Otyli przez kryzys

MAG, interactive investors
opublikowano: 10-01-2009, 12:00

Kryzys spowoduje, że Amerykanie zaczną oszczędzać na jedzeniu, a to oznacza dodatkowe kilogramy, ostrzegają eksperci. Z ich badań wynika, że spadek dochodów jest skorelowany ze wzrostem otyłości i niezdrowymi nawykami żywieniowymi.

Eksperci ostrzegają. Obawy pogorszenia sytuacji materialnej spowodują, że Amerykanie będą rezygnować z zakupu zdrowej, choć relatywnie droższej żywności, jak ryby, owoce, warzywa i produkty pełnoziarniste, na rzecz "śmieciowego jedzenia".

- Ludzie będą oszczędzać na jedzeniu. Oznacza to więcej pustych kalorii lub więcej żywności bogatej w cukry, nasycone tłuszcze i ziarna przetworzone,  bo tak jest taniej – uważa Adam Drewnowski, szef programu nauk żywienia na University of Washington w Seattle.

Jego badania wskazują, że istnieje związek między dochodami a otyłością.

- W Seattle odsetek osób otyłych jest pięciokrotnie wyższy w biednych dzielnicach – mówi Adam Drewnowski.

Z kolei badanie przeprowadzone w Kalifornii wykazało,  że 10-proc. wzrost  poziomu ubóstwa oznacza 6-proc. wzrost otyłości wśród dorosłych. 

Liczba nowych przypadków cukrzycy ciągu ostatniej dekady wzrosła w USA o 90 proc. w. Przyczyną jest otyłość i siedzący tryb życia. Dziewięć na dziesięć amerykańskich stanów, w których zanotowano najwyższy procent nowych przypadków cukrzycy zlokalizowanych jest na południu kraju. To region USA, gdzie jest olbrzymia liczba ubogich ludzi. 

Stany Zjednoczone już dziś mają olbrzymi problem z otyłością. Dotyczy on ponad jednej trzeciej dorosłych Amerykanów, czyli 72 mln ludzi i 16 proc. amerykańskich dzieci. Recesja może ten trend jeszcze pogłębić,  bo więcej osób będzie sięgać po tanią żywność.

Odporna  na kryzys jest sieć McDonald’s oferująca tanie menu bogate w tłuszcze i kalorie. Jim Skinner, prezes firmy, powiedział w październiku ubiegłego roku, że największa na świecie sieć sprzedająca hamburgery okazuje się „odporna na recesję”.  W trzecim kwartale zysk był lepszy od oczekiwań, a przychody były wyższe o 7 proc.

Z kolei sieci kojarzone ze zdrowym odżywianiem, np. sklepy spożywcze Whole Foods, idą w dół razem z gospodarką. Whole Foods świetnie sobie radził przed kryzysem sprzedając organiczne, naturalne i przygotowywane ze świeżych składników produkty.  W listopadzie sieć podała, że sprzedaż w trzecim kwartale wzrosła o 0.4 proc., podczas gdy rok wcześniej wzrost sięgnął 8,2 proc.
Według Adama Drewnowskiego,  można jeść tanio i zdrowo. Tak, jak Amerykanie podczas Wielkiego Kryzysu w latach 30.

- Trzeba jeść niedrogie, ale pożywne produkty, jak mielona wołowina, rośliny strączkowe, mleko, orzechy, sery, marchew, ziemniaki, pomidory w puszce, zupy i ryż – wymienia Adam Drewnowski.

I dodaje, że to taka „dieta na nowy kryzys”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG, interactive investors

Polecane