Osiem rekomendacji dla giełdowych banków

Analitycy mBanku zaktualizowali rekomendacje dla giełdowych banków. Polecają te, które nie mają problemów z frankami. Ale są wyjątki.

W 2017 r. część polskiego sektora bankowego będzie się musiała zmierzyć z negatywnymi regulacjami, związanymi z ekspozycją na kredyty we frankach. To, ze względu na skierowanie regulacji głównie na kapitał sektora, spowoduje znaczący spadek oferowanej przez banki dywidendy — uważają analitycy mBanku, którzy zweryfikowali rekomendacje i ceny docelowe akcji ośmiu rodzimych instytucji. Co jednak ciekawe, zalecenie „kupuj” obowiązuje do obciążonego frankami Getin Noble Banku. To dlatego, że zdaniem ekspertów jedna akcja spółki jest warta 2,14 zł, a więc ponad 25 proc. więcej, niż kosztują na GPW.

— Oczekujemy, że wyniki Getin Noble pozostaną pod presją w 2017 r. ze względu na sekurytyzację aktywów w celu poprawy pozycji kapitałowej oraz ograniczoną akcję kredytową. Niemniej jednak oczekujemy, że zysk netto wzrośnie z 4,5 mln zł w 2016 r. do 192,1 mln zł w 2017 r. dzięki poprawie działalności podstawowej oraz sprzedaży znaczących portfeli niepracujących kredytów — uważa Michał Konarski, autor raportu. Analityk podkreśla, że w grupie porównawczej akcje GNB są najtańsze.

Przewiduje też, że konieczna będzie emisja akcji w wysokości 200 mln zł, która powinna poprawić sentyment do banku ze względu na wzmocnienie jego pozycji kapitałowej. Oprócz Getin Noble Banku rekomendacja „kupuj” obowiązuje też dla Aliora. Michał Konarski chwali bank za szybszą i tańszą od planów fuzję z BPH. Piętą achillesową instytucji jest natomiast poziom kapitałów, który powinien jednak spełniać wymogi regulatora. Analityk mBanku uważa, że konsens prognoz dla banku jest zbyt niski — jego zdaniem w 2017 r.

Alior zarobi na czysto 162 mln zł, a w 2018 r. już 630 mln zł. Z „kupuj” do „trzymaj” spadły rekomendacje dla „frankowych” PKO BP i Millennium, a dla borykającego się z tym samym problemem zalecenie również spadło, tyle że z „trzymaj” do „redukuj”.

— Oczekujemy, że presja regulacyjna spowoduje, że banki z ekspozycją na kredyty w franki nie wypłacą dywidendy przez co najmniej dwa lata. Informacja ta nie została jeszcze w pełni odzwierciedlona w konsensie, który nadal oczekuje wskaźnika stopy dywidendy na poziomie 3,3 proc. Ponadto skala penalizacji banków z ekspozycją na franki w 2017 r. jest nadal nieznana ze względu na możliwe zmiany w tzw. ustawie spreadowej (nie uwzględniona w konsensie), skutki „miękkich” rekomendacji Komitetu Stabilności Finansowej oraz ze względu na rosnące ryzyko związane z procesami sądowymi — przekonuje Michał Konarski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu