Ostatni będą pierwszymi

  • Jagoda Fryc
23-02-2015, 00:00

Boom mieszkaniowy wesprze popyt na produkty wykończeniowe, a to oznacza żniwa dla producentów materiałów budowlanych — uważają eksperci

Od półtora roku trwa boom na rynku pierwotnym w sektorze budownictwa mieszkaniowego — przypominają specjaliści i zwracają uwagę, że dobre czasy nadchodzą też dla firm, których produkty są wykorzystywane na końcu procesu budowlanego. Gdy uwzględnimy jeszcze wzrost indeksu sWIG80 (prawie o 6 proc. od początku roku), wskazujący na poprawę nastawienia inwestorów do giełdowych „misiów”, ożywienie w gospodarce i atrakcyjne wyceny, otrzymamy sprawdzony przepis na zarobek. Eksperci radzą jednak ostrożnie dobierać spółki, bo część z nich odczuje spadek przychodów z eksportu na Wschód.

— Inwestycji w mieszkaniówce jest dużo, więc branża powinna dobrze sobie radzić, zwłaszcza że rynek wciąż rośnie, na co wskazują ostatnie dane. Warto jednak pamiętać, że część spółek jest uzależniona od eksportu na Wschód — ostrzega Adrian Kyrcz, analityk DM BZ WBK. Z danych GUS wynika, że liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto w styczniu, wzrosła prawie o 12 proc. w ujęciu rocznym.

W tym samym okresie wydano także o 21 proc. więcej pozwoleń na budowę. Jarosław Lis z BPH TFI zwraca uwagę, że większą cześć popytu na produkty spółek takich jak Decora czy Śnieżka (które przez ostatni rok zanurkowały odpowiednioo 50 i 7 proc.) generują remonty — bardziej zależne od nastrojów konsumentów, wzrostu funduszu płac i dostępności kredytów.

— Biorąc pod uwagę dobrą sprzedaż nowych mieszkań oraz poprawę nastrojów konsumentów, można być umiarkowanym optymistą w kwestii spółek okołobudowlanych — potwierdza Jarosław Lis.

W oparach konfliktu

Od stycznia walory Seleny, producenta chemii budowlanej, podrożały już o ponad 40 proc. Analitycy DM BDM uważają jednak, że potencjał do zwyżek jest znacznie większy. W najnowszej rekomendacji zalecili zakup akcji, a cenę docelową ustalili na 26,4 zł. Dziś jeden papier kosztuje niecałe 20 zł. Ich zdaniem, spółka daje ekspozycję na wyraźnie niższe niż w ostatnich latach ceny ropy, a skutki spadku sprzedaży w Rosji uda się w dużej mierze zrekompensować wzrostem efektywności na innych rynkach.

Specjaliści prognozują, że w całym 2015 r. Selena zarobi na czysto 45,8 mln zł, a w przyszłym — o ponad 10 mln zł więcej. To ambitne oczekiwania — prognozowany zysk netto za 2014 r. to zaledwie 17 mln zł. Eksperci z DM BDM nie są jednak w swojej optymistycznej opinii osamotnieni.

— Oczekujemy, że w drugiej połowie roku sytuacja na Ukrainie zacznie się stabilizować. W połączeniu z dobrą koniunkturą na rynku polskim powinno to pobudzić producentów materiałów wykończeniowych do poprawy wyników. W strategii na 2015 r. postawiliśmy na Mercora — ze względu na atrakcyjną wycenę i dywidendę, a w drugiej połowie roku również na Selenę — ze względu na oczekiwane zmniejszenie w kolejnych kwartałach ryzyka związanego z rynkiem wschodnim — mówi Krzysztof Radojewski, dyrektor departamentu analiz Noble Securities.

Mercor, producent urządzeń z zakresu biernej ochrony przeciwpożarowej, wypracował po trzech kwartałach 11,9 mln zł zysku wobec 24,4 mln zł rok wcześniej.

Wartość ta uwzględnia wynik działalności zaniechanej, czyli dokończenie i rozliczenie umów handlowych zawartych przed transakcją sprzedaży pionu tzw. oddzieleń przeciwpożarowych Grupie Assa Abloy w 2013 r. Zyskiem spółka chce się podzielić z akcjonariuszami,a stopa dywidendy ma być wyższa niż średnia rynkowa (4 proc.).

Z dala od Rosji

Wrażliwe na koniunkturę w budownictwie są także wyniki Ceramiki Nowej Gali. Krzysztof Kuper, analityk Ipopema Securities, zwraca również uwagę na taniejący gaz, który jest jednym z głównych surowców zużywanych przy produkcji płytek. Spółka zamierza dalej rozwijać eksport do Unii Europejskiej, który z nawiązką wypełni lukę po 50-procentowym spadku sprzedaży na Wschód.

— Rok 2008, bardzo dobry dla budownictwa, był najlepszym okresem w historii spółki. Obecnie jednak na rynku płytek panuje bardzo duża konkurencja. Jeśli marże nie zaczną rosnąć, to zysk netto będzie nadal krążył w okolicy zera — ostrzega Adam Łukojć ze Skarbca TFI.

Dobre noty zebrała także Lena Lighting, produkująca oprawy oświetleniowe. Maciej Wewiórski, analityk DM BOŚ, tłumaczy, że dużą zaletą firmy jest brak ekspozycji na Rosję i Ukrainę. Połowa przychodów ze sprzedaży pochodzi z Polski, a druga połowa generowana jest z eksportu głównie na rynki starej Europy.

— Dodatkowo Lena Lighting przestała eksperymentować z akwizycjami, ma dużo gotówki, jest praktycznie niezadłużona i wciąż atrakcyjnie wyceniana. Wskaźnik C/Z wynosi około 11. Firma dzieli się też regularnie zyskiem z akcjonariuszami. Prognozujemy, że w tym roku wypłaci około 0,35 zł na akcję, co przy obecnej wycenie daje

Decora, Śnieżka, Ferro, Izolacja Jarocin, Libet, Megaron, Polcolorit, Lentex, ES System około 7,5 proc. stopy dywidendy — wylicza Maciej Wewiórski. Widać, że część inwestorów już dostrzegła potencjał spółki, bo od początku roku walory podrożały o 13 proc. Nieco mniej, bo o 8 proc., zwyżkowały w tym czasie akcje Pozbudu, producenta okien, drzwi drewnianych oraz desek podłogowych. Zdaniem Adriana Apanela z MM Prime TFI, spółka pomyślnie realizuje strategię wzrostu organicznego, a wabikiem jest niska wycena.

— Wskaźnik cena do zysku na koniec 2015 r. wynosi poniżej 8,5. Liczę na dobre wyniki za czwarty kwartał. W kolejnych latach Pozbud będzie korzystać na polepszeniu koniunktury w Europie Zachodniej i w Polsce — mówi Adrian Apanel.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ostatni będą pierwszymi