Palladia: Czy Marcinkiewicz zaskoczy rynki?

Palladia Capital Markets
opublikowano: 08-11-2005, 09:58

Poniedziałek przyniósł dalsze osłabienie się naszej waluty, chociaż można było zaobserwować pewne elementy charakterystyczne dla przesilenia. Po południu zarówno EUR/PLN jak i USD/PLN były na nieco niższych poziomach niż w trakcie dnia - maksimum na euro odnotowano w okolicach 4,0435, a na dolarze 3,4235. O godz. 16:19 za jedno euro płacono 4,0220 zł, a za dolara 3,4110 zł.

Poniedziałek przyniósł dalsze osłabienie się naszej waluty, chociaż można było zaobserwować pewne elementy charakterystyczne dla przesilenia. Po południu zarówno EUR/PLN jak i USD/PLN były na nieco niższych poziomach niż w trakcie dnia - maksimum na euro odnotowano w okolicach 4,0435, a na dolarze 3,4235. O godz. 16:19 za jedno euro płacono 4,0220 zł, a za dolara 3,4110 zł. Dzisiaj rano złoty był nieco słabszy, za jedno euro płacono średnio 4,0270 zł, a za dolara 3,43 zł. Mocniejszy dolar to wynik ruchów na rynkach światowych.

Wczoraj rano złotego osłabiła głównie niefortunna wypowiedź nowej minister finansów dla „Financial Times”  na temat deficytu budżetowego. Sytuację próbował później uspokajać premier Marcinkiewicz. Przyznał on, że rząd na pewno obniży przyszłoroczny deficyt poniżej 32,5 mld zł założonych w tegorocznym budżecie, a inwestorzy zagraniczni w Polsce nie powinni mieć powodów do niepokoju. Dzisiejsza prasa donosi jednak powołując się na ekspertów PiS, iż deficyt może być wyższy od wcześniejszych założeń i przekroczyć 30,5 mld zł. Pytanie jak zareagują na to inwestorzy, zwłaszcza, że inny dziennik donosi, że spełnienie postulatów LPR i Samoobrony może kosztować budżet nawet 3,4 mld zł. Niewątpliwie w tym kontekście szczególnie śledzone będzie dzisiejsze wystąpienie Kazimierza Marcinkiewicza podczas którego ma on zaprezentować program rządu.

Rynek otrzymał wczoraj także kilka dobrych informacji. Wiceminister finansów, Elżbieta Suchocka-Roguska poinformowała rano, że po 10 miesiącach b.r. deficyt budżetu wyniósł 59 proc. planu. Z kolei wicedyrektor departamentu analiz i statystyki w ministerstwie, Ludwik Kotecki przyznał, że wzrost produkcji przemysłowej mógł wynieść 6 proc. r/r, a wzrost gospodarczy w III kwartale może ukształtować się na poziomie 3,3-3,5 proc. r/r. Jego zdaniem w dalszym ciągu mocny pozostaje eksport, mamy przyspieszenie w budownictwie i widoczne zaczyna być także ożywienie popytu wewnętrznego. W południe nadeszły także informacje z rynku długu. Podczas przetargu bonów skarbowych sprzedano roczne bony skarbowe o wartości 0,4 mld zł przy popycie wynoszącym 1,02 mld zł. Średnia rentowność wyniosła 4,414 proc. Podano również, że w najbliższą środę zaoferowane zostaną 12-letnie obligacje IZ0816 za 0,5 mld zł.

Technika sugeruje, że nerwowość na złotym w najbliższym czasie może się jeszcze utrzymać, chociaż przesilenie jest coraz bliżej. Jeżeli premier Kazimierz Marcinkiewicz nie zaskoczy w najbliższym czasie negatywnie, a rząd otrzyma wotum zaufania to będzie można spodziewać się nieznacznego umocnienia złotego. Warto jednak pamiętać o negatywnym wpływie na rynki emergin markets umacniającego się dolara na rynkach światowych. Podsumowując, dzisiaj można oczekiwać testowania okolic 3,45 na USD/PLN i 4,04-4,05 na EUR/PLN. Najbliższymi wsparciami są odpowiednio 3,42 na USD/PLN i 4,0150 na EUR/PLN.

Rynek międzynarodowy:

Poniedziałek przyniósł dalsze umocnienie dolara, chociaż w trakcie sesji byliśmy świadkami prób zmiany trendu. Nie były one jednak udane. Dzisiaj w nocy kurs EUR/USD przełamał kluczowe wsparcie na 1,1760 i ustanowiliśmy nowe minimum na 1,1714. Na rynku coraz głośniej mówi się o obawach związanych z zamieszkami we Francji, które wczoraj rozszerzyły się także na Belgię i Niemcy. Część obserwatorów wskazuje także na wczorajsze posiedzenie ministrów finansów Eurostrefy, na którym stwierdzili oni, że Europejski Bank Centralny nie powinien się spieszyć z podnoszeniem stóp procentowych.

Dane makroekonomiczne, które napłynęły wczoraj na rynek były mieszane. Niemieckie ministerstwo gospodarki podało, że produkcja przemysłowa wzrosła we wrześniu o 1,2 proc. m/m wobec oczekiwań na poziomie 0,9 proc. m/m. Z kolei sprzedaż detaliczna w całej strefie euro spadła o 0,4 proc. m/m we wrześniu i wzrosła o 0,9 proc. r/r. Na rynku spodziewano się odczytu odpowiednio na poziomie -0,5 proc. m/m i +1,3 proc. r/r. Z kolei po spotkaniu szefów banków centralnych G10 w Banku Rozliczeń Międzynarodowych w Bazylei Jean Claude Trichet powiedział, że banki centralne muszą być gotowe do  powstrzymania wzrostu oczekiwań inflacyjnych. Dodał jednak, że każdy bank centralny musi sam stwierdzić w jaki sposób tego dokonać.

Podsumowując, przełamanie poziomu 1,1760 na EUR/USD otwiera drogę do testowania okolic 1,16 w najbliższym czasie. O tym, że mogą być one istotne świadczy fakt, iż znajduje się tam 38,2 proc. zniesienie Fibonacciego kilkuletniej fali wzrostowej eurodolara.

Marek Rogalski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Polecane