Optimus nie weźmie STGroup

Mariusz Zielke
opublikowano: 03-09-2001, 00:00

Optimus nie weźmie STGroup

STGroup nie ma co liczyć w najbliższym czasie na wejście kapitałowe Optimusa — twierdzą źródła zbliżone do zarządu nowosądeckiej spółki. Jeżeli wrocławskiemu dystrybutorowi nie uda się pozyskać silnego partnera, to może to dla niego oznaczać koniec działalności.

STGroup intensywnie szuka ratunku. Po utracie umowy dystrybucyjnej z Compaqiem i ogłoszeniu fatalnych wyników finansowych za II kwartał 2001 roku, spółka opracowała plan ratunkowy, którego jednym z założeń jest poszukiwanie inwestora. Na rynku pojawiła się informacja, że może nim zostać Optimus.

— Nie wydaje mi się, żeby STG było gotowe do wprowadzenia jakiegokolwiek inwestora. Optimus musi najpierw uporządkować swoje sprawy z podziałem, dlatego raczej wykluczam w najbliższym terminie możliwość inwestycji w STG — twierdzi źródło zbliżone do zarządu Optimusa.

— Nie komentujemy tej sprawy — mówi Jacek Krawczyk, prezes nowosądeckiej firmy.

W możliwość takiego przejęcia nie wierzą też analitycy.

— Nie sądzę, żeby w trakcie restrukturyzacji Optimus zdecydował się na kupowanie spółki, która również potrzebuje restrukturyzacji — mówi Piotr Kajczuk z DM WBK.

Winny Compaq...

Kłopoty STG wypłynęły przy okazji wypowiedzenia umowy dystrybucyjnej przez Compaqa. Nieporozumienie partnerów mogło nie mieć tak niekorzystnych dla spółki konsekwencji, gdyby nie fakt podania przez Compaqa utraty płynności finansowej STG jako powodu rozwiązania umowy.

— Znaczenie tej umowy dla wyników STG jest wyolbrzymiane przez prasę i analityków. Wielkość zobowiązań nie upoważnia Compaqa do twierdzenia, że utraciliśmy płynność — twierdził wówczas Zbigniew Siama, prezes STGroup.

Nie przeszkadzało to jednak RN i zarządowi wyprzedawać akcje spółki, co zaowocowało spadkiem kursu.

— Jeżeli czas potrzebny władzom STGroup na przygotowanie strategii członkowie RN wykorzystują do sprzedawania swoich akcji na rynku, to nie ma się co dziwić, że kurs tej spółki poszybował w dół. Można się spodziewać najgorszego — komentował jeden z analityków.

...strata i zadłużenie

Potem STG opublikowało wyniki. Okazało się, że strata za drugi kwartał wynosi około 15 mln zł. Spółka podała także, że jej zobowiązania krótkoterminowe wynoszą niemal 100 mln zł. Zarzut utraty płynności finansowej postawiony przez Compaqa miał więc pewne podstawy. Wcześniej STG nie udała się fuzja z California Computer, co także mogło mieć wpływ na obecną sytuację. Analitycy nie dziwią się jednak kłopotom dystrybutorów. W ciągu ostatniego roku doszło już do kilku upadków, m.in. TCH Components oraz Tornado 2000.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Optimus nie weźmie STGroup