Paged inwestuje, ale nie przejmuje

Katarzyna Sadowska
11-02-2008, 00:00

Drzewna spółka nie dogadała się w sprawie akwizycji zagranicznej firmy. Kupił natomiast maszyny, które zamontuje w krajowym zakładzie.

Drzewna spółka nie dogadała się w sprawie akwizycji zagranicznej firmy. Kupił natomiast maszyny, które zamontuje w krajowym zakładzie.

Pod koniec 2007 r. Paged informował, że w tym roku zamierza zainwestować około 21 mln zł w segment produkcji sklejki. Szacunki te nie uwzględniały zapowiadanych przejęć. I słusznie.

— Liczyliśmy na przyspieszenie procesów prywatyzacyjnych, ale na razie niewiele się w tej sprawie dzieje — przyznaje Waldemar Czarnocki, prezes Pagedu.

Giełdowa spółka była — i nadal jest — zainteresowana wzięciem udziału w prywatyzacji Sklejki-Pisz. Paged szacował jej udział w rodzimym rynku sklejki na 27 proc. Sam ma 32 proc. (jest liderem) i dzięki inwestycji znacznie umocniłby pozycję. Zamierza wziąć udział w ofercie publicznej Sklejki-Pisz (prospekt emisyjny od sierpnia czeka na zatwierdzenie), ale nie ujawnia, ile jest w stanie zapłacić za jej akcje.

Poza Sklejką-Pisz Paged interesuje też przejęciem państwowego OZPS Orzechowo, który jest przygotowywany do komercjalizacji.

— Nie wydaje mi się, żeby prywatyzację udało się domknąć w tym roku — mówi Waldemar Czarnocki.

Pagedowi nie powiodło się na razie zagraniczne przejęcie. Interesował się producentem sklejki zza naszej południowej granicy, ale nie dogadał się w kwestii ceny — spółka dysponuje bowiem nieruchomością w atrakcyjnym miejscu, którą sprzedający wysoko wycenił.

— Kupiliśmy tylko maszyny, które zamontujemy w zakładzie w Morągu — mówi Waldemar Czarnocki.

Prezes wyjaśnił, że kosztowały „kilkaset tysięcy euro”. Inwestycja (demontaż, przewiezienie do Polski i montaż) ma się zakończyć pod koniec roku.

Paged szacuje, że w tym roku jego skonsolidowane przychody, uwzględniające też segment meblowy i handlowy, przekroczą 400 mln zł, a zysk netto sięgnie 25 mln zł. Analitycy DM PKO BP prognozują natomiast blisko 397 mln zł sprzedaży i ponad 23 mln zł czystego zarobku. Pod koniec ubiegłego roku zalecali kupowanie akcji drzewnej spółki, ustalając cenę docelową jej papierów na 40 zł (w piątek na giełdzie kosztowały 26,70 zł).

Z zalecenia DM PKO BP nie skorzysta jednak znany inwestor Krzysztof Moska, który w połowie ubiegłego roku negocjował odkupienie akcji Pagedu od Edmunda Mzyka (a właściwie funduszy Opera, do którego zostały wniesione). Proponował wówczas nieco ponad 50 zł za akcję, ale transakcja nie doszła do skutku.

— Odpuściłem temat. Skupiam się teraz na moich najważniejszych inwestycjach — mówi Krzysztof Moska.

Nie chce odpowiedzieć, czy pozbył się akcji Pagedu, którymi dysponował w ubiegłym roku — na WZA zarejestrował wówczas ok. 3,7 proc. kapitału.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Paged inwestuje, ale nie przejmuje