Ostróda Yacht czeka na integrację

Wojciech Twardziak
opublikowano: 15-01-2003, 00:00

Jednym z pozytywnych aspektów integracji jest łatwiejszy dostęp do unijnego rynku zbytu.

— Przystąpienie Polski do UE jest dla nas oczekiwanym momentem. Nasza firma eksportuje 95 proc. produkcji właśnie do krajów Wspólnoty. Z chwilą uzyskania przez Polskę członkostwa uprości się przepływ towarów. Dla naszego przedsiębiorstwa jest to olbrzymi plus — mówi Ewa Szyłobryt, dyrektor finansowy i członek zarządu firmy Ostróda Yacht.

Krajowi przedsiębiorcy mogą też liczyć na swobodny transfer kapitału i know-how.

Dla eksportera ważne jest również wejście w przyszłości do strefy euro.

— Już sama perspektywa wpłynie w najbliższych latach na zmniejszenie ryzyka kursowego rodzimej waluty — podkreśla Ewa Szyłobryt.

Jednak polskie firmy muszą się dostosować do nowych warunków.

— Jesteśmy już obecnie w 100 proc. przystosowani do rywalizacji z przedsiębiorstwami ze Wspólnoty. Jest jednak w naszym kraju sporo przedsiębiorstw, które nie sprostają unijnej konkurencji. Ponadto nasza firma opiera się w 100 proc. na kapitale francuskim, co też zwiększa jej konkurencyjność na rynku Wspólnoty — twierdzi Ewa Szyłobryt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Twardziak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Ostróda Yacht czeka na integrację