Paged ucieszył inwestorów prognozą solidnych zysków

Katarzyna Sadowska
12-06-2009, 00:00

Drzewna spółka chce zakończyć ten rok zyskiem w wysokości 15,3 mln zł. Efekty restrukturyzacji przerosły oczekiwania zarządu.

Drzewna spółka chce zakończyć ten rok zyskiem w wysokości 15,3 mln zł. Efekty restrukturyzacji przerosły oczekiwania zarządu.

W połowie marca Daniel Mzyk, prezes Pagedu, zarysował pesymistyczny obraz przyszłości spółki, jeśli nie doszłoby do porozumienia z bankami sprawie opcji. W dużej mierze jednak się udało — drzewna spółka dogadała się z Bankiem BPH i opcje przekształcono na dług. Z nieoficjalnych informacji pochodzących ze źródeł zbliżonych do zarządu wynika też, że zobowiązania opcyjne zostały częściowo umorzone.

— Nie mogę komentować szczegółów zawartej umowy poza tym, że na wynikach grupy przestanie ciążyć wycena opcji — mówi Daniel Mzyk.

Spółce od razu zrobiło się lżej. Zarząd zadecydował o publikacji prognozy wyników na ten i kolejny rok. To odważny ruch, biorąc pod to fakt, że oficjalne prognozowanie w obecnych czasach to rzadkość.

— Przez ostatnie miesiące ciężko pracowaliśmy nie ujawniając szczegółów naszych działań. Dzięki temu mogliśmy zrobić rynkowi miłą niespodziankę — przyznaje Daniel Mzyk.

Chyba się udało — akcje spółki drożały podczas środowej sesji nawet o 16,9 proc.

Paged spodziewa się, że w tym roku przychody grupy wyniosą nieco ponad 330 mln zł. Zysk operacyjny ma przekroczyć 22 mln zł, a zysk netto wyniesie blisko 15,3 mln zł. Dla porównania: ubiegłoroczne przychody grupy przekroczyły 340 mln zł, ale zysk operacyjny wyniósł już jedynie 6,2 mln zł. Paged poniósł ponad 53 mln zł straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej.

— Muszę przyznać, że sami byliśmy nieco zaskoczeni skalą poprawy prognozowanych wskaźników finansowych. Efekty restrukturyzacji przerosły nasze oczekiwania — mówi Daniel Mzyk.

Dodaje jednak, że złożyło się na to wiele czynników. Spółka utworzyła mocny zespół zarządzająco-restrukturyzujący. Udało jej się znacząco obniżyć koszty i poprawić wydajność pracy. Dzięki temu zaoszczędzi około 30 mln zł rocznie. Nowe kierownictwo (Daniel Mzyk pełni funkcję prezesa dopiero od sześciu miesięcy) tchnęło też więcej życia w siły sprzedażowe firmy. Paged Meble podpisał umowę z jedną z sieci handlowych, która — w zależności od ostatecznych ustaleń — może przynosić od 18 mln do 30 mln zł przychodów w ciągu najbliższych dwóch lat. Grupa przyjrzała się też swoim nieruchomościom — ma sporo ofert nabycia, a ich wartość księgowa jest — jak informuje prezes — znacznie poniżej rynkowej.

W przyszłym roku Paged ma wypracować 388,6 mln zł przychodów, 38,3 mln zł zysku operacyjnego i 35, 4 mln zl zysku netto. Może wrócić do tematu konsolidacji branży.

— Nie chciałbym zbyt wiele mówić na ten temat. Wolelibyśmy znów pozytywnie zaskoczyć rynek — zaznacza Daniel Mzyk.

Katarzyna Sadowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Paged ucieszył inwestorów prognozą solidnych zysków