Paczkomatowa rewolucja napędza e-commerce

RAFAŁ BRZOSKA
12-03-2014, 00:00

Światowy rynek e-commerce rośnie co roku w dwucyfrowym tempie, a szacunki mówią, że w 2016 r. osiągnie wartość 1,67 tryliona dolarów! To właśnie handel internetowy stał się czynnikiem poprawiającym stan gospodarek krajów na wszystkich kontynentach.

Jesteśmy świadkami historycznych i głębokich zmian w preferencjach konsumentów na całym świecie — odnoszących się nie tylko do sposobu robienia zakupów, ale też do oczekiwań odnośnie do dostawy, komunikacji i budowania lojalności. Trudno się dziwić, że dotychczasowe tradycyjne metody logistyki B2C przestają być wystarczające. W obliczu gwałtownego wzrostu wielkości dostaw firmy kurierskie na świecie stają przed wyzwaniem szybkiego wdrażania innowacji, których wymagają klienci. Wiem na przykładzie Paczkomatów InPost, że tak wysoko ustawiona poprzeczka wymaga nie lada sprawności, ale przede wszystkim słuchania głosów konsumentów. Sama maszyna nie wystarczy — o czym przekonały się Amazon, wycofując swoje paczkomaty z Wielkiej Brytanii, i Google, zamykając projekt paczkomatowy w USA. W czym zatem tkwi tajemnica Paczkomatów InPost, które sprawdzają się na każdym rynku, na który wchodzą, choć nie dysponują takim kapitałem jak giganci e-commerce? Dlaczego brytyjscy e-konsumenci już po kilku miesiącach korzystania z naszej sieci wybierają ją jako najlepsze innowacyjne rozwiązanie w zakresie dostaw produktów, co deklasuje najważniejszego konkurenta ByBox? Jak to się dzieje, że nasze maszyny są równie skuteczne w Arabii Saudyjskiej i na Karaibach? To oczywiście efekt pewnego „tajnego składnika” oraz doskonałego dopasowania do oczekiwań klientów. Mam na myśli nie tylko dostępność przez 24 godziny na dobę i siedem dni w tygodniu, ale też system komunikacji, szybkość dostawy, atrakcyjną cenę — czyli połączenie absolutnej nowoczesności i przystępności charakterystycznej dla e-commerce z perfekcyjną logistyką cechującą najlepsze firmy kurierskie. Podczas gdy inni marzą o dronach, my z uporem maniaka stawiamy maszyny na kolejnych rynkach: we Włoszech, Hiszpanii, Norwegii — otwieramy drzwi także w Chinach i USA. I chcemy imponować gigantom naszym tempem — Deutsche Post instalowała swoich 2000 paczkomatów przez 10 lat — my w zaledwie trzy lata ulokowaliśmy już 3500 terminali na całym świecie. Mogę zapewnić, że to nie koniec naszych pomysłów. Przed nami wyzwania dostaw tego samego dnia, transgranicznych czy specjalistycznych. Już dziś pracujemy nad rozwiązaniami, którymi chcemy wyprzedzać światową konkurencję. I nie zapominamy, że to Polska jest kolebką Paczkomatów InPost!

RAFAŁ BRZOSKA

prezes Grupy Integer.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RAFAŁ BRZOSKA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Paczkomatowa rewolucja napędza e-commerce