Ostatnie sesje nie dają powodów do zadowolenia

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 29-04-2009, 00:00

We wtorek znów spadały indeksy giełdowe w Azji i Europie. Dopiero nadspodziewanie dobry odczyt wskaźnika zaufania amerykańskich konsumentów pozwolił na odrobienie części strat na Starym Kontynencie i na Wall Street.

Tym razem nastroje na rynkach akcji popsuły obawy o kondycję sektora bankowego, szczególnie w USA. Nie milkną też spekulacje dotyczące wpływu meksykańskiej grypy na poszczególne sektory gospodarki, na przykład transportowy czy turystyczny. Pod presją sprzedających znalazły się instytucje finansowe. To efekt informacji prasowych, że Bank of America, Citigroup i Wells Fargo będą musiały podwyższyć kapitały. Doniesienia te z miejsca przeceniły akcje takich tuzów europejskich, jak Barclays, Credit Suisse czy BNP Paribas. Spadały notowania Deutsche Banku, choć spółka zarobiła w I kwartale 1,2 mld EUR, wobec straty rok wcześniej. Prezes banku zadeklarował też kolejny raz, że instytucja nie potrzebuje rządowej pomocy. Kolejny dzień w niełasce graczy były spółki surowcowe. Spadające ceny ropy i metali są reakcją na spekulacje o ograniczeniu popytu z powodu świńskiej grypy, która może utrudnić walkę z kryzysem.

Tadeusz

Stasiuk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu