Otoczenie w dobrej jakości

Marta Walczak
opublikowano: 20-06-2012, 00:00

Według ekspertów, certyfikowanie relacji firmy z otoczeniem jest bardzo opłacalne.

Społeczna odpowiedzialność i wysoka jakość współpracy z kooperantami pozytywnie wpływa na jakość produktów i usług. Wiele firm, nie tylko dużych, coraz chętniej decyduje się na wprowadzenie zmian organizacyjnych, zakończonych uzyskaniem certyfikatu zgodnego z normą SA 8000. Określa ona relacje firmy z otoczeniem, a jego posiadaczowi zapewnia lepszy wizerunek w oczach potencjalnych klientów i współpracowników.

— Działalność firmy jest najczęściej utożsamiana z jakością oferowanych produktów lub usług. Z punktu widzenia konsumenta ważne będą jeszcze elementy związane z dostawą i obsługą po sprzedaży, np. sposobem załatwiania reklamacji. Społeczność lokalna doceni na pewno działalność przedsiębiorstwa na rzecz regionu i wpływ na jego życie, np. tworzenie nowych miejsc pracy i wpływ na środowisko naturalne. Dla pracowników natomiast ważne są warunki pracy i płacy. Kooperanci docenią uczciwe zasady handlowe, a administracja państwowa przejrzystość prowadzenia biznesu i zgodność z obowiązującymi regulacjami. Wszystkie te elementy wpływają na reputację firmy i są składowymi postrzegania jej „jakości” — tłumaczy Krzysztof Sierański, ekspert ds. zarządzania strategicznego.

Relacje z kooperantami są istotne także w przypadku zarządzania bezpieczeństwem w łańcuchu dostaw. Te standardy określa norma ISO 28000.

— Aby firma mogła spełnić jej wymagania i otrzymać stosowny certyfikat, musi zapewnić odpowiedni nadzór nad podwykonawcami. Norma kładzie bardzo duży nacisk na komunikację i rozciągnięcie zarządzania ryzykiem na wszystkie podmioty w łańcuchu produkcji i dostaw — dodaje Krzysztof Sierański.

Według specjalistów, sposoby przyznawania certyfikatów potwierdzających wysoką jakość usług są podobne. Firmy ubiegające się o taki dokument powinny zaakceptować to, że czeka je sporo pracy.

— Firma ubiegająca się o certyfikat musi wprowadzić tzw. systemowe podejście do zarządzania, czyli ustalić zasady identyfikacji wymagań, zaplanować działania i ich realizację w nadzorowanych warunkach. Ponadto powinna regularnie dokonywać przeglądów zastosowanego sposobu działania i monitorować jego efekty. Niezbędna jest także analiza luk w stosunku do wymagań zawartych w standardzie na zgodność, z którym chce uzyskaćcertyfikat, i usuwanie rozbieżności. Kiedy w firmie już wprowadzono system działania zgodny z wybraną normą, akredytowana jednostka certyfikująca przeprowadza audyt podczas którego potwierdza spełnienie przez firmę wymagań standardu i rekomenduje ją do otrzymania certyfikatu. Utrzymanie tego świadectwa wymaga okresowych audytów nadzoru — tłumaczy Krzysztof Sierański.

Od niedawna polscy przedsiębiorcy mogą potwierdzać swoją rzetelność w zupełnie nowy sposób.

Polsko-Szwajcarska Izba Gospodarcza wprowadziła na nasz rynek znak jakości swissstandards.pl, którego celem jest promowanie szwajcarskich rozwiązań zmierzających do zapewnienia wysokiej jakości i etycznego postępowania w obrocie gospodarczym. Jest to standard, który nieco różni się od znanych od lat norm ISO.

— Wprowadzenie do praktyki gospodarczej znaku jakości swissstandards.pl to nie lada wyzwanie. Pojawił się bowiem problem, jak certyfikować szwajcarskie standardy.

W odróżnieniu od standardów procesowych (np. ISO) nie ma gotowego katalogu kryteriów. Standardy i etyka w biznesie są jak etyka w życiu. Jeśli się chce reprezentować prawdziwe wartości, trzeba się nimi kierować. Są też oczywiste, twarde kryteria, np. firma w złej kondycji finansowej, która nie może sprostać zobowiązaniom wobec kooperantów, pracowników lub państwa, nie spełnia ich. Przy certyfikacji zarząd Polsko-Szwajcarskiej Izby Gospodarczej bada więc sprawozdanie finansowe, uznając, że to warunek konieczny, choć nie wystarczający, by spełnić wysokie szwajcarskie standardy. Jeśli zaś chodzi o relacje z otoczeniem, jedynym i najbardziej miarodajnym sprawdzianem jest rynek. Aplikanci są proszeni o przedstawienie referencji od minimum trzech klientów i partnerów biznesowych. Izba przyjmuje dodatkowo do programu firmy, których usługi sprawdzały się na szwajcarskim rynku — mówi Ulrich Schwendimann, dyrektor Polsko-Szwajcarskiej Izby Gospodarczej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Walczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu