Orlen i średniacy pomogli bić rekordy

Artur Szymański
opublikowano: 10-11-2006, 00:00

Tylko jedną sesję trwała przerwa w biciu rekordów hossy na warszawskiej giełdzie. Po środowym przystanku czwartek przyniósł dalszą zwyżkę. W ciągu dnia WIG pierwszy raz w historii znalazł się powyżej magicznej bariery 50 tys. pkt. Co prawda nie zdołał utrzymać się ponad nią do końca sesji, niemniej na zamknięciu poprawił szczyt z wtorku.

Podobnie uczyniły wskaźniki koniunktury spółek średniej i małej kapitalizacji, MIDWIG i WIRR. Nie udała się ta sztuka indeksowi giełdowych gigantów. WIG20 po wzroście o 0,12 proc. zakończył notowania na 3240,16 pkt, czyli 11 pkt poniżej wtorkowego rekordu. Cieszy wzrost aktywności inwestorów, widoczny szczególnie wyraźnie w przypadku PKN Orlen. Łączna suma obrotów akcjami blue chipów to 1,67 mld zł, co oznacza 60-procentowy wzrost w porównaniu z sesją środową. Z tego na PKN Orlen przypadło aż 690 mln zł.

Akcje płockiego koncernu podrożały na zamknięciu o 5,1 proc., do 49,59 zł. W ciągu dnia za walor inwestorzy płacili nawet 51,35 zł, bo duże wrażenie zrobiły zaskakująco wysokie wyniki III kwartału. Przed sesją płocki koncern podał, że w III kwartale osiągnął 1,03 mld zł skonsolidowanego zysku netto. To więcej o 4,1 proc. niż przed rokiem, gdy miał 985,24 mln zł zysku. Analitycy zamiast poprawy wyniku spodziewali się jego pogorszenia do poziomu 690 mln zł.

Osłabienie kondycji byków zaangażowanych w PKN Orlen w końcówce sesji ma związek z rezygnacją Macieja Mataczyńskiego z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej koncernu. Niepokojem napełniło inwestorów zdanie z jego oświadczenia, które brzmi: „(...) pozostałem jedynym członkiem rady nadzorczej, który sprzeciwia się odwołaniu prezesa Igora Chalupca”. Wygląda więc na to, że dni dobrze ocenianego przez inwestorów prezesa są policzone. Rodzą się obawy o upolitycznienie najważniejszego w spółce stanowiska kierowniczego.

Drugi wynik sesji pod względem wartości obrotów zajął Bank Millennium z wynikiem 275 mln zł. Jest to jednak wynik umówionej transakcji między dużymi akcjonariuszami spółki. W jednej chwili właściciela zmienił pakiet 10 mln akcji, po kursie jednostkowym 7,3 zł. Przełożyło się to na 146 mln zł jednorazowego obrotu. Na zamknięciu sesji za jeden walor płacono 1,4 proc. mniej niż dzień wcześniej, czyli 7,2 zł. Straty na finiszu notowań zanotowali dwaj główni bohaterowie ostatnich dni, czyli PKO BP i Telekomunikacja Polska. Zwłaszcza w przypadku tej ostatniej nie ma się czemu dziwić, skoro od 25 października akcje zdrożały o ponad 20 proc. W inwestorach górę w końcu wzięła ochota do zrealizowania zysków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy