Otwarcie francuskiego rynku usług szansą dla polskich firm

Monika Matysiak
22-08-2004, 07:17

Około 100 pism od polskich i francuskich firm zainteresowanych prowadzeniem działalności gospodarczej we Francji i w Polsce wpływa codziennie do Wydziału Ekonomiczno-Handlowego Ambasady RP we Francji - poinformował szef tego wydziału Janusz Pieńkowski.

Według niego, zainteresowanych współpracą jest coraz więcej małych i średnich firm z Francji i Polski, a otwarcie po 1 maja francuskiego rynku usług zwiększa szanse polskich przedsiębiorców na współpracę we wszystkich branżach.

"To dopiero początek poznawania przez Polaków tego rynku, do którego przed 1 maja dostęp był bardzo utrudniony. Moim zdaniem usługi i ich eksport to przyszłość polskich firm. To tu pojawiają się największe możliwości w gospodarce" - uważa Bieńkowski.

Eksperci ambasady szacują, że dzięki temu obroty handlowe między obu krajami mogą wzrosnąć w tym roku o 15 do 30 proc. W 2003 r. wyniosły 6,6 mld euro.

Przedstawiciele ambasady oceniają, że największym zainteresowaniem będą cieszyć się usługi w budownictwie mieszkaniowym i przemyśle drzewnym. Duże możliwości otwierają się również w usługach wysoko przetworzonych, jak np. budowa sieci komputerowych i oprogramowania.

Oczekuje się też, że wiele polskich firm będzie działać w dziedzinie podwykonawstwa przemysłowego dla dużych firm francuskich.

Pieńkowski zwrócił uwagę, że wiele firm działających dotychczas na rynku niemieckim, głównie budowlanych, zaczęło już przenosić swoją działalność do Francji. Jest to spowodowane wprowadzeniem przez Niemcy kontyngentów ograniczających napływ polskich usług. Takich ograniczeń nie ma we Francji.

Firmy zainteresowane wejściem na rynek francuski mogą zwrócić się o pomoc do Wydziału Ekonomiczno-Handlowego Ambasady RP, który udostępni im adresy instytucji oraz potencjalnych partnerów w danej branży lub regionie. Wydział nie uczestniczy jednak w rozmowach handlowych.

Pomocą polskim firmom służą także izby gospodarcze, jak Polska Izba Handlowo-Przemysłowa w Paryżu czy Francuska Izba Handlowo-Przemysłowa w Warszawie, które na warunkach komercyjnych pomagają w poszukiwaniu partnerów zainteresowanych kooperacją.

Firmy polskie mogą także bezpośrednio zwracać się z ofertą do lokalnych francuskich izb handlowych, w których zgodnie z prawem muszą być zarejestrowane wszystkie francuskie firmy.

Według Pieńkowskiego, największą słabością polskich firm jest niedostateczna znajomość prawa UE oraz nieznajomość języka francuskiego. Ambasada zaleca więc firmom porozumiewanie się przez tłumacza i zawieranie wszystkich umów na piśmie, zamiast realizować współpracę jedynie w oparciu o ustne ustalenia.

Dotychczas na polskim rynku są obecne niemal wszystkie duże firmy francuskie. Teraz Polską zaczynają się interesować także firmy średnie i małe, a nawet jednoosobowe.

Wejście Polski do UE stało się dla firm francuskich gwarantem stabilności polskich przepisów prawnych w zakresie gospodarki i handlu. Jako atuty polskich firm francuscy przedsiębiorcy wymieniają niskie ceny usług, wynikające m.in. z niższych kosztów pracy i niższych cen towarów oraz ich porównywalną jakość.

"Od dawna myślałem o imporcie elementów drewnianych, a teraz znalazłem ciekawą ofertę z okolic Poznania po prawie dwukrotnie niższej cenie niż we Francji" - powiedział PAP Jean Perrinin, założyciel 6-osobowej firmy z Alzacji produkującej meble.

mmt/ pad/ mskr/ bsb/

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Matysiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Otwarcie francuskiego rynku usług szansą dla polskich firm