Optymistom pomogły dane z 14:30

  • Marek Rogalski
29-08-2011, 17:27

Wydatki Amerykanów wzrosły w lipcu aż o 0,8 proc. m/m, co pozytywnie zaskoczyło rynki oczekujące odczytu na poziomie 0,5 proc. m/m. Dochody wzrosły o 0,3 proc. m/m, co było zgodne z szacunkami.

Niemniej takie dane zmniejszają obawy inwestorów, związane z ryzykiem recesji w USA. Przy dzisiejszym płytkim rynku (Londyn nie pracuje, a Nowy Jork jest bardziej zajęty sprzątaniem po huraganie Irene, niż myśleniem o handlu), dało to pozytywny wydźwięk na rynkach. Giełdowe indeksy poszły w górę, dolar dalej tracił, zyskały waluty rynków wschodzących w tym złoty. Inwestorzy starają się ignorować słabsze informacje z Eurolandu – z dzisiejszych danych, jakie przedstawił Europejski Bank Centralny, wynika, iż w zeszłym tygodniu skala interwencyjnych zakupów na rynku długu, wyniosła 6,651 mld EUR wobec 14,29 mld EUR tydzień wcześniej i aż 22 mld EUR na samym początku tej operacji. Trudno określić, czy ECB uważa, że stymulowanie rynku nie jest aż tak konieczne, czy też pomału wycofuje się z tych operacji pod naciskiem chociażby niemieckiego Bundesbanku, którego prezes Jens Weidmann stanowczo sprzeciwiał się takim działaniom.

EUR/USD: Po chwilowym zachwianiu w trakcie dnia, strona popytowa na EUR/USD nadal ma przewagę. Niemniej kluczowe będzie dopiero pokonanie strefy 1,4536-77, co jak wspominałem rano, może być dość trudne. Silne wsparcie to rejon 1,4476-1,4500.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – analityk DM BOŚ (BOSSA FX)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Optymistom pomogły dane z 14:30