Osłabienie złotego może zagrozić polskiej giełdzie

Piotr Kuczyński
17-10-2003, 00:00

Pisałem, że środowa sesja w USA idealnie nadawała się do tego, by niedźwiedzie zaatakowały. Szczególnie, jeśli rynek dostałby dobre wyniki i dobre dane makro. Taka realizacja zysków następuje często po dłuższej zwyżce. Właśnie wtedy, kiedy wszyscy oczekują dalszych wzrostów. A dane makro i wyniki były dobre. Co prawda sprzedaż detaliczna spadła, ale sierpniowe i lipcowe dane zweryfikowano w górę, co zapowiada, że PKB w trzecim kwartale mocno wzrośnie.

W swoim raporcie, zwanym Beżową Księgą, Fed mówił o znacznym ożywieniu gospodarczym. Dodał, że widać poprawę na rynku pracy. To wszystko powinno pomagać bykom, ale nie pomogło, co jest kolejnym ostrzeżeniem. Nie wykluczam, że inwestorzy znowu zaczynają się bać wzrostu rynkowych stóp procentowych. Ochłodzenie koniunktury, które wystąpiło na środowej sesji, powinno być na razie traktowane jako zwykła realizacja zysków. Po sesji okazało się, że wyniki IBM były dobre, ale niewystarczająco dobre. Zysk był taki, jak średnia prognoza analityków, ale przychody były nieco mniejsze, więc kurs spadał. Wyniki podał również Apple. Nie było do czego się przyczepić, ale kurs też spadł. Wszyscy zdają sobie sprawę, że to jest prosta realizacja zysków, bo dane makro ostatnio były dobre, a nadzieje jeszcze większe. Co innego, gdyby zaczęły się pojawiać złe dane makro i gdyby S&P 500 wrócił pod 1040 pkt. To byłby poważny sygnał ostrzegawczy.

Wczoraj w Europie dobre wyniki podały zarówno SAP, jak i Nokia, ale reakcje były zróżnicowane. Europejczycy jednak nie wierzyli w to, że nastąpi przecena na rynku amerykańskim. Wierzyli za to, że następne dane makro i wyniki spółek będą dobre i dlatego indeksy lekko rosły. Dopiero tuż przed otwarciem w USA, kiedy zobaczono, że dane makro nie pomagają, zaczęły się szybko osuwać.

Dzisiaj nie będzie raportów ważnych dla rynku spółek. Jak zwykle Europejczycy bardzo krótko będą reagowali na dane o dynamice produkcji przemysłowej w strefie euro. Podobnie zresztą jak na dane z amerykańskiego rynku nieruchomości — końca hossy na tym rynku obawiają się tylko nieliczni analitycy. Za to wstępny odczyt indeksu nastrojów badanego przez Uniwersytet Michigan powinien mieć spory wpływ na rynki. Powinien, ale nie musi, bo często inwestorzy reagują na ten indeks w sposób niezbyt logiczny. Nasze dane o dynamice produkcji przemysłowej są oczywiście bardzo ważne, ale zostaną podane na początku fixingu, więc wpływ na rynek będzie żaden. W czasie sesji czekanie na te dane może być pretekstem dla byków, by podnosić indeksy. Dziś w Sejmie nastąpi głosowanie w sprawie odrzucenia projektu budżetu, ale uważam, że nie ma możliwości, by prace nad ustawą nie toczyły się dalej. To tylko straszak.

W Polsce wyniki IBM i słaba sesja w USA pogłębiły na początku sesji realizację zysków. Poza tym inwestorzy byli zdziwieni łatwością, z jaką we środę WIG20 oddał pod koniec sesji prawie 2 proc., rysując do tego spadającą gwiazdę. Nie podobało się też osłabienie złotego do obu walut. To, co dzieje się na rynku walutowym, może w końcu wywołać lawinę, co i na giełdzie skutkowałoby przeceną. Napływały kolejne zaprzeczenia, że nie ma zagrożenia płynności budżetu państwa, co jedynie na chwilę spowalniało przecenę. To właśnie słabnący złoty i oczekiwanie na to, czy Sejm nie odrzuci budżetu, a premier nie poda się do dymisji (na to giełda powinna jednak zareagować wzrostem) negatywnie działały na rynek i wywołały przecenę w ostatniej godzinie. Można powiedzieć, że była to panika, którą wzmocniły małe obroty. Właśnie niezbyt duży obrót sygnalizuje, że duzi inwestorzy jeszcze nie weszli do gry i zastanawiają się, co robić. Prawdopodobieństwo wystąpienia podwójnego szczytu i powrotu do trendu spadkowego po wczorajszej sesji znacznie jednak wzrosło. Teraz wszystko jest w rękach polityków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Osłabienie złotego może zagrozić polskiej giełdzie