Palladia: Duża zmienność notowań na rynku walutowym

Palladia Capital Markets
opublikowano: 17-02-2005, 10:17

Wczorajsza sesja na rynku złotego cechowała się dużą zmiennością notowań. W pewnym momencie kurs EUR/PLN poszybował w okolice 4,02 zł, a USD/PLN 3,0850 zł. Nie można wykluczyć, że dzisiejsza sesja również przyniesie podobny „złoty rollercoaster”.

Wczorajsza sesja na rynku złotego cechowała się dużą zmiennością notowań. W pewnym momencie kurs EUR/PLN poszybował w okolice 4,02 zł, a USD/PLN 3,0850 zł. Nie można wykluczyć, że dzisiejsza sesja również przyniesie podobny „złoty rollercoaster”.

Wczorajszy przetarg 5-letnich obligacji nie okazał się do końca udany. Sprzedano wprawdzie wszystkie 5-letnie papiery o wartości 3,2 mld zł, jednak zgłoszony przez inwestorów popyt nie był już tak duży jak przed miesiącem, a średnia rentowność spadła do poziomu 5,621 proc., a na przetargu uzupełniającym nie było już chętnych. Może to oznaczać, że rynek pomału dyskontuje już ewentualne obniżki stóp procentowych. Zmienić to mogłyby ewentualnie bardzo słabe dane makroekonomiczne, które pokazałyby wyraźniejsze hamowanie gospodarki. Co ciekawe w opublikowanym wczoraj publicznie raporcie amerykańskiego banku Meryll Lynch nie wyklucza się, że dynamika produkcji przemysłowej w najbliższych miesiącach może być ujemna, a RPP zdecyduje się aż na 200 pkt. cięcie stóp w najbliższych 12 miesiącach. Tymczasem dzisiaj o godz. 16:00 GUS opublikuje dane o styczniowej dynamice produkcji przemysłowej (szacunki 4,6 proc.r/r) i cenach produkcji sprzedanej przemysłu PPI (prognoza 5,1 proc. r/r). Oczywiście niższy odczyt będzie odebrany pro-złoty.

Wczoraj pisaliśmy, że polityka może nas w najbliższym czasie jeszcze nie jeden raz zaskoczyć. I tak podczas sejmowego głosowania nad odrzuceniem ustawy o ZUS doszło do pierwszego spięcia na linii PO-PIS, a Donald Tusk z Platformy przyznał, że wprowadzanie zmian gospodarczych z PISem może okazać się trudne. Tymczasem to właśnie na „moc” tej koalicji w nowym parlamencie liczą inwestorzy. Cały czas dochodzi także do prób tworzenia czegoś nowego na naszym politycznym podwórku. Po wczorajszych rewelacjach związanych z partią o.Rydzyka, dzisiejsza prasa spekuluje o możliwym szerokim centrolewicowym bloku pod auspicjami prezydenta Kwaśniewskiego. Co jednak ciekawe miałyby znaleźć się w nim SLD, SdPl, UP i UW, czyli partie, które na razie po części siebie nawzajem wykluczają...

Z technicznego punktu widzenia wczorajszy ruch do góry na USD/PLN i EUR/PLN pokazał, że o wyraźne umocnienie się złotego w najbliższym czasie może być trudno. Najbardziej prawdopodobny staje się scenariusz „nieuporządkowanych wahań” w najbliższym czasie. Dzisiaj oczekiwalibyśmy próby testowania okolic 4,01 na EUR/PLN i 3,0750 na USD/PLN. Silnymi wsparciami są natomiast okolice 3,0450-3,05 na USD/PLN i 3,96-3,98 na EUR/PLN.

Rynek międzynarodowy

Wczorajsza sesja na rynku międzynarodowym była dosyć nerwowa. Przed wystąpieniem Greenspana rynki zelektryzowały informacje, które napłynęły z Iranu. Doszło tam do sporego wybuchu w okolicach elektrowni atomowej. Początkowo sądzono, że rejon ten mógł zostać ostrzelany przez samolot (szpiegowski?), później jednak podano oficjalną wersję, iż był to wynik „robót drogowych”. Tyle, że i tak trudno w to uwierzyć, a rynki mogą reagować nerwowo, zwłaszcza, że sytuacja dyplomatyczna na linii Syria,Iran-USA pogarsza się.

Opublikowane o godz. 15:15 informacje o styczniowej dynamice produkcji przemysłowej w USA nieco rozczarowały. Rynków nie zaskoczyło także wystąpienie Greenspana, być może po ostatnim wystąpieniu szefa FED z 4 lutego oczekiwano nowej dawki pozytywnych niespodzianek. W efekcie dzisiaj rano notowania EUR/USD powróciły w okolice wczorajszych maksimów na 1,3060. Dzisiaj ponownie będziemy mieć wystąpienie Greenspana, jednak nie oczekuje się, żeby wniosło ono coś nowego (godz. 16:00). Przed tym o godz. 14:30 opublikowane zostaną cotygodniowe dane o bezrobociu. Natomiast o godz. 16:00 dowiemy się jakie były wskaźniki wyprzedzające w gospodarce, a o godz. 18:00 poznamy istotną wartość indeksu Philly FED za luty.

Z technicznego punktu widzenia wczorajsze odbicie EUR/USD z poziomów 1,2960 i szybki powrót w okolice 1,3050 sugeruje, iż spadek w okolice 1,2730 staje się mniej prawdopodobny. Wyraźne przebicie 1,3060 otworzy drogę do zwyżek w kierunku 1,3125. Silnym wsparciem stały się okolice 1,2960.

Zagadka Greenspana

Środowe wystąpienie Alana Greenspana prezentującego w Senacie półroczny raport dotyczący polityki monetarnej Stanów Zjednoczonych oraz kondycji gospodarki tego kraju jak zawsze była bardzo wyważona. Szef FED podkreślił, że gospodarka rozwija się w rozsądnym tempie, a inflacja znajduje się pod kontrolą. Tak jak należało tego oczekiwać mówił on także o konieczności przywrócenia dyscypliny fiskalnej, co ma pomóc w walce z deficytem płatniczym. W jego opinii musi to nastąpić jeszcze przed rokiem 2008, kiedy to na emeryturę przejdzie pokolenie lat 50/60-tych. Dla rynków finansowych najważniejsze było jednak jego stwierdzenie o tym, że realne stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych pozostają dość niskie i to pomimo faktu podwyższenia przez FED ich poziomu z 1,0 do 2,5 proc. Odebrano to jako zapowiedź kontynuacji stopniowego (w 25 pkt tempie) zacieśniania polityki pieniężnej. Alan Greenspan mianem zagadki określił jednak fakt spadku poziomu długoterminowych stóp procentowych (przy wzroście krótkoterminowych) i zasugerował, że już niedługo powinny one pójść do góry. Dziś o godz. 16:00 szef FED przedstawi raport w Izbie Reprezentantów.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Polecane