Ostatnie dane o produkcji nie wróżą niczego dobrego

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 19-03-2002, 00:00

Dane o produkcji przemysłowej mogą być ostrzeżeniem dla inwestorów. W tym roku wyniki spółek giełdowych mogą być dalekie od oczekiwań. Analitycy obawiają się szczególnie o wyniki za I kwartał 2002 roku.

Najnowsze dane GUS potwierdziły, że gospodarka przeżywa stagnację. Produkcja przemysłowa w lutym w porównaniu ze styczniem spadła o 2,1 proc. Licząc rok do roku wzrosła zaledwie o 0,4 proc. Przedsiębiorstwa rywalizują o klienta ceną. W porównaniu ze styczniem w lutym ceny producentów nie zmieniły się, a licząc rok do roku wzrosły zaledwie o 0,1 proc. W tym czasie inflacja wzrosła o 3,5 proc.

— Słabe dane o produkcji przemysłowej jednoznacznie wskazują, że na poprawę wyników spółek giełdowych przyjdzie poczekać co najmniej kilka miesięcy. Wyraźniejsze ożywienie może nastąpić najwcześniej w III kwartale tego roku. Koniunktura w pierwszych sześciu miesiącach może być podobna, jak pod koniec 2001 roku. Większość inwestorów ma świadomość takiego scenariusza — przyznaje Marek Świętoń, analityk ING IM Polska.

Jednak nie można wykluczyć gorszego scenariusza, który zakłada, że do poprawy wyników spó- łek dojdzie dopiero w 2003 roku.

— Na razie nie widać poprawy. Słabe wyniki produkcji oraz niska dynamika kredytów nie przemawiają za zmianą trendu w gospodarce. Być może w II połowie roku będziemy w stanie precyzyjnie określić, czy ożywienie nastąpi w IV kwartale, czy może dopiero w przyszłym roku — zaznacza Rałał Wiatr, szef działu analiz Banku Handlowego.

Jeśli w kolejnych miesiącach główne wskaźniki makroekonomiczne będą równie słabe jak ostatnio, nawet największe spółki z GPW mogą mieć problemy z powtórzeniem ubiegłorocznych rezultatów.

— Firmy, które ubiegły rok zakończyły słabymi wynikami, pierwszy kwartał mogą mieć równie trudny. Gorszych wyników należy spodziewać się w przypadku KGHM, PKN Orlen oraz Agory. Raczej trudno w najbliższym czasie spodziewać się radykalnej zmiany czynników fundamentalnych, które pozwoliłyby poprawić im rezultaty — twierdzi Marek Świętoń.

Tegoroczne prognozy analityków wyraźnie wskazują, że kłopoty nie ominą nawet potentatów z GPW. Jeszcze w ubiegłym roku skonsolidowany zysk netto Agory wyniósł 181,8 mln zł. Tymczasem tegoroczne szacunki DM BIG BG, JP Morgan oraz ING Barings zakładają, że wynik netto warszawskiej spółki medialnej wyniesie 86- -109,8 mln zł.

Inwestorzy ze zdwojoną uwagą będą w tym roku śledzili wyniki KGHM. Po zaskakująco słabych wynikach za 2001 rok (strata netto na poziomie prawie 665 mln zł), ten rok będzie szczególnie ważny dla miedziowego kombinatu. Zdaniem analityków, początek 2002 roku może być równie trudny. Dużo będzie zależało także od notowań miedzi, która dzięki ostatnim wzrostom może poprawić kondycję lubińskiej spółki.

Zapaść gospodarczą w naszym kraju najbardziej odczuwają przedsiębiorstwa działające w sektorze budowlanym. Większość z nich utraciła rentowność i sądząc po napływających wieściach z rynku szybko jej nie odzyska.

— Słabe wyniki produkcji przemysłowej mogą jedynie pogorszyć kondycję tego sektora, który i tak znajduje się w głębokiej recesji. Część z nich może mieć spore problemy z przetrwaniem. Tymczasem trudno spodziewać się ożywienia inwestycyjnego. Jednak kilka spó- łek związanych z tą branżą zasługuje na uznanie. W tym gronie znajdują się Cersanit, Echo Investment oraz Mostostal Warszawa — przyznaje Robert Chojnacki, niezależny analityk z branży budowlanej.

Inwestorzy powinni mieć świadomość, że nie wszystkie spółki poddają się dekoniunkturze w gospodarce. Echo, Mostostal Warszawa i Cersanit, które działają w nierentownej branży, wykazały się w ostatnim kwartale i całym 2001 roku sporymi zyskami. W ciągu 12 miesięcy ubiegłego roku zysk na działalności operacyjnej tych przedsiębiorstw wyniósł odpowiednio 59 mln zł, 25,3 mln zł oraz 42,9 mln zł. Na kontynuację tych osiągnięć analitycy liczą w tym roku.

Także inne spółki sfery produkcyjnej są w stanie stawić czoła zwalniającej gospodarce.

— Wydaje się, że spółki, które udanie zakończyły 2001 rok, równie pomyślnie mogą rozpocząć ten rok. Z pewnością mogą znaleźć się wśród nich Groclin oraz Amica. Jednak takich firm będzie naprawdę niewiele — ocenia Marek Świętoń.

Okiem eksperta

Raporty będą smutne

Biorąc pod uwagę dane o produkcji przemysłowej można liczyć się ze słabymi wynikami spółek giełdowych w I kwartale 2002 r. Także inne dane wskazują, że nasza gospodarka znajduje się w głębokim zastoju. W związku z tym nie ma co spodziewać się szybkiej poprawy wyników. Jedynym pocieszeniem jest to, iż baza wyników za ubiegły rok była na tak niskim poziomie, że w przypadku niektórych spółek może zagwarantować statystyczną poprawę w pierwszych trzech miesiącach 2002 r.

Zbigniew Bętlewski

kierownik działu analiz Amerbrokers

Kłopot z marżami

Pogarszające się wyniki produkcji przemysłowej mogą sugerować utrzymujące się kłopoty giełdowych firm. Szczególnie będzie to widoczne na poziomie osiąganych marż, które w pierwszym kwartale 2002 r. mogą jeszcze spaść. Dzieje się tak, gdyż przedsiębiorstwa, zwłaszcza produkcyjne oraz handlowe, starając się utrzymywać sprzedaż na przyzwoitym poziomie, decydują się na obniżenie marż. W kolejnych kwartałach nie spodziewam się poprawy sytuacji, co najwyżej stabilizacji.

Paweł Gwiazda

analityk PBK AM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu