Otwarcie sesji na GPW raczej bez większych emocji

(Artur Szymański)
opublikowano: 26-04-2005, 09:37

Tak jak wczoraj, tak i dziś nie widać specjalnie powodów, by na otwarciu sesji GPW miało dojść do większych zmian indeksów. Zagadką pozostaje aktywność jaką wykażą się inwestorzy. Wczoraj pod tym względem było fatalnie.

Tak jak wczoraj, tak i dziś nie widać specjalnie powodów, by na otwarciu sesji GPW miało dojść do większych zmian indeksów. Zagadką pozostaje aktywność jaką wykażą się inwestorzy. Wczoraj pod tym względem było fatalnie.

Trudno raczej o optymizm w odniesieniu do warszawskiej giełdy po słabej końcówce wczorajszej sesji. Chociaż warunki były sprzyjające do wyciągnięcia indeksów na przyzwoite plusy, to te na finiszu osłabły. Wszystko za sprawą kompletnego braku ochoty do handlu (zwłaszcza po stronie kupna) wśród inwestorów, którzy woleli sesję przespać.

Wczorajsza sesja w USA przyniosła wzrost indeksów. Dow Jones zyskał 0,8 proc., natomiast Nasdaq wzrósł o 1 proc. Sesja nie obfitowała jednak w ciekawe wydarzenia, nie było zwrotów akcji. Cały wzrost został ustalony na początku notowań, a potem obserwowano dryfowanie rynku w bok.

Rynki zachodnioeuropejskie nie otrzymały więc specjalnie silnego bodźca do wzrostu, i dzień zaczynają niewielkimi spadkami. Dobrą passę natomiast kontynuuje rynek węgierski, gdzie BUX zaczął od ponad 0,5-proc. zwyżki. Wczoraj indeks budapeszteńskiej giełdy zyskiwał nawet 3 proc. W Warszawie kontrakty terminowe wystartowały na 6-pkt niedużym plusie. Złoty traci nieco na wartości. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane