Oto najsilniejsi na GPW

Adrian Boczkowski
30-03-2011, 00:00

Wyłoniliśmy spółki, które najlepiej radzą sobie z należnościami i płynnością oraz mają atrakcyjną wycenę rynkową

W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o rotacji należności i zobowiązań wśród spółek giełdowych oraz o wskaźnikach płynności ("PB" z 23 marca). Podstawowe wnioski? Ponad połowa giełdowych firm ściąga obecnie należności szybciej niż przed kryzysem, finansuje się kapitałem wierzycieli i systematycznie odbudowuje zasoby gotówki. Tym razem postawiliśmy się w roli inwestora, który jest zainteresowany wyłonieniem prężnej i atrakcyjnie wycenionej spółki z konkretnych sektorów na GPW. Nasz inwestor nie chce polegać wyłącznie na rekomendacjach brokerów. Dlatego stawia na własne zestawienia w oparciu o bazę danych Bloomberga.

Bierzemy pod uwagę grono najlepszych spółek w danej branży pod względem ściągania należności. Liczy się również różnica między cyklem należności a cyklem

zobowiązań (dane za 2010 r.),

która wskazuje na rynkową i negocjacyjną siłę spółki, co powinno procentować także przy zawieraniu kolejnych kontraktów handlowych i uzyskiwaniu ponadprzeciętnych marż. Zainteresowaliśmy się również kapitalizacją spółki względem spodziewanego na ten rok przez branżowych analityków zysku netto (C/Z w oparciu o rynkowe oczekiwania na 2011 r.), a jeśli brak jest raportów — bieżącymi wskaźnikami. Nie bez znaczenia jest również pokrycie zadłużenia przez operacyjny cash flow i wskaźnik cash ratio (pokrycie bieżących zobowiązań przez gotówkę i jej ekwiwalenty).

Doceniamy też pozytywne tendencje z ostatnich lat. Płynność akcji to kolejne kryterium. Dlatego preferujemy podmioty o kapitalizacji przynajmniej 300-500 mln zł. Jednocześnie godzimy się z tym, że nie dysponujemy danymi o wszystkich spółkach z GPW. Część z nich nie publikuje interesujących nas wskaźników (nie wszystkie są do wyliczenia na podstawie danych kwartalnych), a poza tym bazami danych zarządzają ludzie, więc mogą zdarzyć się tez przeoczenia czy pojedyncze błędy. Co widać z takiej perspektywy?

Wśród spółek informatycznych na prowadzenie wysuwa się Asseco Poland. Cykl ściągania należności wynosi 42 dni (dla porównania dla Compu, Comarchu czy Wasko to powyżej 100 dni), a co ważniejsze — to 52 dni krócej niż cykl płacenia zobowiązań. Dodatkowo, przy ponad 4,1 mld zł kapitalizacji, prognozowany wskaźnik C/Z wynosi tylko 10,3. Jednocześnie zadłużenie jest bardzo niskie — gotówka wygenerowana na działalności operacyjnej w ubiegłym roku przewyższała je o 26 proc. Analizując firmy tworzące indeks WIG-Media, najlepiej wygląda kinowa Cinema City. Ma najszybszą rotację należności (cykl to zaledwie 25 dni), choć jednocześnie najszybciej też płaci (14 dni). Pozostałe wskaźniki ma bardzo dobre, a prognozowany C/Z (13,6) należy do najniższych w branży. Atrakcyjnie wygląda również City Interactive.

Wśród spółek budowlanych prym wiedzie Budimex. Z najlepszym w branży wynikiem ściągalności należności (31 dni wobec wielu spółek z wynikiem 100-200 dni; spadek o 23 dni rok do roku) idzie w parze dużo dłuższy cykl płacenia faktur (79 dni, wzrost o 26 dni r/r). Bardzo wysokie wskaźniki płynności finansowej, przyzwoita wielkość (2,5 mld zł kapitalizacji) i atrakcyjna prognoza C/Z (11,5) to kolejne atuty. Ciekawie wygląda jeszcze Erbud. Wśród deweloperów najlepiej wypada Dom Development. Za nim plasują się JW Construction i Echo.

Police wygrywają wśród spółek chemicznych, ale po części to efekt niepełnych danych o Azotach Tarnów i Synthosie. W przypadku Polic trzeba jedynie przymknąć oko na zeszłoroczny ujemny cash flow, który w tym roku powinien być już zdecydowanie pozytywny. Reszta wskaźników jest lepsza od konkurentów — oprócz prognozowanego wskaźnika C/Z (12,5 wobec 10 dla Synthosa). Licznym reprezentantom indeksu WIG-Spożywczy klasę pokazuje Astarta, dla której cykl ściągania należności wynosi mniej niż 19 dni, a płacenia zobowiązań — o ponad 12 dni więcej. Pomijając trochę zbyt niski cash ratio (0,04), prezentuje bardzo atrakcyjne pozostałe wskaźniki. Na przykład C/Z dla tegorocznego zysku ma wynieść jedynie 7. Dobrze wypadają również Kernel i PKM Duda. W branży paliwowej warto zauważyć dobre wskaźniki Lotosu i Orlenu. Natomiast w przypadku banków tradycyjne wskaźniki cykli należności i zobowiązań czy płynności nie mają zastosowania. Z kolei jeśli chodzi o spółki typowo surowcowe (KGHM, Sadovaya, NWR, DSS) z oczywistych powodów bardziej liczą się prognozy rynku surowcowego i zmiany w zasobności złóż niż operacyjna siła i efektywność.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Oto najsilniejsi na GPW