Orlen kontynuuje naftową hossę

Kamil Zatoński
opublikowano: 27-01-2011, 00:00

Udany IV kwartał Orlenu dobrze wróży wynikom w tym roku. Rafineria z Gdańska też powinna dobrze wypaść.

Kurs akcji płockiej spółki rósł wczoraj nawet o 4 proc. po wynikach z IV kwartału. Drożały też walory Lotosu

Udany IV kwartał Orlenu dobrze wróży wynikom w tym roku. Rafineria z Gdańska też powinna dobrze wypaść.

Według wstępnych danych zysk operacyjny PKN Orlen przekroczył w IV kwartale 2010 r. 700 mln zł. To dwa razy więcej niż przed rokiem. Spółce sprzyjały lepsze warunki rynkowe: marża rafineryjna, włącznie z tzw. dyferencjałem między ropą Ural a Brent, wzrosła rok do roku o 1,9 USD. Marża petrochemiczna zwiększyła się o 67 EUR za tonę, przy czym tu pozytywny efekt został częściowo ograniczony przez umocnienie złotego względem wspólnej waluty. W IV kwartale bardzo duży wpływ na raportowany wynik operacyjny miał efekt przeszacowania zapasów (tzw. efekt LIFO), związany ze zmianami cen ropy naftowej. Ponieważ cena baryłki wzrosła rok do roku o 15 proc., to wynik Orlenu został z tego powodu powiększony, i to aż o 0,5 mld zł. Zysk grupy byłby jeszcze wyższy, gdyby nie 0,3 mld zł odpisów aktualizujących wartość składników rzeczowego majątku trwałego w spółkach Orlen Lietuva, Spolana i Orlen Trzebinia.

Detal punktuje

W sumie w 2010 r. zysk operacyjny płockiej firmy przekroczył 3 mld zł, był więc trzykrotnie wyższy niż w 2009 r. I przy okazji o prawie 30 proc. wyższy od średniej prognoz analityków, wyliczonej przez agencję Bloomberg.

— Wyniki Orlenu są bardzo dobre. Cieszy wzrost przerobu ropy [14 proc. r/r — red.], sprzedaży rafineryjnej (8 proc.) i zwłaszcza sprzedaży detalicznej (3 proc.), co jest niespodzianką, bo mogło się wydawać, że rosnące ceny ropy będą wywierać presję na marże detaliczne. Presja oczywiście jest, ale nie tak duża, jak można było oczekiwać. Po uwzględnieniu salda działalności finansowej zysk netto spółki w IV kwartale szacuję na nieco ponad 500 mln zł — mówi Monika Kalwasińska, analityczka Domu Maklerskiego PKO BP.

Prognoza bez zmian

Paweł Burzyński z Domu Maklerskiego BZ WBK zwraca uwagę na wzrost wolumenów sprzedaży.

— Wyniki z IV kwartału cieszą. Stabilizacja marży rafineryjnej i marży petrochemicznej, mocne wolumeny i silne odbicie marż nawozów sztucznych sprawiają, że czujemy się pewni naszej prognozy zysku operacyjnego PKN Orlen w 2011 r. wysokości 3,14 mld zł i zysku netto 2,47 mld zł. To 39-41 proc. powyżej oczekiwań rynkowych. Podtrzymujemy naszą rekomendację kupuj i cenę docelową 57 zł — mówi Paweł Burzyński.

Wczoraj za akcje Orlenu płacono na GPW nawet ponad 48 zł. Pod koniec sesji euforia opadła, a kurs zbliżył się do 47 zł. Mimo to PKN Olren i Lotos należały do najlepszych walorów w WIG20, ciągnąc indeks w górę. Kurs Lotosu rósł nawet do 39,60 zł, blisko trzyletniego maksimum.

Czekając na Lotos

Raport z IV kwartału Lotos opublikuje 15 lutego.

— Spodziewam się dobrych rezultatów Grupy Lotos. Trzeba jednak pamiętać, że sezonowo IV kwartał jest dla koncernu słabszy, m.in. ze względu na większy niż w Orlenie udział sprzedaży asfaltów, które pod koniec roku sprzedają się gorzej. Ponadto w IV kwartale rozpoczął się rozruch instalacji hydrokrakingu, co prawdopodobnie wiązało się z wyższymi kosztami stałymi, ale jeszcze nie z przychodami, które będę widoczne dopiero od początku tego roku — mówi Łukasz Prokopiuk.

Specjalista prognozuje 228 mln zł raportowanego zysku operacyjnego Lotosu w IV kwartale. Po oczyszczeniu z efektu LIFO EBIT ma sięgnąć 102 mln zł. Zysk netto ma wynieść jednak tylko 63 mln zł, bo duży wpływ na wynik operacyjny będzie miało przeszacowanie zadłużenia walutowego oraz straty na instrumentach zabezpieczających ryzyko kursowe i stóp procentowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane