Palladia: Deficytowa sesja

Palladia Capital Markets
12-04-2005, 10:02

Wczorajsza sesja przyniosła nieznaczne umocnienie się złotego. Kurs EUR/PLN spadł w okolice  4,08-4,0850, a USD/PLN w rejon 3,15. Polepszenie się klimatu na naszym rynku to "zasługa" słabszego dolara na rynkach światowych (kapitały zaczęły powracać na rynki regionu - na wartości zyskał węgierski forint i słowacka korona), a także napływających informacji z kraju.

Wczorajsza sesja przyniosła nieznaczne umocnienie się złotego. Kurs EUR/PLN spadł w okolice  4,08-4,0850, a USD/PLN w rejon 3,15. Polepszenie się klimatu na naszym rynku to "zasługa" słabszego dolara na rynkach światowych (kapitały zaczęły powracać na rynki regionu - na wartości zyskał węgierski forint i słowacka korona), a także napływających informacji z kraju.

Podczas wczorajszego przetargu bonów zgłoszony przez inwestorów popyt był blisko 4-krotnie wyższy od oferty, a podana przez resort wartość oferty na środowy przetarg 10-letnich obligacji (2,2 mld zł) jest bliższa górnemu poziomowi publikowanych wcześniej widełek. Zresztą zdaniem dealerów sytuacja na rynku długu w najbliższym czasie powinna się dalej poprawiać. Znamienne były wyniki ankiety agencji Reuters z której wynika, że aż 15 z 18 ekonomistów spodziewa się obniżki stóp procentowych w kwietniu, a pięciu z nich oczekuje, iż RPP obniży je o 50 p.b. Zresztą wiele będzie tutaj zależeć od czwartkowych danych o inflacji za marzec, a także tego jak Rada podejdzie do kwestii drogiej ropy naftowej na świecie i zbliżających się wyborów.

Zdaniem ministra finansów Mirosława Gronickiego w tym roku można spodziewać się wyższych od zakładanych dochodów budżetu, co powinno wpłynąć na zmniejszenie o 4-5 mld zł potrzeb pożyczkowych rządu wobec zakładanych wcześniej w ustawie 46,5 mld zł. Tym samym może się okazać, że deficyt budżetowy będzie niższy od planowanych 35 mld zł, a w przyszłym roku ukształtuje się w granicach 30 mld zł. W jego opinii nie ma ryzyka, aby dynamika tegorocznego wzrostu gospodarczego była niższa od 4,5-5,0 proc, gdyż sytuacja makroekonomiczna wciąż pozostaje dobra. Nadal wiodący pozostaje eksport, ale pomału zwiększa się rola inwestycji, które nasilą sie w drugiej połowie roku do czego przyczynią się inwestycje samorządowe z pomocą środków unijnych. W kwestii kursu złotego minister stwierdził, iż nie obawiałby się dalszego wyraźnego osłabienia się złotego. W jego opinii kapitały spekulacyjne już odpłynęły, a pozostali inwestorzy patrzący na dobre fundamenty naszego kraju.

Na dzisiaj nie zostały zaplanowane publikacje żadnych istotnych danych, także notowania złotego powinny naśladować to, co będzie się działo na rynku eurodolara – a tutaj na koniec dnia oczekiwalibyśmy lekkiego wzmocnienia się „zielonego” (w perspektywie do końca tygodnia nadal podtrzymujemy perspektywę jego osłabienia). Dlatego też przetestowane wczoraj okolice 4,08 zł na EUR/PLN nie powinny zostać dzisiaj pokonane, a oporem pozostają okolice 4,10. W perspektywie kilku dni podtrzymujemy prognozę spadków w rejon 4,05-4,06. W przypadku USD/PLN utrzymał on wsparcie w okolicach 3,1430 i dzisiaj nie powinno ono zostać wyraźnie naruszone. Najbliższym oporem są okolice 3,1650. Jednak także i tutaj podtrzymujemy perspektywę niższych poziomów w perspektywie kilku dni (rejon 3,12). Podsumowując, dzisiaj nie można wykluczyć krótkiego „przystanku” w dalszym umacnianiu się złotego.

Rynek EUR/USD

Wczorajsza sesja przyniosła osłabienie się dolara, a kurs EUR/USD przetestował okolice 1,30. W jej trakcie nie napłynęły żadne istotne informacje z USA, natomiast dane z Eurostrefy jak zwykle były mieszane - z jednej strony o 0,5 m/m proc. spadła w lutym produkcja przemysłowa w lutym (oczekiwano, że się nie zmieni), z drugiej niemiecki instytut gospodarczy DIW podwyższył prognozy wzrostu PKB na  I kwartał b.r. do 0,7 proc. z 0,5 proc. Na uwagę zasługuje także sytuacja na rynku ropy, gdzie zwiększyła się presja na spadki po tym jak zażegnano groźbę strajku w Nigerii, a prezydent kartelu OPEC nie wykluczył, iż w przyszłym miesiącu zostanie zwiększone dzienne wydobycie surowca - o 0,5 mln baryłek. Zniżkował także indeks towarów CRB i rentowności 10-letnich obligacji. Wydaje się zatem, że szanse na 50 p.b. podwyżkę stóp procentowych przez FED na początku maja są wręcz bliskie zeru, choć rynek jak zawsze może mieć nadzieję.

Dzisiaj mamy dosyć ważny dzień dla dolara, gdyż poznamy dane odnośnie dwóch deficytów (handlowego i budżetowego), a także zapiski z marcowego posiedzenia FED. Deficyt handlowy (godz.14:30) może być wyższe od oczekiwań (59,0 mld USD), a zapiski (godz. 20:00) wskazać wzrost ryzyka presji inflacyjnej (tyle, że w tym kontekście warto wspomnieć o wymienionym wyżej czynniku ropy). Dane zatem mogą być mieszane, a dzień dosyć nerwowy - warto zatem zwrócić uwagę na wskazania analizy technicznej - wczorajsze naruszenie poziomu 1,2960 przez EUR/USD otwiera drogę do dalszych wzrostów. Z tym, że biorąc pod uwagę dzisiejsze informacje nie oczekiwalibyśmy notowań wyższych od 1,3010-1,3020, a sesja może zakończyć się w okolicach 1,2960-1,2975. Podsumowując, podobnie jak w przypadku złotego dzisiejsza sesja na rynku EUR/USD w ujęciu dziennym nie powinna przynieść większych zmian, a w ciągu najbliższych sesji można spodziewać się dalszego słabnięcia amerykańskiej waluty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Palladia: Deficytowa sesja