Oto giełdowe nieloty. Kto odzyska skrzydła?

Adrian Boczkowski
21-08-2009, 00:00

Oto spółki, które są na dobrej drodze, by dogonić rynek.

W tym tygodniu minęło pół roku od zatrzymania panicznej wyprzedaży akcji i narodzenia się przynajmniej średnioterminowego trendu wzrostowego. WIG wzrósł w tym czasie o blisko 70 proc. 107 spółek od dna bessy z 17 lutego zdrożało o ponad 100 proc. Okazji do szybkiego i sowitego zarobku było więc sporo. W wielu przypadkach inwestorzy mogą mieć jednak uzasadnione rozterki, czy obecne wyceny nie zdyskontowały już dużego ożywienia gospodarczego. Jeśli trudno liczyć na dalsze dynamiczne wzrosty kursów posiadanych w portfelu akcji, można rozejrzeć się za nowymi celami inwestycyjnymi o dużym potencjale.

Wyceny blisko połowy spó- łek z głównego parkietu GPW wzrosły w mniejszym stopniu niż szeroki rynek. Wzięliśmy je pod lupę, pomijając debiutantów (od marca), firmy upadające lub przeniesione na rynek notowań jednolitych. Tak wyłoniliśmy 166 spółek, których kursy wzrosły od zamknięcia sesji z 17 lutego do końca giełdowego dnia 19 sierpnia o mniej niż 67,3 proc. Po większości z nich trudno jednak się spodziewać relatywnego niedowartościowania. Takich można już szukać wśród 34 spółek, których zwyżki indeksów od wiosny zyskały mniej niż 10 proc.

Ciekawie wygląda City Interactive, którego gry komputerowe cieszą się dużym powodzeniem na rynku. Trend spadkowy kursu trwał od połowy 2008 r., kiedy za akcję płacono ponad 10 zł. W maju tego roku notowania tąpnęły na wieść o problemach spółki z odzyskaniem pieniędzy z obligacji Grupy Stereo. Choć 1,6 mln zł nie pogrążyło finansów CI, to notowania mocno pikowały. Nie zdołały także podnieść się na fali poprawy ogólnych nastrojów, choć podstawowy biznes ma się całkiem dobrze. Rekomendacje Banco Esprit Santo i ING Securities sprzed zaledwie roku wyceniały akcję spółki na 23-27,8 zł. Tymczasem kurs powoli odbija od dna i zbliża się dopiero do 4 zł.

Dla inwestorów problemem w przypadku City Interactive jest jednak niska płynność walorów, która utrudnia wejście i wyjście z inwestycji (wczoraj obroty wyniosły 42,5 tys. zł). Między innymi z tego powodu na krótką listę potencjalnych typów, których kursy mogą odbić z opóźnieniem do szerokiego rynku, nie wciągnęliśmy Kofoli, Simple, Fortisu, Żywca, TU Europa, Muzy, Kompapu, Taleksu, K2 Internet, City Ambient Media (CAM) i Olympic Entertainment. Następnie przyjrzeliśmy się bliżej fundamentom pozostałych spółek i spojrzeliśmy przez pryzmat techniki na ich wykresy. Po refleksji nad prawdopodobnymi ruchami ich kursów przy dalszych dobrych nastrojach na rynkach wyłoniliśmy pięć spółek, których notowania mogą nadrobić zaległości do szerokiego rynku (patrz obok).

Kurs Travelplanet, którego spowolnienie gospodarcze dotknęło mniej, niż przewidywał rynek, odbił już od lipcowego dna. Podobnie jest z EMC IM, którego długoterminowe fundamenty dodatkowo rosną w siłę. Sygnity wreszcie się zrestrukturyzowało i jest gotowe na ożywienie w branży. Wbrew obawom niektórych analityków z biur maklerskich spółce udaje się podpisywać nowe kontrakty. Tymczasem kursy Petrolinvestu i Polrestu wydają się prężyć do wykonania dynamicznego skoku. Co ważne, Sygnity i Polrest są obecnie wyceniane na zaledwie 0,6-0,8 wartości księgowej, co jest dużym dyskontem wobec konkurentów.

Co z resztą spółek? Hydrobudowa Polska i Telekomunikacja Polska wciąż znajdują się w dłuższym trendzie spadkowym, a papiery Alchemii, Ecardu czy Asseco Business Solutions mocno trwają w trendzie bocznym. Warto je jednak obserwować. Kurs BBI Zeneris NFI (energia odnawialna) raczej dobił już do dna, ale inwestorzy mają duże obawy o zyski i zapowiadane dofinansowania z UE. Natomiast w przypadku Wasko być może od lipca rysuje się już większy trend wzrostowy, który powinien przyciągnąć giełdowych graczy. Podobnie atrakcyjnie wyglądają perspektywy Mercora, choć tu, patrząc na historię, trzeba być przygotowanym na szybkie zwroty akcji.

67,3%

O tyle wzrósł WIG od dna bessy z 17 lutego.

166

Tyle spółek zachowuje się gorzej od rynku.

27

Tyle spółek straciło na wartości od 17 lutego. To 8 proc. firm notowanych na GPW.

42

Tyle spółek zyskało od 17 lutego mniej niż 15 proc. To stanowi 12 proc. rynku.

107

Tyle spółek zdrożało od 17 lutego o ponad 100 proc. To 30 proc. spółek z głównego parkietu.

Adrian Boczkowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Oto giełdowe nieloty. Kto odzyska skrzydła?