Oswoić pluchę

Dorota Wojnar
28-09-2007, 00:00

Jesień. Szarą i chlupoczącą da się obłaskawić — gorącą herbatą, ciepłą muzyką. Gdy zaś dzieci, praca czy przyjaciele zmuszą do wyściubienia nosa z domu, warto otulić się w płaszcz i otworzyć nad głową parasol.

Militarna klasyka:

Dla armii i gwiazd

Najbardziej znane płaszcze na świecie pochodzą od Burberry. Swój pierwszy sklep z płaszczami Thomas Burberry otworzył w połowie XIX wieku, gdy miał zaledwie 20 lat. W 1880 r. wymyślił idealną ochronę przed deszczową, brytyjską pogodą — gabardynę, czyli nieprzemakalny, ale jednocześnie oddychający materiał. W jego płaszcze ubierani byli zarówno żołnierze brytyjscy podczas I wojny światowej, jak i gwiazdy kina, m.in. Humphrey Bogart i Ingrid Bergman w „Casablance” oraz Audrey Hepburn w „Śniadaniu u Tiffany’ego”. Dzięki zleceniu uszycia pół miliona płaszczy wojskowych powstał model znany do dziś — trencz z pagonami na ramionach, mankietami, szerokim kołnierzem i ukośnymi kieszeniami.

Nadmiar drutów:

Gorsety w nowej roli

Parasol to chiński wynalazek. W Europie najpierw podbił — w XVI wieku — Włochy, Hiszpanię i Portugalię. Kraje, gdzie częściej doskwiera słońce niż siąpiąca mżawka. W tym czasie szkielet parasola wytwarzano z drewna lub kości wieloryba, pokrycie — z alpaki albo naoliwionego płótna, a rączkę z hebanu. Był luksusem. Głównie dla kobiet.

A w czym Anglicy wyprzedzili innych użytkowników parasoli? Pierwszy sklep z parasolkami powstał w Londynie, w 1830 r. Firma James Smith and Sons działa do dziś przy Oxford Street. Jednym z najciekawszych zleceń, jakie otrzymała, było wykonanie ponad 70 parasoli dla jednego klienta — ich rączki zrobiono ze wszystkich rodzajów drewna dostępnych w Anglii. Natomiast parasol z metalową rączką powstał dopiero w 1852 r. Zaprojektował go Samuel Fox (późniejszy założyciel firmy o nazwie English Steels Company), który chciał wykorzystać zalegające w magazynach pręty do damskich gorsetów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Wojnar

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Oswoić pluchę