Orco dostało skrzydeł

KSA, KZ
24-03-2009, 00:00

Kurs dewelopera poszybował w górę po tym, jak w akcjonariacie spółki pojawił się Martin Burda.

Kurs dewelopera poszybował w górę po tym, jak w akcjonariacie spółki pojawił się Martin Burda.

Akcje dewelopera drożały wczoraj najmocniej od pięciu miesięcy. Na zamknięciu sesji na GPW płacono za nie 21,92 zł po 33,8-procentowym wzroście. Co wywołało taką euforię wśród giełdowych graczy? Spółka poinformowała, że w jej akcje zaangażował się Martin Burda. Zwiększył swój stan posiadania do… 2,6 proc.

— Ktoś interesuje się spółką, najwyraźniej więc nie obawia się o jej niewypłacalność. Niska płynność obrotu tylko wzmocniła wpływ informacji na notowania — komentował cytowany przez Bloomberg Milan Vanicek, analityk czeskiego biura maklerskiego Atlantik FM.

Co ciekawe, Orco przed kilkoma dniami wnioskowało o wstrzymanie obrotu jego akcjami do czasu publikacji raportu za 2008 r. Po jednym dniu przerwy w handlu obrót jednak wznowiono. Spółka ma jutro podać do wiadomości swoje wyniki finansowe. Powodem opóźnienie była konieczność "przeprowadzenia przez zarząd szczegółowej analizy rozwiązań operacyjnych i strategicznych" w związku z kryzysem i brakiem dostępu do kredytów. Analitycy odebrali to jako potwierdzenie trudnej i skomplikowanej sytuacji spółki. Jednocześnie pojawiły się pogłoski o tym, że wstrzymana ma być budowa sztandarowej inwestycji Orco — apartamentowca Złota 44. Spółka zdementowała jednak te informacje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KSA, KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Orco dostało skrzydeł