Ostatni dzwonek na zdobycie dotacji

Agnieszka Jabłońska
15-09-2010, 00:00

Firmy, które liczą na UE, powinny trzymać rękę na pulsie. Pieniędzy w regionach jest coraz mniej.

Firmy, które liczą na UE, powinny trzymać rękę na pulsie. Pieniędzy w regionach jest coraz mniej.

Choć pieniędzy na dotacje dla firm nie zostało wiele, kilka okazji w tym i przyszłym roku jeszcze się nadarzy. Za dwa tygodnie konkurs dla mikroprzedsiębiorstw wystartuje w Małopolsce. Na tym nie koniec.

— W przyszłym roku ogłosimy cztery konkursy: osobno dla mikro-, małych i średnich firm oraz na projekty badawcze — wyjaśnia Rafał Solecki, dyrektor Małopolskiego Centrum Przedsiębiorczości.

Małopolska ostrzy sobie także zęby na 512 mln EUR, które dostaną województwa najszybciej rozdysponowujące unijną kasę.

— W kolejce po kawałek tego tortu jesteśmy na czwartym miejscu. Gros z otrzymanej kwoty przeznaczymy na dotacje dla firm — obiecuje Rafał Solecki.

Trzy konkursy dla przedsiębiorstw w tym roku ogłosi Lubelska Agencja Wspierania Przedsiębiorczości. W 2011 r. będzie ich aż 11.

— W październiku 2010 r. ruszy rywalizacja dla mikroprzedsiębiorstw (działanie 1.1) i instytucji otoczenia biznesu (działanie 2.3). W grudniu będzie można zdobyć dotacje na badania i nowoczesne technologie (działanie 1.6) — wylicza Bogdan Kawałko, dyrektor Departamentu Strategii i Rozwoju Regionalnego w lubelskim Urzędzie Marszałkowskim.

Fory w konkursach dostaną mikroprzedsiębiorstwa z terenów popowodziowych.

— Będą otrzymywały dodatkowe 5 punktów, które mogą zadecydować o przyznaniu dofinansowania — wyjaśnia Bogdan Kawałko.

W województwie łódzkim do podziału zostało jeszcze 30 proc. z 271 mln EUR. 21 września region ogłosi pierwszy konkurs dedykowany wyłącznie mikro- i małym przedsiębiorcom.

— Mamy na to 10 mln zł. Przedsiębiorcy będą mogli zdobyć do 100 tys. zł. Konkurs jest odpowiedzią na postulaty najmniejszych firm, które żaliły się, że trudno im konkurować na innowacyjność ze średnimi — tłumaczy Maciej Kokotek, dyrektor Centrum Obsługi Przedsiębiorców w Łodzi.

Tego samego dnia ruszy konkurs o dotacje na promowanie marek lokalnych produktów i usług. Do rozdysponowania będzie 5 mln zł.

— Rozmawiamy o przesuwaniu pieniędzy miedzy działaniami. Być może część popłynie na najbardziej popularne (3.6), w którym można było zdobyć dotacje na inwestycje. Szczegóły poznamy na przełomie grudnia i stycznia — wyjaśnia Maciej Kokotek.

Niewykluczone, że zastrzyk gotówki popłynie także na najbardziej oblegany konkurs na Mazowszu (1.5), w którym firm walczyły o dotacje na inwestycje.

— Przesuniemy na niego fundusze dedykowane tworzeniu klastrów. Do tej pory nie było na to chętnych. Zobaczymy, jak wypadnie najbliższy konkurs na klastry zaplanowany na 30 września — tłumaczy Mariusz Frankowski, wicedyrektor w Departamencie Strategii Rozwoju Regionalnego urzędu Marszałkowskiego.

W tym roku dotacje będzie można zdobyć także na wysoko innowacyjne projekty badawczo-rozwojowe (5 mln EUR) oraz promocję gospodarczą i udział w misjach (5 mln EUR).

— Mamy także 20 mln EUR na inwestycje w odnawialne źródła energii — dodaje Mariusz Frankowski.

W województwie zachodniopomorskim ostatni konkurs dla firm dobiega końca. Do podziału zostały już tylko 7,2 mln zł na inwestycje służące redukcji emisji zanieczyszczeń (działanie 4.4). Furtką do finansowania będą pożyczki i poręczenia w ramach inicjatywy Jeremie. Region ma na to 280 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Jabłońska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ostatni dzwonek na zdobycie dotacji