Ożywienie w Niemczech nie gwarantuje końca kryzysu

Adam Zaremba, IDEA TFI
30-01-2012, 11:59

Miniony tydzień obfitował w szereg korzystnych informacji.

Amerykański FED pozostawił stopy procentowe na rekordowo niskim przedziale 0,0-0,25 proc., jednocześnie obiecując utrzymanie luźnej polityki monetarnej. Wprawdzie amerykański PKB już w pewnym stopniu zawiódł oczekiwania inwestorów, jednak tego samego nie można powiedzieć o Polskiej gospodarce. Według wstępnych danych GUSu, krajowy PKB zwiększył się o 4,3 proc., czym przekroczył oczekiwania nawet optymistycznych ekonomistów. Daje to szansę na dłuższe podtrzymanie korzystnego momentum i sugeruje spodziewać się dynamiki PKB w 2012 roku na poziomie przekraczającym 3 proc. W danych makro opublikowanych w ostatnich tygodniach wyraźnie powiało optymizmem. Wskaźniki wyprzedzające wskazują na nieśmiałą stabilizację w europejskiej gospodarce.

Szczególnie pozytywne sygnały daje gospodarka niemiecka. Zarówno IFO jak i PMI i naszych sąsiadów zza odry wzrósł drugi miesiąc z rzędu do poziomów zgodnych z dynamiką PKB na poziomie nawet 1,5 proc. rok do roku. Co więcej, miłe dla ucha inwestorów deklaracje pojawiają się także w sferze politycznej. Przykładowo, Angela Merkel zadeklarowała w zeszłym tygodniu, że akceptuje pomysł wcześniejszego wprowadzenia funduszu ESM równolegle do funduszu EFSF, co stworzyłoby połączoną moc obu funduszy na poziomie około 750 miliardów euro.

W optymistycznej wizji, wedle której odżywająca niemiecka gospodarka ratuje strefę euro nie brakuje jednak luk. Po pierwsze, choć część wskaźników wyprzedzających wykazuje poprawę, wciąż sugerują one bardziej pesymistyczny obraz sytuacji niż pół roku temu. Po drugie, sam fakt, ze w za Odrą nie będzie recesji, nie przesądza to poprawy w krajach peryferyjnych. Dość powiedzieć, że w 2010 roku, gdy niemiecka gospodarka rosła w tempie ponad 4 proc., w Grecji zagościła przeszło 8-procentowa recesja. Po trzecie, poprawa wskaźników w Niemczech może odbić się na umocnieniu euro, co uderzy w konkurencyjność Włoch czy Hiszpanii. Ostatecznie wreszcie, dotychczasowa strategia drastycznych cięć budżetowych przynosi jedynie ograniczone efekty. Podczas gdy w Hiszpanii czy Włoszech deficyty budżetowe zmniejszyły się jedynie minimalnie, w Grecji niekorzystne saldo finansów publicznych wręcz wzrosło. Innymi słowy, choć lepsze dane wyprzedzające ze strefy euro cieszą oko, jeżeli chodzi o koniec kryzysu, wciąż jesteśmy dalecy od postawienia kropki nad i.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Zaremba, IDEA TFI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ożywienie w Niemczech nie gwarantuje końca kryzysu