Orlen w końcu przyznał, że tanio przejął Unipetrol

Przemek Barankiewicz
30-09-2005, 00:00

Przejęcie Unipetrolu przez PKN Orlen przynosi rezultaty, choć na razie tylko na papierze. Zysk netto płockiej grupy w II kwartale z uwzględnieniem rezultatów czeskiej spółki wzrósł z 0,7 do 2,7 mld zł. Kurs Orlenu nie zareagował, bo giełda uznała informację jedynie za zapis księgowy. Wycena wartości godziwej przejętych akcji Unipetrolu jest jednak bardzo wysoka. Orlen w końcu przyznał, że udało mu się tanio przejąć czeską spółkę. Najbliższe dni pokażą, czy ta informacja do końca była uwzględniona w jego wycenie.

Kapitalizacja czeskiej spółki wynosi obecnie 5,85 mld zł. Orlen wycenił jej aktywa netto na 6,05 mld zł. Ma 63 proc. kapitału spółki, więc swój udział określił na 3,81 mld zł. Za papiery zapłacił już 1,56 mld zł, zapłaci jeszcze 221 mln zł. Różnica to ponad 2 mld zł i ta kwota powiększyła wynik Orlenu w II kwartale. To kilkaset milionów więcej, niż oczekiwał rynek.

Wycena może jeszcze się zmienić, bo Orlen ma ograniczony dostęp do danych Ceskiej Rafinerskiej, spółki z grupy Unipetrolu. Warto jednak prześledzić, jak nowe aktywa wpływają na raporty finansowe Orlenu. Na przychody raczej niewiele, bo skonsolidowane dane uwzględniają tylko sprzedaż Unipetrolu za okres 24.05-30.06. Najpoważniejsze zmiany widoczne są w bilansie. Aż o 62 proc. zwiększyły się rzeczowe aktywa trwałe grupy. Znacząco wzrosły też zapasy, należności i środki pieniężne. Te ostatnie, powiększone o krótkoterminowe papiery wartościowe, wzrosły z 1,21 do 1,62 mld zł. To w przybliżeniu tyle, ile sam Orlen wypracowuje z działalności operacyjnej w jednym półroczu. Polski koncern nadal więc dysponuje znacznymi środkami na ekspansję. Przyszłość pokaże, czy nie ograniczą ich w przyszłym roku ewentualne zakusy resortu skarbu na wysoką dywidendę. Z drugiej strony, jej wypłata stanowić będzie wabik dla części inwestorów.

Ostatni zakup Orlenu znacznie zwiększył zadłużenie grupy. Bilansowa wartość kredytów i pożyczek wzrosła o 2 mld zł, do 4,8 mld zł. Nadal jednak trudno nazwać Orlen mocno zadłużoną firmą. Kredyty ciągle stanowią mniej niż jedną trzecią kapitałów własnych i nieznacznie przekraczają półroczny wynik EBITDA grupy (zysk operacyjny + amortyzacja). Dalsze przejęcia są więc możliwe, tym bardziej że w odwodzie pozostaje jeszcze możliwa sprzedaż akcji Polkomtela. Właśnie spekulacje na ten temat, obok kursu ropy i decyzji nowego rządu w sprawie spółek skarbu państwa, będą w najbliższych miesiącach wpływać na kurs Orlenu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Orlen w końcu przyznał, że tanio przejął Unipetrol