Palikot: Komisja "Przyjazne Państwo" nadrobi zaległości

PAP
opublikowano: 17-01-2008, 14:50

Szef komisji "Przyjazne Państwo" Janusz Palikot (PO) obiecuje, że komisja nadrobi wszystkie zaległości. Na przyszły tydzień zapowiada aż osiem jej posiedzeń. PiS powtarza, że chce odwołania Palikota z funkcji szefa tej komisji.

Komisja miała zebrać się w środę, ale Palikot odwołał jej posiedzenie (w tym dniu miały się odbyć trzy spotkania komisji). Posłów poinformował o tym sms-ami sekretariat komisji.

Palikot bronił w czwartek swojej decyzji. Przekonywał w rozmowie z dziennikarzami, że podjął ją biorąc pod uwagę "napięcia", jakie powstały wokół jego osoby w ciągu kilku ostatnich dni (po tym jak na swoim blogu pytał, czy prezydent Lech Kaczyński nadużywa alkoholu).

"Komisja powinna uniknąć nadmiernej polityzacji i wprowadzania innych wątków poza sprawami związanymi z biurokracją. Obiecuję, że w ciągu dwóch tygodni nadrobimy to, co straciliśmy w środę" - powiedział w czwartek dziennikarzom Palikot przy okazji I Kongresu Pracodawców.

Premier i szef PO Donald Tusk, również gość Kongresu, nie chciał w czwartek szerzej rozmawiać o Palikocie. "Jakiś czas będę (występował) w roli szefa polskiego rządu, a nie komisji dyscyplinarnej czy sądu koleżeńskiego. Ale zdaję sobie sprawę, że jak ktoś powie coś głupiego, to ja też za to płacę" - powiedział szef rządu.

Tymczasem szef klubu PiS Przemysław Gosiewski zapowiedział w czwartek, że jego klub złoży wniosek o odwołanie Palikota z funkcji szefa komisji.

Zdaniem Gosiewskiego, poseł Platformy powinien przestać kierować komisją, bo "jest to polityk, który nie umie się opamiętać w swoich wypowiedziach". "Będziemy mieć co tydzień powtórkę z rozrywki. Nie może być tak, że przewodniczący komisji kompromituje Sejm" - powiedział szef klubu PiS w czwartek dziennikarzom w Sejmie.

Gosiewski ocenia, że jeśli Platforma nie poprze odwołania Palikota, będzie to oznaczało, że "solidaryzuje się z jego słowami, (...) że wszystkie wypowiedzi, które m.in. dotyczyły prezydenta, będą aktualne dla PO".

Pytany czy PiS będzie bojkotować komisję "Przyjazne Państwo", jeżeli Palikot pozostanie jej szefem, Gosiewski powiedział, że "nie ma sensu bojkotować prac komisji".

Również inny poseł opozycji, Marek Wikiński (LiD) jest niezadowolony z działań Palikota jako szefa komisji "Przyjazne Państwo", w tym z odwołania posiedzenia komisji. "Tak nie postępuje przewodniczący komisji, na efekty pracy której liczą miliony Polaków" - podkreślił.

Wikiński uważa, że prezydium klubu PO powinno ukarać Palikota naganą. "Jeżeli Platforma Obywatelska nie wyciągnie konsekwencji wobec Palikota za jego zachowanie jako posła, to może zmienić nazwę z +Platforma Obywatelska+ na +TWA+ czyli +Towarzystwo Wzajemnej Adoracji+" - zaznaczył. Zdaniem Wikińskiego, kara "żółtej kartki", którą od klubu Platformy dostał Palikot za sugestie na blogu dotyczące prezydenta, to "kara wirtualna".

Klubowy kolega Palikota, wiceszef komisji "Przyjazne państwo" Mirosław Sekuła nie widzi nic złego w tym, że środowe posiedzenia komisji się nie odbyły. "Przewodniczący zwołuje posiedzenia komisji, ma też prawo je odwołać" - uważa.

W czwartek po południu o sprawie Palikota ma rozmawiać prezydium klubu Platformy. Nie wydaje się jednak, aby chciało go ukarać. Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski zapowiedział już, że Palikot będzie nadal kierował komisją. Podkreślił jednak, że "nieakceptowane happeningi" muszą się skończyć, bo w innym wypadku sam złoży wniosek o wyrzucenie go z klubu PO.

"Sprawa Palikota" to pokłosie jego wpisu na blogu, w którym pytał: "Czy prezydent Lech Kaczyński nadużywa alkoholu? Czy prawdą jest, że jego pobyty w szpitalach mają związek z terapią antyalkoholową? Czy ucieczki do Juraty i czerwone wino to nie środki terapeutyczne stosowane przezeń w reakcji na problemy w relacjach rodzinnych z bratem i matką?". Prokuratura sprawdza, czy Palikot wypowiedziami na swoim blogu dopuścił się przestępstwa znieważenia głowy państwa.(PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane