Otwarte niebo nie kusi tanich linii

Mira Wszelaka
opublikowano: 12-05-2008, 00:00

Ceny biletów lotniczych za Atlantyk szybko nie spadną, bo przewoźnicy niskokosztowi walczą o przetrwanie.

Ceny biletów lotniczych za Atlantyk szybko nie spadną, bo przewoźnicy niskokosztowi walczą o przetrwanie.

Nadzieje pasażerów na obniżenie cen biletów lotniczych do USA wraz z wejściem w życie umowy o liberalizacji przewozów okazały się płonne. Linie niskokosztowe wydają się mało zainteresowane zdobywaniem nowych rynków w czasie, gdy z trudem przychodzi im utrzymanie dotychczasowych.

Tomasz Kułakowski z Ryanaira podkreśla, że tani przewoźnicy, którzy operują na trasach europejskich, nie dysponują odpowiednimi maszynami do obsługi lotów za ocean. Zakup wiązałby się z dużymi kosztami i oczekiwaniem na samoloty nawet do czterech lat.

— Wkroczyliśmy w najtrudniejszy czas dla przewozów lotniczych, gdzie wiele linii walczy o przetrwanie, a ceny paliwa biją rekordy. W takiej sytuacji wszyscy boją się ryzyka, jakie niesie zdobywanie nowych rynków — twierdzi Tomasz Kułakowski.

Dodaje, że Ryanair do USA nie wybiera się ani teraz, ani w przyszłości.

— Widzimy jeszcze wiele do zrobienia na rynku europejskim — mówi Tomasz Kułakowski.

Lotów za Atlantyk nie planuje także Norwegian.

Marek Sławatyniec, prezes Aviareps reprezentującego norweskiego przewoźnika, także przyznaje, że większość linii lotniczych skupia się na dotychczasowej działalności, walcząc o rentowność.

— Tanie loty między Polską a USA sezonowo mogłyby obsługiwać np. czartery — mówi Marek Sławatyniec.

Problemy mają także Amerykanie.

— Jedyną linią amerykańską, która mogłaby być zainteresowana, są United Airlines, które dysponują bazą w Chicago. Linie te niestety mają kłopoty — dodaje Marek Sławatyniec.

Zdaniem Tomasza Dziedzica z Instytutu Turystyki, taka sytuacja była do przewidzenia.

— Ponad rok temu podkreślałem, że na trasach UE — USA jest już spora konkurencja, która wymusiła obniżenie cen. Możemy podróżować do Ameryki po całkiem przystępnych cenach — konkluduje Tomasz Dziedzic.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu