Oświadczenia ws. programu „Misja specjalna”

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 04-12-2006, 09:29

W czwartkowym programie „Misja specjalna” (TVP 1) pojawiły się nazwiska dziennikarzy, którzy — według autorów rzekomo współpracowali ze służbami.

W czwartkowym programie „Misja specjalna” (TVP 1) pojawiły się nazwiska dziennikarzy, którzy — według autorów programu — rzekomo w przeszłości współpracowali ze służbami specjalnymi, m.in.: Ireny Dziedzic, Andrzeja Drawicza, Daniela Passenta, Krzysztofa Teodora Toeplitza czy Wojciecha Giełżyńskiego. Wśród nich wymieniono także długoletniego wydawcę Andrzeja Nierychło, zajmującego się w Bonnier Business (Polska) finansami, organizacją, a także reprezentującego naszą firmę w mediach i profesjonalnych organizacjach.

Z wyjątkiem Krzysztofa Teodora Toeplitza żadnemu z wymienionych nie dano prawa, by ustosunkował się do wysuwanych oskarżeń.

Ani wydawnictwo, ani Andrzej Nierychło nie mają żadnych bliższych informacji o dokumentach, na które powołują się autorzy „Misji specjalnej”. Sam zainteresowany kategorycznie zaprzecza podniesionym w audycji zarzutom. Wydawnictwo — wierząc w zawodo- wą uczciwość swego pracownika — będzie zabiegało o ostateczne wyjaśnienie sprawy. I wówczas — stosownie do okoliczności — zajmie stanowisko.

Waldemar Tevnell, prezes Bonnier Business (Polska)

Jacek Ziarno, redaktor naczelny „Pulsu Biznesu”

Nie oglądałem czwartkowego programu TVP „Misja specjalna” i postawione tam tezy znam tylko z kilkuwierszowego streszczenia zamieszczonego w piątkowej „Rzeczpospolitej” (nadmieniam, że nie zgłaszam o to do redakcji „Rz” żadnych pretensji).

Stanowczo zaprzeczam, że w 1978 roku zostałem tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Sąsiad”. Nieprawdziwe są zatem także wszystkie pochodne informacje o moich dokonaniach jako TW. Jeżeli istnieją jakieś dokumenty świadczące o mojej konfidencji — to są one sfałszowane lub zaszła jakaś omyłka.

Jest mi szczególnie przykro, że w sprawę zostali mimowolnie wplątani moi dawni i obecni koledzy z kilku redakcji.

Po uspokojeniu myśli zdecyduję o dalszych krokach w tej sprawie.

Andrzej Nierychło, wydawca „Pulsu Biznesu”

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Polecane