Optimus wraca do gry i wyciąga rękę do akcjonariuszy. Po pieniądze

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 16-10-2006, 21:36

KNF przywróciła akcje Optimusa do obrotu. Spółka wychwala zalety nadzoru i chce zacieśnić więzi z akcjonariuszami oferując akcje nowej emisji.

KNF przywróciła akcje Optimusa do obrotu. Spółka jest zadowolona z decyzji i kompetencji nadzoru i chce zacieśnić więzi z akcjonariuszami. Proponując im akcje nowej emisji.

Komisja Nadzoru Finansowego zmieniła w poniedziałek decyzję KPWiG o wykluczeniu akcji Optimusa z obrotu publicznego. Walorami dystrybutora sprzętu komputerowego będzie można znów handlować od 23 października. Na ostatnim notowaniu 29 sierpnia akcje Optimusa kosztowały 5,15 zł.

Nadzorca utrzymał jednak karę finansową 500 tys. zł, nałożoną za naruszenie przez spółkę obowiązków informacyjnych.

- Komisja działa w interesie drobnych inwestorów. Podejmując decyzję KNF wzięła pod uwagę rozproszoną strukturę akcjonariatu Optimusa. Za naruszenie obowiązków informacyjnych przez spółkę publiczną nie powinno karać się jej niewielkich akcjonariuszy – powiedział Stanisław Kluza, szef komisji.

Optimus nie kryje radości z powrotu na rynek publiczny. I zachwala walory urzędu.

- Zarząd Optimusa stoi na stanowisku, iż dzisiejsza decyzja Komisji Nadzoru Finansowego, przychylająca się do odwołania Spółki od decyzji wydanej przez poprzedni urząd nadzoru, tj. KPWiG, jest wyrazem głębokiej rozwagi organu nadzorczego, świadczy o wiedzy i doświadczeniu zespołu KNF w rozwiązywaniu skomplikowanych i wielopłaszczyznowych spraw rynku finansowego – podała spółka w komunikacie.

Spółka wyraża satysfakcję, że cofnięta decyzja KPWiG o zawieszeniu emisji i wycofaniu z giełdy nie uderzy w drobnych inwestorów, którzy stanowią blisko 60 proc. I by zrekompensować im krzywdy, proponuje zbudowanie silniejszej więzi ze spółką. Akcjonariusze mają mieć większy wpływ na spółkę. Pod warunkiem, że zainwestują kolejne pieniądze i obejmą akcje nowej emisji z prawem poboru.

- Naszych akcjonariuszy chcemy zaprosić do większego współdecydowania o losach Spółki. Temu ma służyć nowa emisja akcji z prawem poboru. Pozwoli ona dodatkowo na odbudowę kapitału obrotowego i poprawę generowanych marż – czytamy w komunikacie.

Optimus zaprasza akcjonariuszy do dalszego inwestowania, tymczasem KPWiG tak surowo ukarała spółkę nie bez powodu. Było ich nawet pięć.

Komisja zarzuciła zarządowi, kierowanemu przez Piotra Lewandowskiego (przewinienia zostały popełnione kiedy szefem spółki był Michał Lorenc), że umyślnie ukrył przed inwestorami informację o podwyższeniu kapitału zakładowego w drodze emisji prywatnej. Zrobił to dopiero prawie miesiąc po fakcie. Tyle samo spółka czekała z przedstawieniem umowy zakupu przez Optimusa akcji skierniewickiej Zatry od Michała Dębskiego. W ogóle nie poinformowano z kolei o wzajemnym potrąceniu wierzytelności między oboma podmiotami, nie przekazano także do komisji listy akcjonariuszy, którzy mieli prawo wziąć udział w walnym z 10 lipca. Wreszcie fakt podpisania z Bankiem BPH aneksu do umowy kredytowej ogłoszono z osiemnastodniowym poślizgiem,.

Decyzja KPWiG dotyczyła tylko naruszenia obowiązków informacyjnych. Pozostałymi wątkami zajmują się organy ścigania. Sprawę bada warszawska prokuratura, a prezes spółki składał wyjaśnienia w Centralnym Biurze Śledczym. Chodzi o podejrzenie sfałszowania uchwały rady nadzorczej spółki, dzięki której Michał Dębski mógł stać się największym akcjonariuszem firmy. Za jedną akcję płacił 1 zł, siedem razy mniej, niż wynosił wówczas kurs na giełdzie. Michał Lorenc, były prezes Optimusa broni się twierdząc, że uchwałę sfałszował Piotr Lewadowski, obecny prezes wybrany przez Dębskiego.

Michał Dębski kontroluje 29,36 proc. kapitału spółki, inny znaczący akcjonariusz - Zbigniew Jakubas posiada po przetasowaniach 14,17 proc. akcji. Pozostałe 56,47 proc. akcji znajduje się w rękach drobnych akcjonariuszy.

Paweł Kubisiak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy