Organizacja nowa, ale zbyt słaba

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 11-03-2004, 00:00

Dziś Komitet Rady Ministrów zajmie się ustawą o agencji handlu i inwestycji zagranicznych. Agencji, która niewiele będzie mogła.

Chociaż rezygnując z Polski wiceprezes Hyundai/KIA wręcz chwalił Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ), na decyzję koncernu mogło wpłynąć to, że w trakcie negocjacji przewinęło się kilku wiceministrów gospodarki. Nie doszłoby do tego, gdyby PAIIZ mógł samodzielnie negocjować z inwestorem, bez potrzeby ustawicznego konsultowania z resortem gospodarki (i kilkoma innymi).

Status quo

Niestety, obecny projekt ustawy o Polskiej Agencji Handlu i Inwestycji Zagranicznych nie zmieni nic pod tym względem.

— Agencja nie będzie wyposażona nawet w 10 proc. instrumentów, którymi dysponuje CzechInvest, którego prezes jest członkiem rządu. Będzie mogła negocjować z inwestorem tylko wówczas, gdy zleci jej to minister gospodarki. Uzgodnienia dotyczące negocjacji będzie prowadzić z wieloma resortami. Pomoc dla przedsiębiorców w ramach ustawy o finansowym wspieraniu inwestycji będzie przyznawana za zgodą Rady Ministrów — wylicza anonimowy ekspert.

Zastrzeżeń jest dużo więcej.

— Projekt w dużej mierze jest kontynuacją poprzedniej propozycji. Przewiduje powołanie agencji zajmującej się promocją eksportu i przyciąganiem inwestycji i odchodzi od koncepcji włączenia Polskiej Organizacji Turystycznej. Promowanie wizerunku gospodarczego Polski nie stanowi zadania PAHIZ, tylko MSZ. Z ustawy nie wynika bezpośrednio, że PAHIZ ma prowadzić bazy danych kontrahentów i badać rynek dla eksporterów. Pojawił się za to pomysł, by agencja mogła pobierać opłaty za usługi. Nie będzie z kolei mogła podpisywać listu intencyjnego czy wywłaszczać z ziem Agencji Mienia Wojskowego, co utrudni jej działalność — mówi Michał Olszewski, ekspert PKPP.

Uchwalić i poprawić

Andrzej Szejna, autor poprzedniego projektu (który notabene już przeszedł przez Komitet Rady Ministrów, ale nie trafił pod obrady rządu), przyznaje, że w obecnym układzie agencja będzie dość słaba.

— Są dwie możliwości: albo stworzenie agencji z obecnymi kompetencjami i jednoczesne umiejscowienie rzecznika inwestorów w ministerstwie gospodarki w randze podsekretarza stanu, albo zagwarantowanie jej wielu instrumentów. Najważniejsze jednak, by ustawa szybko przeszła przez rząd i parlament. Zwiększeniem kompetencji agencji będzie można zająć się później — mówi wiceprezes PAIIZ.

O przyspieszenie wprowadzenia ustawy o agencji, które wlecze się od 2002 r., stara się Mirosław Zieliński, wiceminister gospodarki. Przygotował projekt i rozesłał go do zaopiniowania środowiskom gospodarczym.

— Oczekuję, że w projekcie nie pojawią się istotne zmiany w porównaniu z tekstem przesłanym do konsultacji — mówi wiceminister.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że podczas wtorkowego spotkania dotyczącego ustawy, projekt ,,zmasakrował” resort spraw zagranicznych, który nie chce przekazać agencji zadania kreowania wizerunku Polski jako partnera gospodarczego, a na dodatek obstaje przy nazwie: Polska Agencja Promocji Gospodarczej. Dlaczego? Nie wiadomo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Organizacja nowa, ale zbyt słaba