Optymizm wraca do polskich stref

Marta Sieliwierstow
23-11-2010, 00:00

Specjalne Strefy Ekonomiczne powiększają powierzchnię, przybywa zezwoleń i inwestycji.

Inwestorzy znowu zaczynają się rozglądać za możliwością zarabiania w SSE

Specjalne Strefy Ekonomiczne powiększają powierzchnię, przybywa zezwoleń i inwestycji.

Pierwsza Specjalna Strefa Ekonomiczna (SSE) powstała w Mielcu w 1995 r. Jako ostatnia — krakowska w 1998 r. Początkowo było ich 17, ale działalność zaczęło 15. Dziś mamy 14 stref. Do 2008 r. ich łączna powierzchnia nie mogła przekraczać 12 tys. ha. Nowelizacja ustawy o SSE z 4 sierpnia 2008 r. zwiększyła ten limit do 20 tys. ha.

Wszystkie strefy zajmują ponad 13,3 tys. ha. Według danych Ministerstwa Gospodarki z 30 sierpnia 2010 r. największa jest strefa katowicka. Zajmuje 1,9 tys. ha w województwach: śląskim, małopolskim i opolskim. Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna ma ponad 1,6 tys. ha w województwach dolnośląskim, opolskim, wielkopolskim i lubuskim. Tarnobrzeska ma około 1,5 tys. ha.

Teren dla inwestora

Chociaż żadna strefa nie jest jeszcze zagospodarowana w 100 proc., występują o objęcie specjalnym statusem kolejnych gruntów. W połowie lipca zarząd Legnickiej SSE uzyskał pozwolenie na zwiększenie jej obszaru o 584 ha w nowych podstrefach: w Miękini, Środzie Śląskiej i Okmianach. Powiększono też podstrefy w Polkowicach, Chojnowie, Legnicy. W sumie strefa będzie zajmowała 1041 ha.

— Nowe tereny dołącza się do SSE głównie w razie zainteresowania konkretnego inwestora daną działką. Zdarza się, że działka ze względu na dobre położenie i tym samym dużą szansę na szybkie znalezienia inwestora lub ze względu na wymiar ekonomiczno-społeczny jest włączana mimo braku inwestora. Mogą to być np. tereny postoczniowe, gdzie pozyskanie strategicznego inwestora będzie skuteczniejsze, jeżeli będzie można mu zaproponować korzyści płynące z działania w SSE — wyjaśnia Agnieszka Łukaszewska-Wojnarowska, dyrektor departamentu rozwoju regionalnego Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ).

Ale bywa i tak, że atrakcyjne grunty obejmuje się statusem SSE, w zamian wyłączając z niej tereny, które nie cieszyły się zainteresowaniem inwestorów. W bazie terenów inwestycyjnych, prowadzonej przez PAIiIZ, jest 248 ofert sprzedaży gruntów należących do SSE (wszystkich ofert jest 1372). Każda strefa ma też na swojej stronie internetowej ogłoszenia o przetargach.

Większe i mniejsze

Według danych z końca 2009 r., najwięcej, bo ponad 16 mld zł, zainwestowali przedsiębiorcy w Katowickiej SSE, a najmniej — 769 mln zł — w Słupskiej SSE. Ale w ubiegłym roku większość SEE odczuła skutki kryzysu. Liczba nowych zezwoleń na działalność spadła o prawie 36 procent. Ale w tym roku pojawiły się oznaki ożywienia.

— W 2010 r. Łódzka SSE wyda więcej zezwoleń niż w ubiegłym. Poza tym od rozpoczęcia budowy skrzyżowania autostrad pod Strykowem coraz więcej firm pyta o możliwość lokowania inwestycji w naszej strefie. Aby spełnić ich oczekiwania, kupiliśmy grunty w pobliżu zjazdów z autostrad — informuje Marek Cieślak, prezes ŁSSE.

Możliwość kolejnych inwestycji rozważają firmy, które już działają w strefach.

Coraz częściej słyszymy o nowych planach, nadziejach i inwestycjach. Inwestorzy działający na terenie strefy pytają o możliwość tzw. reinwestycji, czyli ponownego zainwestowania kapitału. Mamy też wiele zapytań od innych firm. Dlatego o przyszłym roku myślimy z dużym optymizmem — podkreśla Krystyna Sadowska, dyrektor ds. marketingu i promocji Krakowskiej SEE.

Dodaje, że w ubiegłym roku nie było w tej SSE redukcji zatrudnienia, a w obecnym firmy prawdopodobnie będą je zwiększały.

— Mamy przypadki występowania z wnioskami do Ministerstwa Gospodarki w sprawie zmiany zezwoleń w tym zakresie — mówi Krystyna Sadowska.

Podobnie jest w Mieleckiej SEE.

— W latach 2008 i 2009 zanotowaliśmy niewielki spadek zatrudnienia, co było skutkiem spowolnienia gospodarczego, widocznego zwłaszcza w branży motoryzacyjnej. Niektóre firmy zmniejszyły zatrudnienie, a jedna zaprzestała działalności. W tym roku obserwujemy niewielki przyrost zatrudnienia w firmach działających w naszej strefie — informuje Mariusz Błędowski, dyrektor w SEE Euro Park Mielec.

Są kolejni chętni

W niektórych strefach od stycznia do końca września nakłady inwestycyjne wzrosły o połowę w porównaniu z takim samym okresem poprzedniego roku.

— W tym roku wydaliśmy już 24 zezwolenia na działalność gospodarczą na terenie WSSE. Gwarantują zatrudnienie ponad 4 tysięcy osób i inwestycje na poziomie 600 mln zł — przekazuje Mirosław Greber, prezes Wałbrzyskiej SEE "Invest-Park".

W tej strefie we Wrocławiu IBM uruchomiło w tym roku Centrum Usług IT, a spółka TJX European Distribution tworzy jedno z największych i najnowocześniejszych centrów dystrybucji, w którym znajdzie pracę co najmniej 900 osób.

— Zainwestowała też u nas amerykańska firma 3M. Zdecydowała się na dwa przedsięwzięcia warte ponad 240 mln zł. Pracę znajdzie ponad 150 pracowników — dodaje prezes Wałbrzyskiej SEE.

Twierdzi, że obecny rok był zdecydowanie lepszy od poprzedniego.

— Pod koniec trzeciego kwartału we wszystkich zakładach na terenie naszej strefy pracowało prawie 31 tys. osób, a wartość nakładów inwestycyjnych przekroczyła 12 mld zł. Ostatni raz mieliśmy taki wynik w rekordowym dla nas 2008 roku. Biorąc pod uwagę dotychczasowe wyniki i fakt, że do końca roku planujemy wydać jeszcze kilka zezwoleń, już możemy mówić o bardzo dobrym roku — cieszy się Mirosław Greber.

Większość stref będzie działała do 2020 r. W tym czasie z pewnością zdążą przyłączyć jeszcze sporo gruntów i znaleźć wielu inwestorów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Optymizm wraca do polskich stref