Ostrożnie z tymi Niemcami

Piotr Kuczyński Xelion, główny analityk
opublikowano: 15-01-2008, 00:00

Na temat niemieckiej giełdy i jej odporności na tąpnięcia rozmawiałem z wieloma analitykami. Wszyscy są tym zdziwieni. Rozpatrywałbym to raczej w kategoriach wybryku natury, a nie ruchów, za którymi stoją przesłanki fundamentalne. Bo przecież wysoki kurs euro bije w eksport, a Niemcy są krajem eksporterów. Do tego gospodarce naszego zachodniego sąsiada może szkodzić zagrożenie strajkami w związku z rosnącymi żądaniami płacowymi.

Szukając racjonalnych przesłanek, które usprawiedliwiałyby tak dobre zachowanie indeksu DAX, doszukałem się tylko jednej. Bardzo dużo niemieckiego eksportu jest realizowane w strefie euro, co neutralizuje czynnik spadku opłacalności wspólnej waluty w związku z jej umocnieniem. W tej sytuacji inwestorzy mogą liczyć, że niemieckiej gospodarce uda się uniknąć większego spowolnienia, gdy amerykańska gospodarka znajdzie się w recesji.

W dłuższym horyzoncie nie spodziewam się, by niemiecka giełda miała się tak dobrze jak teraz. Jeżeli w USA sytuacja pogorszy się jeszcze bardziej, to DAX się nie uratuje. Jednak najpierw można spodziewać się odbicia na giełdach. Mimo to nie zalecałbym naszym inwestorom wchodzenia na sąsiedni parkiet. W pierwszej połowie roku nie szukałbym wrażeń. Na niezwykle nerwowym rynku w pierwszej kolejności zadbałbym o zabezpieczenie kapitału.

Piotr Kuczyński

Xelion, główny analityk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński Xelion, główny analityk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu