyskania uprawnień przez osoby, które na to nie zasługują.

Rząd pracuje nad nowelizacją ustawy kombatanckiej, przygotowanej przez szefa Urzędu Kombatantów i Osób Represjonowanych Janusza Krupskiego. Zakłada ona przyznanie takiego statusu osobom działającym w podziemnej opozycji po 1945 r. - chodziłoby o tych, którzy udokumentują prowadzenie opozycyjnej działalności co najmniej przez rok.

Nie chodzi o członków legalnie istniejącego NSZZ "Solidarność" czy Niezależnego Zrzeszenia Studentów, lecz tych, którzy np. wspierali KOR lub ROPCiO, ani też osoby, które np. uczestniczyły w opozycyjnej manifestacji, w wyniku czego były zatrzymane na 48 godzin. Uprawnień nie uzyskaliby też opozycjoniści, którzy okazali się tajnymi współpracownikami SB.

"Nasze środowiska dawnej opozycji znają się bardzo dobrze. Ryzyko, że ktoś, kto nigdy z nami nie współpracował w podziemiu, a poda się za kogoś takiego i otrzyma uprawnienia kombatanckie, jest minimalne" - mówiła w sobotę Maria Dmochowska, internowana w stanie wojennym w Gołdapi.

Spodziewa się ona jednak, że pewnych kłopotów będzie mogło nastręczać uzyskanie tych uprawnień przez osoby, które będą musiały urzędowo wykazać przynależność do jakiejś podziemnej struktury. "Tam nie było legitymacji. Do dziś nie wszystkie dawne opozycyjne środowiska powołały stowarzyszenia, które mogłyby zaświadczyć w takiej sprawie" - mówiła.

Opozycjoniści zebrani pod egidą Stowarzyszenia Wolnego Słowa postulują, by działalność opozycyjną, połączoną z represjami ze strony władz i faktycznym brakiem możliwości zatrudnienia, zaliczać do okresów składkowych. Chcą też, by byłym opozycjonistom będącym dziś w trudnej sytuacji życiowej wypłacać dodatek kombatancki już teraz, a nie z chwilą uzyskania uprawnień emerytalnych. Chcą, by okres działalności opozycyjnej liczył się podwójnie do tzw. okresu składkowego, z którego ZUS wylicza emerytury.

"Nie chcemy się porównywać z kombatantami z czasów wojny - to oni byli moralnym kręgosłupem późniejszej opozycji, ale cieszymy się, że i nas państwo zechciało uhonorować. Niektórzy z kolegów już tego nie doczekali, a wielu innych jest dziś w bardzo trudnej sytuacji" - mówił szef SWS Wojciech Borowik.

Obecni kombatanci czy objęci tą samą ustawą sybiracy mają prawo do np. dodatku kompensacyjnego, energetycznego lub kombatanckiego (opozycjoniści postulują, żeby te różne formy świadczenia zamienić w jeden dodatek kombatancki do emerytury), a także do zniżek na komunikację kolejową. Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych ocenia, że objęcie opozycjonistów ustawą kombatancką oznacza, że uprawnienia mogłoby otrzymać około 70 tys. osób.

Opozycjoniści sformułowali swe uwagi wobec ustawy, które niebawem przekażą rządowi. Zauważyli np., że nie mają szansy uzyskania statusu kombatanta osoby związane z Solidarnością Rolników Indywidualnych, czy też funkcjonariusze MO, którzy byli represjonowani ze względu na pogląd polityczne - a i takie stowarzyszenie uczestniczyło w sobotę w pracach grupy roboczej opiniującej projekt.

Borowik zaapelował do prezydenta Lecha Kaczyńskiego, premiera Donalda Tuska, marszałków Sejmu i Senatu Bronisława Komorowskiego i Bogdana Borusewicza - podkreślając, ze wszyscy oni niegdyś działali w opozycji, o nadanie projektowi nowelizacji ustawy takiego trybu, by mogła wejść w życie 1 stycznia 2009 r. - w 20. rocznicę obalenia komunizmu. (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Opozycjoniści zadowoleni z planów włączenia ich w poczet kombatantów