Orzeł wychodzi z cienia

MGOR
opublikowano: 21-01-2009, 00:00

Zarząd lniarskiej firmy twierdzi, że najgorsze ma już za sobą. Zwiększa przychody i obiecuje zyski.

Zarząd lniarskiej firmy twierdzi, że najgorsze ma już za sobą. Zwiększa przychody i obiecuje zyski.

Orzeł rozpoczyna drugie życie.

— Stan, jaki zastaliśmy w spółce pod koniec sierpnia, był dramatyczny. Nie było żadnej produkcji w toku ani gotówki, deficyt wynosił 6 mln zł a wszelkie zobowiązania handlowe i budżetowe były przeterminowane. Przez cztery miesiące udało nam się zrestrukturyzować firmę, zawrzeć ugody z wszelkimi wierzycielami i zmniejszyć deficyt o połowę. Co więcej, na skutek inwestycji kapitałowej Evip Progress, który objął 16 mln akcji po 10 gr, posiadamy obecnie około 2 mln zł nadwyżki w gotówce. Spółka na bieżąco płaci zobowiązania i nie ma żadnych zagrożeń dla jej dalszego istnienia.

Evip chce zainwestować w spółkę kolejne 1,6 mln zł (łącznie będzie to 4mln zł), jednak nie odbędzie się to poprzez objęcie kolejnej emisji kierowanej — podsumował Rafał Czupryński, prezes Orła.

Jego zdaniem, obecny kurs nie odzwierciedla wartości firmy. Poziom zapasów łatwo zbywalnych, posiadanych nieruchomości i gotówki przewyższa prawie dwukrotnie obecną wartość rynkową. W ramach restrukturyzacji zarząd zmniejszył o połowę budżet płacowy (poprzez zwolnienia pracowników).

— Przeprowadzone działania w najbliższych dwóch latach przyniosą niespełna 6 mln zł oszczędności — dodaje Rafał Czupryński.

Zarząd chwali się, że w czwartym kwartale wzrosła sprzedaż.

— Szacujemy, że w całym 2008 r. wyniosła 18 mln zł — ujawnia prezes Orła.

W tym roku zarząd chce zwiększyć sprzedaż do 23 mln zł i wypracować około 1 mln zł zysku netto.

Spółka myśli też o lep- szym zagospodarowaniu majątku. Orzeł ma 15 ha gruntu w Mysłakowicach i 4 ha w Kowarach, a zdaniem zarządu — potrzebuje jedynie około 4 ha.

— Dlatego albo całkowicie przeniesiemy produkcję do pobliskich Kowar i zainwestujemy w nowoczesny zakład, albo wydzielimy kilka hektarów na działce w Mysłakowicach i tam skupimy całą produkcję oraz magazyn — tłumaczy Rafał Czupryński.

W Mysłakowicach Orzeł zamierza uruchomić centrum handlowe z restauracjami, sklepami, być może z małym browarem.

— Na razie jest to jednak tylko pomysł — przyznaje Rafał Czupryński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MGOR

Polecane