Palladia: Klincz na rynku walutowym

Palladia Capital Markets
11-08-2005, 10:10

Rynek krajowy

Rynek krajowy

Wczorajsza sesja nie przyniosła większych zmian w poziomie naszej waluty. Kurs EUR/PLN oscylował wokół 4,03 zł, a USD/PLN utrzymywał się powyżej 3,25 zł. O godz. 16:51 za jedno euro płacono 4,0305 zł, a za dolara 3,2530 zł. Dzisiaj rano złoty był jednak znów nieco mocniejszy. Po godz. 9:20 wspólną walutę wyceniano na poziomie 4,0260 zł, a „zielonego” 3,2430 zł. Odchylenie od parytetu wynosiło 14,16 proc. po mocnej stronie.

Rynek nie otrzymał wczoraj zbyt wielu informacji. Wydarzeniem na rynku długu była aukcja 12-letnich indeksowanych obligacji, które zostały sprzedane przy dość dużym popycie. Inwestorzy zgłosili "zamówienia" opiewające na 2,45 mld zł przy oferowanych papierach za 0,5 mld zł. Z innych informacji warto zwrócić uwagę na wypowiedź wiceministra finansów, Stanisława Steca, który przyznał, iż tegoroczne wpływy z podatków PIT,CIT i VAT mogą być wyższe nawet o 10 mld zł wobec wcześniejszych założeń. Pomału wkraczamy także w okres przedwyborczy - posłowie Prawa i Sprawiedliwości przedstawili postulaty zmierzające do tego, aby polski rząd wszelkimi możliwymi środkami zablokował zbliżającą się fuzję dwóch największych polskich banków, Pekao S.A. i BPH. Choć pomysł ten wywołał krytykę ze strony Platformy Obywatelskiej, to jednak jest ryzyko, że zacznie on częściej powracać i może tym samym z czasem przyczynić się do pogorszenia się nastrojów wśród zagranicznych inwestorów. Na razie traktują oni całą tą sytuację jako grę przedwyborczą mającą na celu poprawienie notowań PiS.

Co dalej? Wykresy nie dają na razie żadnych wyraźnych sygnałów, które mogłyby doprowadzić do szybkiej zmiany dotychczasowego trendu na złotym. Niemniej jednak biorąc pod uwagę dzisiejsze, popołudniowe dane o bilansie płatniczym Polski (oczekuje się deficytu na poziomie 320 mln EUR) pole do dalszej aprecjacji naszej waluty może być dosyć ograniczone. Wsparciami na EUR/PLN są okolice 4,02, a oporem jest rejon 4,0450. Z kolei w przypadku USD/PLN nie można wykluczyć przetestowania nowego wsparcia na 3,2370. Oporem pozostają okolice 3,2750.

Rynek międzynarodowy:

Środowa sesja przyniosła próbę ataku na nowe maksima na EUR/USD, którą jednak można na razie uznać za niezbyt udaną. Doszło wprawdzie do naruszenia wczorajszego poziomu 1,2414 i ustanowienia nowego maksimum na 1,2424, jednak później rynek dosyć szybko zawrócił w dół. Z drugiej strony coraz lepiej trzymają się także wsparcia na 1,2330-1,2350 i w efekcie w godzinach nocnych rynek powrócił w okolice 1,2420, jednak nie udało się ustanowić nowego maksimum. Dzisiaj po godz. 9:30 za jedno euro płacono 1,2410. Ostatnie dni pokazują, iż na rynek eurodolara pozostaje w coraz większym „klinczu” pomiędzy 1,2330, a 1,2425.

Na rynku dosyć dużo mówiono wczoraj o kwestii chińskiej w kontekście wcześniejszych nocnych informacji. Tamtejszy bank centralny poinformował o możliwości zawierania transakcji typu forward i swapów na tamtejszą walutę, a także zapowiedział przedstawienie szczegółów odnośnie składu nowego koszyka walutowego, który zastąpił wcześniejszy 100 proc. związek z amerykańskim dolarem. Dominującą rolę mają mieć w nim dolar, jen i euro. Poza tym informacji makro nie było wiele. Zupełnie inaczej będzie dzisiaj. Już rano nadeszły informacje z Niemiec, które okazały się lepsze od oczekiwań. Tamtejszy Federalny Urząd Statystyczny poinformował, iż w II kwartale PKB wzrósł o 1,5 proc. r/r i nie zmienił się w relacji do poprzednio kwartału. Na rynku prognozowano wzrost na poziomie 0,9 proc. r/r. Wyższa była także inflacja, która w lipcu wyniosła 0,5 proc. m/m i 2,0 proc. r/r. W tym kontekście inwestorzy będą z uwagą obserwować publikowany dzisiaj o godz. 10:00 comiesięczny raport Europejskiego Banku Centralnego i dane o PKB w II kwartale dla całej strefy euro (godz. 11:00). Oczekuje się figury na poziomie 0,3 proc. kw/kw. Dzisiaj Komisja Europejska poda także nowe prognozy wzrostu gospodarki w kolejnych kwartałach. Ze Stanów Zjednoczonych kluczowe będą dane o lipcowej sprzedaży detalicznej, którą poznamy o godz. 14:30. Szacunki wynoszą odpowiednio 2,4 proc. m/m i 0,6 proc. m/m bez uwzględnienia samochodów.

Technika pokazuje, że rynek pozostaje w klinczu pomiędzy wsparciem na 1,2330, a oporem 1,2425. Teoria mówi, że im wyższa zmienność notowań przed ważnymi oporami, tym większe szanse na wystąpienie poważniejszej korekty. Mowa tutaj o kluczowym oporze 1,2450 i równie kluczowym wsparciu na 1,2250, w którego stronę rynek może wykonać tzw. ruch powrotny. Wiele zależeć będzie jednak od spływających danych makro, zwłaszcza jutrzejszych danych o deficycie handlowym USA. Na razie rynek poważnie boi się negatywnego wpływu na tą figurę ze strony ropy naftowej.

Marek Rogalski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Palladia: Klincz na rynku walutowym