Pacjenci coraz częściej skarżą szpitale

  • Alina Treptow
opublikowano: 18-04-2013, 00:00

Placówki medyczne pod obstrzałem — tylko od początku roku w czterech województwach złożono przeciwko nim 135 skarg.

Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta stała się orężem chętnie wykorzystywanym przez chorych. Od 1 stycznia 2012 r. mogą dochodzić roszczeń nie tylko w sądzie, ale też przed specjalnymi komisjami przy wojewodach. W tym roku liczba wniosków wzrosła lawinowo — w części województw w ciągu kilku miesięcy złożono ich prawie tak dużo jak w całym 2012 r.

FOT. AW
FOT. AW
None
None

— W 2012 r. wpłynęły 44 wnioski, od stycznia 2013 r. było ich 41, co pokazuje rosnące zainteresowanie pacjentów — mówi Ksymena Zawada z biura prasowego wojewody śląskiego. W czterech sprawach komisja orzekła, że pacjentowi należy się odszkodowanie.

Jego wysokość jest już jednak ustalana poza komisjami — ubezpieczyciel (a w przypadku braku polisy — sam szpital) proponuje kwotę, na którą pacjent może się zgodzić albo nie. Jeśli wybierze drugą opcję, może dochodzić roszczeń już tylko przed sądem. W sąsiedzkim małopolskim pacjenci również chętnie wchodzą na ścieżkę wojenną z lecznicami. Jak podaje Monika Frenkiel, rzeczniczka wojewody małopolskiego, w pierwszym kwartale do komisji wpłynęło 25 wniosków. W całym 2012 r. — 41.

— Znaczna część składanych wniosków jest jednak odrzucana ze względów formalnych — zaznacza Monika Frenkiel.

Powyżej oczekiwań

Udało się nam zdobyć odpowiedzi czterech urzędów, dodatkowo pomorskiego oraz mazowieckiego. Ten ostatni ma najwięcej pracy. Od początku roku wpłynęło na Mazowszu 58 skarg, czyli już o pięć więcej niż w całym 2012 r. Łącznie tylko w tych czterech województwach do komisji trafiło w tym roku 135 wniosków. To znacznie więcej, niż szacowała firma ubezpieczeniowa Iner.

Według jej danych, w pierwszym kwartale 2013 r. na ręce wszystkich siedemnastu komisji wojewódzkich miało wpłynąć ponad 100 skarg. Jak podają przedstawiciele ubezpieczyciela, liczba wniosków rośnie, bo rośnie świadomość pacjentów w zakresie możliwości dochodzenia roszczeń. To nie w smak branży medycznej.

Gwóźdź do trumny

— Szkoli się pacjentów, jak mają skarżyć szpitale, a zapomina się o dużym zadłużeniu placówek medycznych i ich niezwykle trudnej sytuacji finansowej. Wkrótce będzie jeszcze gorzej, ponieważ lecznice będą musiały płacić wyższy VAT od wyrobów medycznych, co w połączeniu z rosnącymi odszkodowaniami dla pacjentów może się okazać gwoździem do trumny dla niektórych szpitali — uważa Andrzej Sokołowski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych. Jego zdaniem, rząd — podobnie jak w przypadku polis od zdarzeń medycznych — obudzi się na sam koniec.

Przypomnijmy, polisy miały być obowiązkowe już w 2012 r., ale protesty szpitali skłoniły rządzących do przesunięcia terminu do 1 stycznia 2014 r. Szpitale narzekały na wysokie ceny ubezpieczeń i brak ofert (składało je tylko PZU). Dzisiaj większość nie ma wykupionych polis i ewentualne roszczenia musi pokryć z własnej kieszeni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane