Palladia: Dolar najsłabszy od 1 marca

Marek Nienałtowski Marek Rogalski
15-10-2004, 17:09

Piątkowa sesja na rynku EUR/USD rozpoczęła się od konsolidacji. Cena euro poruszała się w wąskim przedziale pomiędzy poziomami 1,2380 – 1,2400. Inwestorzy oczekiwali na całą serię danych z USA, których publikacja rozpoczynała się o 14:30. Dodatkowo na godz. 18:00 zaplanowano wystąpienie szefa FED Alana Greenspana odnośnie sytuacji na rynku ropy.

Potem już było tylko gorzej. Gorzej dla dolara. Niedługo przed napływem długo oczekiwanych informacji ze Stanów Zjednoczonych na rynku zrobiło się nerwowo, a cena wspólnej waluty wzrosła do 1,2420. Emocje na rynku sięgnęły zenitu jednak dopiero po 14:30.

Dane z USA o sprzedaży detalicznej i cenach produkcji sprzedanej przemysłu za wrzesień były dobre dla dolara. Pierwsza wzrosła o 1,5 proc. i o 0,6 proc. bez samochodów (oczekiwano wzrostu odpowiednio 0,1 proc. i 0,3 proc.). Z kolei wskaźnik PPI zwyżkował o 0,1 proc. i o 0,3 proc. bazowa (oczekiwano dla obu wzrostu 0,1 proc.). Kurs EUR/USD zareagował spadkiem do 1,2375/80. Co z tego. Zaraz potem cena euro ruszyła silnie do góry – być może dlatego, że okazało się także, że indeks NY Empire Manufacturing za październik był słabiutki. Wyniósł on 17,43 pkt podczas gdy spodziewano się 25,00 pkt. Kilka minut potem byliśmy już powyżej 1,2480.

Silne opory na 1,2445/65 pękły niczym bańka mydlana. Kolejne słabe dla dolara dane napłynęły o 15:15. Produkcja przemysłowa wzrosła o 0,1 proc. i była niższa niż oczekiwane 0,3 proc. Wykorzystanie mocy produkcyjnych wyniosło 77,2 proc. Prognoza wynosiła 77,5 proc. Kolejny cios zielony dostał 35 minut później. Nastroje amerykańskich konsumentów były gorsze niż oczekiwano. Indeks je obrazujący, a sporządzany przez Uniwersytet Michigan w pierwszej części października wyniósł 87,5 pkt wobec prognozy na poziomie 94,0 pkt. Kurs EUR/USD ustanowił po tych informacjach maksimum na 1,2495. O godz. 16:00 opublikowano dane o sierpniowych zapasach, które wzrosły o 0,7 proc., wobec oczekiwanych 0,6 proc. Jednak niewiele to pomogło „zielonemu”, dla którego klimat dzisiaj wyraźnie się pogorszył (przebicie kluczowego poziomu 1,2450). Chwila potem cena euro naruszyła poziom figury 1.25.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski Marek Rogalski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Palladia: Dolar najsłabszy od 1 marca