Palladia: Czekamy na to co powie Rada

Palladia Capital Markets
opublikowano: 31-01-2006, 10:09

Pierwsza sesja nowego tygodnia nie przyniosła większych zmian poziomie złotego. Wczoraj o godz. 16:07 za jedno euro płacono 3,8190 zł, a za dolara 3,1575 zł. Dzisiaj rano złoty otworzył się bez większych zmian. O godz. 9:25 notowania EUR/PLN oscylowały wokół 3,8230 zł, a USD/PLN 3,1585 zł.

Pierwsza sesja nowego tygodnia nie przyniosła większych zmian poziomie złotego. Wczoraj o godz. 16:07 za jedno euro płacono 3,8190 zł, a za dolara 3,1575 zł. Dzisiaj rano złoty otworzył się bez większych zmian. O godz. 9:25 notowania EUR/PLN oscylowały wokół 3,8230 zł, a USD/PLN 3,1585 zł.

Wczoraj kluczowymi informacjami były opublikowane o godz. 10:00 rano wstępne dane o wzroście PKB w 2005 r. I tak figura wyniosła 3,2 proc. r/r wobec szacowanych 3,3 proc. r/r. Większy od oczekiwań był jednak wzrost inwestycji (6,2 proc. r/r wobec 6,3 proc. r/r w 2004 r/). Wciąż słaby pozostaje natomiast popyt krajowy, który wyniósł 1,9 proc. r/r wobec 5,9 proc. r/r w 2004 r. Zdaniem resortu finansów dane te są jednak optymistyczne i w I kwartale wzrost gospodarczy może wynieść około 5 proc. r/r wobec szacowanych 4,2 proc. r/r w IV kwartale. W dalszych kwartałach możliwe będzie spowolnienie wynikające jednak z efektu bazy. W całym 2006 r. oczekuje się wzrostu PKB na poziomie 4,3 proc. r/r.

Publikacje odnośnie dynamiki PKB nie zmieniają jednak zapatrywania rynku co do dzisiejszej decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Tutaj oczekuje się cięcia stóp o 25 p.b. Kluczowy będzie jednak szczegółowy komunikat, który może dać odpowiedź na pytanie, czy możliwe będzie dalsze poluzowywanie polityki monetarnej. Jak na razie zdania co do tego są podzielone, a zwraca się uwagę nie tylko na projekcję inflacyjną (którą poznamy dopiero jutro o 8 rano), a także możliwą niestabilność na scenie politycznej. Tym samym to co dzisiaj powie RPP może być dosyć istotne dla perspektyw notowań złotego i obligacji, gdzie jutro odbędzie się aukcja 2-letnich obligacji OK0408 o wartości 2 mld zł (resort nie zdecydował się wczoraj na uplasowanie całej oferty w wysokości 2,5 mld zł).

Znaczący wpływ na notowania złotego spore znaczenie miało to co działo się z węgierską walutą. Jej osłabienie w relacji do euro do poziomu 252,30 doprowadziło wczoraj do wzrostu EUR/PLN w okolice 3,8240, a USD/PLN 3,1620. Później złoty nieznacznie się umocnił. Na rynku krążyły także plotki o możliwej sprzedaży euro przez jeden z zagranicznych banków na zlecenie resortu finansów. Ma to związek z ostatnią emisją euroobligacji na kwotę 3 mld EUR. To kiedy „kontrolowana sprzedaż’ EUR/PLN się zakończy nie wiadomo, z kolei forint dostał dzisiaj rano pewne wsparcie w postaci wypowiedzi premiera Węgier nt. determinacji co do wypełnienia kryterium deficytu budżetowego do 2008 r. i przyjęciu euro w 2010 r.

Analiza techniczna sugeruje, iż EUR/PLN może pozostawać dzisiaj w przedziale 3,81-3,83, a USD/PLN 3,14-3,1650. Poza danymi makro inwestorzy będą także obserwować ewentualne zmiany na scenie politycznej (dzisiaj Senat rozpocznie prace nad budżetem na rok 2006 r.). Mimo, że cały czas mówi się o ryzyku wcześniejszych wyborów, to jednak cały czas są one mniej niż bardziej prawdopodobne.

Rynek międzynarodowy:

Poniedziałek przyniósł pogłębienie piątkowych spadków EUR/USD, chociaż nie było ono już tak znaczące. W trakcie dnia notowania spadły do poziomu 1,2065 euro za dolara, aby dzisiaj rano powrócić w okolice 1,21.

Rynek nie otrzymał wczoraj zbyt wielu informacji, a siłę dolara tłumaczono głównie zbliżającym się posiedzeniem FED. Jak podano o godz. 14:30 w grudniu wydatki Amerykanów wzrosły o 0,9 proc. m/m wobec oczekiwanych 0,7 proc. m/m, a dochody o 0,4 proc. m/m (zgodnie z szacunkami). Gorszy od oczekiwań okazał się jednak comiesięczny wzrost tzw. deflatora PCE Core (z wyłączeniem żywności i energii), który wzrósł w grudniu tylko o 0,1 proc. m/m wobec prognozowanych 0,2 proc. m/m. Warto jednak zwrócić uwagę, iż jego dynamika za październik u listopad została zrewidowana do góry z 0,1 proc. m/m do 0,2 proc. m/m.

Dzisiaj rynek otrzyma wiele informacji w tym tą najważniejszą z amerykańskiego FED o godz. 20:15. Powszechnie oczekuje się podwyżki kosztów pieniądza do 4,50 proc., jednak kluczowa będzie treść komunikatu, która da odpowiedź na pytanie, czy można jeszcze liczyć na dalsze zaostrzanie polityki pieniężnej. Dzisiejsze posiedzenie będzie także ostatnim z udziałem Alana Greenspana. Poza tym rynek otrzyma kilka informacji z Eurostrefy, w tym te dotyczące bezrobocia w Niemczech i nastrojów konsumenckich i z USA (indeks Chicago PMI i zaufanie konsumentów). Analiza techniczna nadal nie wyklucza wystąpienia korekty EUR/USD do 1,2150 i wyżej, chociaż w perspektywie 1-2 dni istnieje pewne ryzyko przetestowania okolic 1,20.

Marek Rogalski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Polecane